PlusLiga | 2016-10-11 21:06:03 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl
AZS Częstochowa po dwóch kolejkach PlusLigi zajmuje czternaste miejsce w tabeli. - Jastrzębianie pokazali nam miejsce w szeregu - powiedział po piątkowym meczu Paweł Adamajtis, atakujący Akademików.
Podopieczni Michała Bąkiewicza początku sezonu 2016/17 nie mogą zaliczyć do udanego. Najpierw przegrali na wyjeździe z Cerradem Czarnymi Radom 0:3, a kilka dni później we własnej hali ulegli Jastrzębskiemu Węglowi również 0:3.
- W meczu przeciwko drużynie z Jastrzębia nie graliśmy siatkówki, tylko antysiatkówkę. Jastrzębianie pokazali nam nasze miejsce w szeregu. Bardzo szkoda tego spotkania, ponieważ graliśmy u siebie i to my powinniśmy narzucić przeciwnikom swój rytm - powiedział Paweł Adamajtis.
Biało-zieloni w inaugurującym meczu w Radomiu prezentowali się zdecydowanie lepiej, niż w Częstochowie. W miniony piątek nie mieli żadnych argumentów, aby przeciwstawić się jastrzębianom.
- W Radomiu graliśmy znacznie lepiej. To smutne, że ten ostatni mecz nam nie wyszedł. Możemy śmiało powiedzieć, że przeszliśmy koło tego spotkania - wyznał atakujący.
I dodał - Ciężko wskazać jeden konkretny element, który zawiódł. Na pewno dokładnie przeanalizujemy ten mecz i wyciągniemy wnioski.
Akademicy zgodnie podkreślają, że łatwo nie poddadzą się i w kolejnych pojedynkach dadzą z siebie wszystko, aby odnieść upragnione zwycięstwo. W najbliższą sobotę AZS na wyjeździe zmierzy się z jednym z beniaminków PlusLigi - GKS-em Katowice.
- Na pewno będziemy walczyć w każdym spotkaniu. Musimy zapomnieć o tym, co wydarzyło się w ubiegły piątek. Na pewno wyciągniemy wnioski z ostatniej porażki i będziemy walczyć o punkty - zakończył Adamajtis.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.