PlusLiga | 2016-10-10 20:42:50 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl
- O naszym zwycięstwie zdecydowała lepsza gra w defensywie, a także skuteczniejsza zagrywka - ocenił MVP spotkania ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PGE Skra Bełchatów. W następnej kolejce spotkań jego drużyna zmierzy się z Asseco Resovią Rzeszów.
Kilka dni temu przedłużył pan kontrakt z PGE Skrą na kolejny sezon. Aż tak dobrze czuje się pan w Bełchatowie?
Srecko Lisinac: Przeprowadziłem rzeczową rozmowę z prezesem Piechockim i doszliśmy do porozumienia w kwestii przedłużenia mojej umowy. Czuję się dobrze nie tylko w Bełchatowie, ale w ogóle, w Polsce. Praktycznie wszędzie, gdzie gramy trybuny są pełne, jest fajna atmosfera, wszystko jest profesjonalnie zorganizowane. Nie wiem czy w Europie gdzieś jeszcze tak jest. No, może we Włoszech.
No właśnie. Nie ciągnie pana choćby do Włoch, gdzie gra wielu Serbów?
- Ciągnie mnie wszędzie, chciałbym w przyszłości spróbować gry w różnych ligach. Niestety, nie można grać w kilku miejscach jednocześnie. Na razie więc wybrałem Polskę. Po wypełnieniu kontraktu w Bełchatowie, jeśli zdrowie mi dopisze, spróbuję swoich sił w innej lidze.
W PGE Skrze jest spora konkurencja na środku siatki, szczególnie teraz, gdy dołączył Jurij Gladyr. Trzeba się mocno starać?
- Jurij to świetny zawodnik, z bardzo wyraźną osobowością i silnym charakterem. Na treningach daje z siebie więcej niż sto procent i sprawił, że rywalizacja na naszej pozycji stała się jeszcze większa. Ciągle naciska, żeby pracować więcej i więcej. Ale to bardzo dobrze, bo dzięki temu wszyscy jeszcze bardziej się staramy. Na pewno motywacji nam nie zabraknie. Myślę, że wszyscy środkowi Skry prezentują podobny poziom, popychamy się nawzajem do przodu, a tym samym, dajemy więcej drużynie.
*więcej na plusliga.pl
**rozmawiała Ilona Kobus
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.