Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2016-10-20 20:47:34 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: Czy wynik zweryfikuje regulamin?

Fot.: Magdalena Kudzia

Spotkanie w Szczecinie dobrze rozpoczęli gospodarze, jednak końcówka pierwszej partii należała już do bełchatowian, którzy ostatecznie wygrali cały mecz w trzech setach. MVP został młody rozgrywający Marcin Janusz. Wydaje się jednak, że kwestia wyniku zostaje sprawą otwartą, gdyż podczas jednej z akcji na boisku po stronie bełchatowskiej Skry przebywało jednocześnie czterech obcokrajowców. Sprawa zostanie zweryfikowana i dopiero wtedy dowiemy się, jak ostatecznie zostaną rozwiązane losy spotkania Espadonu ze Skrą Bełchatów.

Set inaugurujący to spotkanie rozpoczyna się od skutecznego ataku Ruciaka (1:0). W kolejnej akcji blokiem zatrzymany zostaje Lisinać (2:0). Gospodarze bardzo szybko budują sobie małą przewagę na początku seta (3:0). Zepsuta zagrywka Klutha daje bełchatowianom pierwszy punkt (4:1). Nieco dłuższa akcja zakończona zostaje błędem dotknięcia siatki przez gospodarzy (5:4). Po bloku na Wołoszu na tablicy wyników pojawia się remis (5:5). Bełchatowski team nie pozwala siatkarzom Espadonu na ponowną „ucieczkę” punktową (7:6). W ataku z prawego skrzydła melduje się Bartosz Kurek, który dopiero niedawno dołączył do bełchatowskiej Skry po rozwiązaniu kontraktu z japońskim zespołem (9:8). Dobre zagranie Perłowskiego daje gospodarzom trzy punkty przewagi (11:8). Błędy po szczecińskiej stronie siatki sprawiają, że na tablicy wyników ponownie widnieje remis (11:11). Gospodarze nie zwalniają tempa i utrzymują na swoim koncie niewielką przewagę (15:13). Czujność Lisinaca na środku siatki ponownie wyrównuje stan rywalizacji (17:17). Dłuższa wymiana piłki więcej korzyści przynosi gospodarzom, w szeregach których punktuje Ruciak i o czas szybko prosi trener Blain (20:19). Oczko przewagi bełchatowskiej Skrze daje skuteczny atak Kurka i tym razem swoich podopiecznych przywołuje do siebie szkoleniowiec gospodarzy (20:21). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są bełchatowianie po zepsutej zagrywce Wołosza (23:24). Po asie serwisowym Lisinaca o czas prosi szkoleniowiec gospodarzy (27:28). Partia kończy się ostatecznie z korzyścią dla bełchatowian po błędzie w szczecińskiej ekipie (27:29).

Od zepsutej zagrywki gospodarzy rozpoczyna się rywalizacja w drugiej partii (0:1). Bełchatowianie zaczynają coraz pewniej czuć się na boisku, co ma odzwierciedlenie w każdym kolejnym zagraniu (1:2). Dłuższa wymiana kończy się autowym atakiem Klutha (3:4). Przyjezdni bardzo szybko budują swoją przewagę nad gospodarzami (3:6). Atakiem ze środka drugiej linii punktuje Penczev, natomiast w kolejnej akcji myli się Kurek (5:7). Gospodarzom nie pomagają liczne błędy i przy stanie 5:10 do szybkiej reakcji zmuszony jest szkoleniowiec szczecińskiej ekipy. Po powrocie na plac gry kolejne oczko na swoim koncie zapisują bełchatowianie (5:11). Od pewnego momentu utrzymuje się dystans punktowy pomiędzy ekipami (7:13). Z mocnych ataków nie rezygnuje Kurek (8:14). Dwa błędy w ataku notuje Szalpuk i topnieje nieco różnica punktowa (10:14). Dobra zagrywka Zajdera daje gospodarzom okazje do zapunktowania (14:18). Szczecinianie próbują Gonic rywali, ale to przyjezdni są zdecydowanie bliżej wygrania kolejnej partii (17:22). W polu serwisowym punktuje Kurek (17:23). Z lewego skrzydła swój atak kończy Borovnjak, a w przyjęciu nie radzi sobie Piechocki (19:23). Szalpuk zapewnia swojej ekipie piłkę setową (19:24). Partia kończy się widowiskowym zbiciem Kurka (19:25).

Set numer trzy otwiera skuteczny blok w wykonaniu gospodarzy (1:0). Kolejny dobry blok szczecinian pozwala im na osiągnięcie dwóch punktów przewagi na początku partii (3:1). Dłuższa walka na parkiecie zostaje zwieńczona skutecznym atakiem Wiki (6:4). Goście błyskawicznie doprowadzają do remisu (7:7). Kibice stają się świadkami wyrównanej walki punkt za punkt (10:9). Zatrzymany blokiem Kluth i na tablicy wyników pojawia się remis po 11. Dobre akcje przeplatane są dużą ilością błędów w polu serwisowym, co obniża nieco wartość tego starcia (14:15). Żadna z ekip nie jest w stanie wypracować sobie choćby minimalnej przewagi (16:16). Wyrównany przebieg tej partii może zwiastować ciekawą końcówkę (19:19). Błąd po stronie gospodarzy sprawia, że niezwykle cenne dwa punkty przewagi mają goście a o czas zmuszony jest poprosić trener Simojlović Gospodarze nie poddają się jeszcze i nów mamy remis (21:21). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są bełchatowianie, ale o czas prosi jeszcze szkoleniowiec gospodarzy (23:24). Długą akcję wieńczy błąd dotknięcia siatki przez Lisinaca i walka trwa dalej (25:24). Tym razem czas dla bełchatowian. Ostra wymiana ciosów w końcówce tej partii więcej szczęścia daje bełchatowianom, którzy wygrywają po ataku Gladyra ze środka siatki (27:29).



Espadon Szczecin – PGE Skra Bełchatów 0:3 (27:29, 19:25, 27:29)

Składy zespołów:

Espadon Szczecin: Kluth, Wołosz, Perłowski, Zajder, Ruciak, Sladecek, Mihułka (L) oraz Gałązka, Wika, Borovnjak, Murek (L);

PGE Skra Bełchatów: Lisinać, Kurek, Bednorz, Gladyr, Janusz, Szalpuk, Piechocki (L) oraz Penczev, Uriarte, Włazły, Winiarski;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane