Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2016-10-22 18:43:22 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: Stracona szansa BBTS-u

Fot.: Anna Jabłczyk

Podopieczni Miroslava Palguta po bolesnej porażce w zaległym starciu przeciwko Cuprum Lubin, chcieli wzmocnić morale drużyny w kolejnym ligowym starciu. Kluczową dla obrazu całego starcia była partia otwierająca to spotkanie. Gospodarze mieli dwie piłki setowe, których nie potrafili wykorzystać. W sytuacji tej, zimną krew zachowali siatkarze z Katowic, dzięki czemu to oni cieszyli się z wygranej we wspomnianej partii, a potem w całym meczu. Najskuteczniejszym graczem tego wieczora był Gert Van Walle, zdobywca 17 punktów. Statuetka MVP trafiła do innego siatkarza zwycięskiej ekipy, przyjmującego Gieksy - Rafała Sobańskiego.

Pierwsza odsłona meczu rozpoczęła się od imponującego prowadzenia BBTSU-u (4:0). W kolejnych akcjach zawodnicy gospodarzy utrzymywali wypracowany dystans punktowy (10:5). Szczęście miejscowych nie trwało jednak długo, ponieważ przy zagrywce Gerta Van Walle na tablicy wyników pojawił się remis (14:14). Po przerwie na żądanie trenera Palguta skutecznymi atakami ze skrzydła popisał się Paweł Gryc (16:14). Następnie siatkarze z Bielska-Białej wypracowali przewagę na miarę piłki setowej (24:22). Pomimo to, nie potrafili oni wykorzystać swoich akcji w ataku, aby zakończyć tę partię starcia (24:24). Tym samym dobra postawa w bloku po stronie przyjezdnych dała im zwycięstwo w inauguracyjnej odsłonie meczu (24:26).

Druga część spotkania rozpoczęła się od remisu (2:2). Następnie siatkarze rywala uzyskali dwupunktowe prowadzenie (3:5, 4:6). Po chwili na tablicę wyników powrócił remis (6:6). Potem trener Miroslav Palgut zareagował na to, co dzieje się na parkiecie, wprowadzając zmiany w wyjściowym składzie. Na boisku pojawili się Bartosz Janeczek oraz Krzysztof Bieńkowski. Do nich dołączyli w dalszej części meczu Mariusz Gaca czy Miloš Vemić. Pomimo tego, siatkarze z Bielska-Białej tracili już cztery oczka" do rywala (14:18), po czym odrobili straty (17:18). Wkrótce Krulicki popisał się atakiem ze środka (20:23). W końcówce, pierwszą piłkę setową dla rywala obronił serbski przyjmujący po stronie ekipy miejscowych (22:24), jednak autowa zagrywka Janeczka sprowadziła obydwie drużyny na 10 minutową przerwę (22:25).

Kolejna część meczu rozpoczęła się dobrze dla przyjezdnych, którzy wypracowali aż trzy punkty przewagi (0:3), po czym natychmiast o przerwę poprosił szkoleniowiec gospodarza. Po rozmowie z trenerem na tablicy wyników dalej widniało prowadzenie katowiczan. Gdy dystans między obydwiema ekipami wzrósł do sześciu punktów, ponownie Miroslav Palgut przywołał swoich zawodników (3:9). Po chwili dwie skuteczne akcje po stronie gospodarzy zbliżyły ich do rywala z Katowic (5:9). W kolejnych akcjach błędy własne na kontrach, pogrążały bielszczan (5:12). Następny skuteczny atak przyjezdnych zbudował już prawie niemożliwą do odrobienia przez miejscowych przewagę (7:17). Sytuacja na parkiecie nie uległa zmianie, pomimo mocnych uderzeń bielszczanie nie potrafili się skutecznie przebić przez katowicki blok (13:22). Punkt na miarę zakończenia tego starcia zdobył były siatkarz klubu z Podbeskidzia, Siergiej Kapelus (15:25).

BBTS Bielsko-Biała – GKS Katowice 0:3 (24:26, 22:25, 15:25)

Składy zespołów:

BBTS Bielsko-Biała
: Grzechnik, Storozhylov, Siek, Gryc, Bartoš, Kwasowski, Koziura (L) oraz Czauderna (L), Vemić, Modzelewski, Bieńkowski, Janeczek, Gaca

GKS Katowice: Krulicki, Falschi, Błoński, Kapelus, Kalembka, Van Walle, Mariański (L) oraz Stańczak (L), Stelmach, Butryn, Sobański, Fijałek.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane