Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2016-10-19 20:47:37 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: azsczestochowa.pl

"Bandero znów kłamie". Oświadczenie prezesa AZS

W związku z kolejnymi uderzającymi w klub wypowiedziami byłego zawodnika AZS-u, Felipe Bandero włodarze informują, iż nie mają one żadnego pokrycia w faktach. Zgodnie z podpisanym kontraktem, zawodnik otrzymał całe należne mu wynagrodzenie.

– W rozmowie z zawodnikiem obiecałem, że klub wypłaci mu całość kontraktu gdy tylko otrzyma środki z tytułu umowy sponsorskiej i stanie się to na przełomie sierpnia i września 2016 roku. Zawodnik otrzymał całość środków w lipcu 2016 roku – mówi prezes AZS Roman Lisowski.

Zawodnik, który na początku poprzedniego sezonu doznał kontuzji, przez półtora miesiąca korzystał z leczenia finansowanego przez klub. – Nie zgadzał się z diagnozą, która zalecała dodatkową przerwę, a została wydana przez wybitnego specjalistę, Pana Profesora Krzysztofa Ficka. Zawodnik postanowił leczyć się na własną rękę w Szwajcarii. W tym momencie klub miał możliwość jednostronnego odstąpienia od umowy, czego nie zrobił, a z perspektywy czasu można uznać to za błąd – dodaje Lisowski.

Prawdą jest, że zgodnie z zapisem w kontrakcie zawodnik miał regulować opłaty za media w wynajmowanym mieszkaniu, jeśli kwota przekroczy 500 złotych. W listopadzie 2015 roku zawodnik, pomimo przedstawienia rachunków za media, nie zapłacił różnicy pomiędzy kwotą rzeczywistą, a pokrywaną przez klub kwotą 500 złotych. Klub sukcesywnie regulował te rachunki do końca obowiązywania umowy, a następnie potrącił tę różnicę z kontraktu. Zawodnik, w trakcie obowiązywania umowy, był o tym informowany.

Felipe Bandero podnosi też temat samochodu służbowego. – Zgodnie z zapisami kontraktu przekazaliśmy zawodnikowi samochód w użytkowanie. Ponieważ klub zawarł umowę z zawodnikiem, a nie jego partnerką, to ubezpieczenie dotyczyło tylko zawodnika. Koszty ubezpieczenia, na podstawie faktury, pokrył klub, a umowa z ubezpieczycielem była zawarta z klubem, a nie bezpośrednio z zawodnikiem – mówi prezes AZS.

- Jednocześnie informujemy, iż Felipe Bandero grał w barwach AZS Częstochowa na podstawie wydanego przez organa administracyjne pozwolenia na pracę. Trudno nam odnosić się do kłopotów, które miały spotkać zawodnika na lotnisku poza granicami Polski.

Zawodnik, zgodnie z zapisami kontraktu, ma możliwość dochodzenia swoich racji na drodze sądowej. W związku z zarzutami, jakie formułuje wobec naszego klubu, dziwi nas, że z tej możliwości nie skorzystał.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane