Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2016-10-21 22:16:58 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: Dobra passa Resovii trwa

Początek sezonu 2016/2017 układa się kapitalnie dla siatkarzy z Rzeszowa. Po czterech rozegranych spotkaniach mają na swoim koncie komplet 12 punktów. Dzisiaj gracze Asseco Resovii, na własnym terenie pokonali Lotos Trefl 3:1. Gdańszczanie bardzo słabo rozpoczęli to spotkanie. W dwóch pierwszych setach dali się całkowicie zdominować przez swoich rywali. Dopiero po dziesięciominutowej przerwie coś drgnęło w szeregach przyjezdnych, czego efektem jest okazała wygrana 25:17. W czwartej partii po chwilowych kłopotach kropkę nad "i" postawili podopieczni trenera Andrzeja Kowala. MVP spotkania został wybrany John Gordon Perrin.

Spotkanie pewnym atakiem otwiera Rossard (1:0). As serwisowy Schulza daje gdańszczanom prowadzenie 2:4. Po chwili atakujący przyjezdnych posyła piłkę w aut i mamy remis 4:4. Od tego momentu zespoły toczą ze sobą wyrównaną walkę (6:6). Kolejne akcje na swoją korzyść rozstrzygają rzeszowianie dzięki czemu odskakują na trzy "oczka" (10:7). Gracze Lotosu Trefla bardzo szybko biorą się za odrabianie strat. Kontrę wykorzystuje Mika, czym doprowadza do wyniku 10:9. Siatkarze Asseco Resovii nie zamierzają oddawać pola rywalowi, dlatego utrzymują dwupunktowe prowadzenie (13:11). Niestety gdańszczanie zaliczają chwilową niemoc w ataku (16:12). O czas prosi trener Anastasi. Po powrocie na boisko trwa dobra passa miejscowych (19:14). W końcówce punktową zagrywką popisuje się Masny, jednak nie robi on większej krzywdy rzeszowianom (21:16). Ostatnie akcje to festiwal zepsutych serwisów. Ostatecznie partię numer jeden 25:18 wygrywają miejscowi.

Kolejnego seta od mocnego uderzenia rozpoczynają rzeszowianie (2:0). Bardzo szybko w drużynie gości dochodzi do zmiany na pozycji atakującego. W miejsce Schulza pojawia się Romać. Pierwszy punkt dla gdańszczan zdobywa Paszycki (3:1). Rossard nie przyjmuje zagrywki Miki, co sprawia, że gracze Lotosu Trefla zmniejszają straty do jednego punktu (5:4). Po chwili w ataku myli się Pietruczuk i na tablicy mamy wynik 7:4. O czas prosi trener Anastasi. Cenne punkty z zagrywki dokłada Ivović, czym zwiększa prowadzenie swojego zespołu do pięciu "oczek" (12:7). Drugą przerwę wykorzystuje szkoleniowiec gości. Kolejny raz w tym spotkaniu siatkarze znad morza mają problemy ze skutecznością (16:8, 19:11). Srebrnym medalistom z ubiegłego sezonu, mimo wysokiej przewagi, przydarza się chwila rozluźnienia, co skutkuje niwelowaniem strat przez ich rywali (20:14). Profilaktycznie o czas prosi trener Kowal. Do końca seta zawodnicy po obu stronach siatki dobre akcje przeplatają błędami (23:17). Partię zamyka zepsuty atak gości (25:17).

Dziesięciominutowa przerwa bardzo pozytywnie wpłynęła na gdańszczan, którzy trzecią odsłonę spotkania rozpoczynają od prowadzenie 1:4. Gospodarze pojedynku nie zamierzają poddawać się bez walki, dlatego w ekspresowym tempie biorą się za odrabianie strat. Po chwili doprowadzają oni do remisu 4:4. Taki stan działa mobilizująco na podopiecznych trenera Anastasiego, którzy dzięki dobrej dyspozycji Pietruczuka odskakują na trzy "oczka" (6:9). Tym razem gra gospodarzy nie wygląda najlepiej (9:14). Andrzej Kowal chcąc ratować sytuację najpierw dokonuje podwójnej zmiany. Na boisku w miejsce Drzyzgi i Rossarda pojawia się Schoeps oraz Tichacek. Kiedy to nie przynosi rezultatu prosi o czas. Gracze Lotosu Trefla nie zważając na problemy rywala spokojnie dążą do wygranej w tym secie (10:19). Do końca na parkiecie rządzi tylko jeden zespół (13:21). Ostatnie słowo należy do Miki, który pewnym atakiem daje swojej drużynie zwycięstwo 17:25.

Pierwsze akcje czwartej partii, to wyrównana gra bo obu stronach siatki (2:2). Kiedy w ataku powstrzymany zostaje Rossard goście wychodzą na prowadzenie 2:4. Po chwili francuski atakujący ponownie nie przebija się przez blok rywali (3:6). W szeregach rzeszowian na boisku pojawia się Schoeps, który kilka minut później asem serwisowym niweluje straty Resovii do jednego "oczka" (5:6). W kontrze skutecznie Perrin i mamy remis 8:8. Tym razem lepszy fragment gry notują gospodarze pojedynku. Blok Możdżonka daje rzeszowianom prowadzenie 12:9. O czas prosi trener Anastasi. Po powrocie na plac boju znakomicie w polu serwisowym radzi sobie Perrin (16:10). Goście niestety mają spore problemy ze skończeniem własnej akcji, co skutkuje zwiększanie ich strat (18:11). W kryzysowym momencie ciężar gry na swoje barki bierze Romać (19:14). Końcówka spotkania toczy się pod dyktando rzeszowian, którzy pewnie kroczą po kolejne zwycięstwo w tym sezonie (21:14). Mecz atakiem ze środka kończy Możdżonek. Rzeszowianie wygrywają 25:17, a całe spotkanie 3:1.


Asseco Resovia Rzeszów - Lotos Trefl Gdańsk 3:1 (25:18, 25:17, 17:25, 25:17)

Składy zespołów:

Asseco Resovia Rzeszów:
Nowakowski, Lemański, Perrin, Ivović, Rossard, Drzyzga, Wojtaszek (libero) oraz Schoeps, Tichacek, Dryja, Winters, Depowski

Lotos Trefl Gdańsk: Grzyb, Pietruczuk, Schulz, Paszycki, Romać, Mika, Gacek (libero) oraz Romać, Stępień, Jakubiszak

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane