PlusLiga | 2016-10-10 11:39:29 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl
Jastrzębski Węgiel odniósł już dwa zwycięstwa w PlusLidze. W 1. kolejce pokonał Indykpol AZS Olsztyn 3:2, a w ostatni piątek AZS Częstochowa 3:0. - Zagraliśmy bardzo dobry mecz - powiedział Maciej Muzaj, atakujący drużyny ze Śląska.
Piątkowy mecz pomiędzy AZS Częstochowa a Jastrzębskim Węglem należał do tej kategorii spotkań, które popularnie określa się mianem "godziny z prysznicem". Jastrzębianie od pierwszych piłek prezentowali wysoki poziom skuteczności w ataku, obronie i kontrataku. W pełni kontrolowali grę i nie pozwolili nawiązać przeciwnikom równorzędnej walki.
- Cieszę się, że udało się nam wygrać 3:0. Nie będę ukrywał, że trochę baliśmy się trzeciego seta, ponieważ ta dziesięciominutowa przerwa może dużo zmienić. Trzeba być bardzo skoncentrowanym, wyjść na trzeciego seta w pełni dogrzanym i skupionym, żeby przeciwnik nie mógł odmienić już losów meczu. Cieszę się bardzo, że w piątek udało się nam rozegrać równe spotkanie - powiedział Maciej Muzaj.
Różnice pomiędzy zespołami widać było w każdym elemencie. Od przyjęcia, ataku, obrony, a kończąc na zagrywce. - Zagraliśmy bardzo dobry mecz. To nie tak, że AZS Częstochowa nam oddał pole do gry. Po prostu w tym spotkaniu dużo rzeczy nam wychodziło, dobrze zagraliśmy blokiem, choć i częstochowianom zdarzyło się ustawić szczelny blok, szczególnie podczas moich ataków - zauważył atakujący.
Maciej Muzaj po raz kolejny mógł być zadowolony ze swojej gry jak i całej drużyny. Zawodnik spotkanie zakończył z 14 punktami na koncie i 48% skutecznością w ataku.
- Jestem bardzo zadowolony z gry swojej oraz drużyny. Coraz lepiej to wygląda, jesteśmy coraz bardziej zgrani z Lukasem Kampą. Mam nadzieję, że następne mecze też będą tak dobrze się układały - zakończył Muzaj.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.