PlusLiga | 2016-10-16 16:54:20 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Bardzo dobre widowisko zapewnili dziś siatkarze LOTOSU Trefla i kędzierzyńskiej Zaksy kibicom zgromadzonym w gdańskiej hali. Niezwykle zacięte cztery partie więcej szczęścia dały ostatecznie przyjezdnym, którzy mogli cieszyć się z zapisania na swoim koncie pełnej puli punktów za to spotkanie. Zwycięscy tego dnia kędzierzynianie lepiej od swoich przeciwników spisali się m.in. w elemencie bloku. MVP został przyjmujący ekipy prowadzonej przez trenera Ferdinando de Giorgiego, Sam Deroo.
Spotkanie rozpoczyna się od zepsutej zagrywki Paszyckiego, a w kolejnej akcji punktowym blokiem popisuje się Wiśniewski (0:2). Bardzo szybko o przerwę dla swojego zespołu prosi Andrea Anastasi, gdyż spustoszenie w polu serwisowym sieje Bieniek (0:4). Gospodarze próbują niwelowac straty punktowe, w czym pomaga blok Gawryszewskiego (4:7). Wykorzystanie przez Mikę ataku z szóstej strefy zmusza trenera kędzierzyńskiej ZAKSY do szybkiej reakcji (5:7). Błędy przyjezdnych sprawiają, że błyskawicznie na tablicy wyników pojawia się remis (7:7). Oba teamy nawiązują walkę punkt za punkt (9:9). Przez potrójny blok przedziera się Pietruczuk i to gospodarze mają na swoim koncie punkt przewagi nad rywalem (10:9). Nieco dłuższa wymiana kończy się skutecznym zagraniem Deroo na lewym skrzydle (11:12). Przytomność kędzierzynian na bloku pozwala im na ponowne zbudowanie dwóch punktów przewagi (12:14). Pojedynczy blok Konarskiego oraz zdobycie punktu tym samym elementem przez Deroo mocno deprymuje trenera Anastasiego, który ponownie przywołuje do siebie swoich podopiecznych (13:17). Przewaga kędzierzynian pozwala im na nieco spokojniejsze kontrolowanie przebiegu tej partii (16:21). Goście bardzo szybko zmierzają do zakończenia tego seta swoim zwycięstwem (16:23). Partia kończy się udanym zagraniem Konarskiego (18:25).
Drugą partię rozpoczynamy od zepsutej zagrywki Konarskiego (1:0). Nieco dłuższą wymianę kończy [bDeroo[/b] z lewego skrzydła (1:2). Przy stanie 4:2 o czas dla swojej ekipy poprosił Ferdinando de Giorgi. Gospodarze coraz śmielej poczynają sobie na boisku i kontrolują początek tej partii mając na swoim koncie dwa punkty przewagi (7:5). Dobrą zmianę w ataku daje Romać punktując raz za razem (9:6). Do remisu nie pozwala doprowadzić Grzyb atakiem ze środka siatki (11:9). Gdańszczanie poprzez swoje skuteczne zagrania budują różnicę punktową (14:11). Przy stanie 15:11 szybko reaguje szkoleniowiec kędzierzyńskiej ZAKSY. Bardzo dobrze na boisku w dalszym ciągu spisuje się Szymon Romać (16:11). Losy tej partii są zupełna przeciwnością seta inaugurującego to spotkanie (18:13). Ze środka drugiej linii punktuje Deroo (19:16). Błąd dotknięcia siatki po stronie gospodarzy znacznie niweluje różnice punktowe (20:18). Królem polowania w polu serwisowym jest Romać (22:18). Gdańszczanie stają przed szansą wyrównania stanu rywalizacji, ale mylą się w polu serwisowym (24:20). Jeszcze w końcówce reaguje Andrea Anastasi (24:21). Ostatecznie rywalizacja w tej partii kończy się atakiem Paszyckiego (25:21).
Dłuższa akcja na początku trzeciej partii zostaje zwieńczona skutecznym zagraniem Miki (1:0). W kolejnej akcji ponownie punktują gospodarze (2:0). Podobnie jak w poprzedniej partii niewielką przewagę budują sobie gdańszczanie (4:2). Długą wymianę ciosów kończą na swoją korzyść kędzierzynianie (5:4). Dotknięcie siatki przez ekipę gospodarzy doprowadza do remisu (7:7). Błąd Romacia zostaje naprawiony przez Grzyba (8:8). Mocne zbicie piłki przez Bieńka nie daje żadnych szans gdańskim blokującym (8:9). Oba teamy nawiązują walkę punkt za punkt (10:11). Widowiskowym blokiem zatrzymany zostaje Buszek i o punkt lepsi są gospodarze (12:11). Sprytem w ataku popisuje się Mika (14:13). Ponownie wracamy do rywalizacji punkt za punkt (16:15). Z trudnej piłki punktuje Sam Deroo, a przytomność na siatce zachowuje Wiśniewski (16:17). Z zagrywką Bieńka nie radzi sobie Mika i przysługującą przerwę wykorzystuje szkoleniowiec nadmorskiej ekipy (16:18). Bardzo dobrze w polu serwisowym radzi sobie także Romać i tym razem reaguje Ferdinando de Giorgi (19:19). Zagranie blok-aut Miki przynosi gdańszczanom niezwykle cenny punkt (21:20). Końcówka seta ma bardzo zacięty przebieg (22:22). Przy stanie 23:22 drugą przerwę wykorzystuje trener gości. Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są gospodarze po zagraniu Miki (24:23). Bez bloku atakuje Konarski i partia trwa dalej (24:24). Rywalizacja kończy się blokiem na Mice (24:26).
Od skutecznej akcji gdańszczan rozpoczyna się rywalizacja w czwartym secie. W kolejnej akcji punktuje Konarski (1:1). Już po raz kolejny w tym spotkaniu nawiązuje się walka punkt za punkt (4:3). Punktową zagrywką popisuje się Konarski i przewaga gości urasta do dwóch oczek (4:6). Gospodarze jednak się nie zrażają i bardzo szybko doprowadzają do wyrównania (6:6). Po obu stronach siatki nie brakuje niezwykle widowiskowych zagrań (8:9). Żadna z ekip nie jest w stanie od dłuższego czasu zbudować sobie jakiejkolwiek przewagi (10:11). Od dobrych kilku akcji jesteśmy świadkami zaciętej walki (13:13). Atak Miki po bloku rywali daje gospodarzom dwa punkty przewagi (15:13). Goście jednak niemal błyskawicznie wyrównują stan rywalizacji (16:16). Wyrównana końcówka zwiastuje wiele emocji (21:20). W ataku myli się Szymon Romać i o czas zmuszony jest poprosić Andrea Anastasi (21:22). Piła meczowa dla przyjezdnych pada po skutecznym ataku Konarskiego (23:24). O przerwę prosi jeszcze szkoleniowiec Lotosu Trefla. Całe spotkanie kończy się brakiem obrony po stronie gospodarzy (23:25).
Lotos trefl Gdańsk – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3 (18:25, 25:21, 24:26, 23:25)
Składy zespołów:
Lotos Trefl Gdańsk: Gawryszewski, Masny, Schulz, Paszycki, Mika, Pietruczuk, Gacek (L) oraz Grzyb, Romać, Jakubiszak, Stępień;
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Konarski, Deroo, Buszek, Wiśniewski, Bieniek, Toniutti, Zatorski (L) oraz Bociek, Pająk, Czarnowski;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.