PlusLiga | 2016-10-10 20:04:16 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Bielszczanie będą miło wspominać swój inauguracyjny mecz w tegorocznych rozgrywkach PlusLigi. Siatkarze BBTS-u w wyjazdowym spotkaniu pokonali Cerrad Czarnych 3:1. W przeciwieństwie do swoich rywali, radomianie nie mogą być zadowoleni ze swojego występu. Błędy własne i problemy w ataku sprawiły, że to ich przeciwnicy zapisali na swoim koncie trzy punkty. MVP spotkania został wybrany Bartosz Janeczek, który zgromadził na swoim koncie 21 "oczek". Po przeciwnej stronie siatki najlepszy wynik punktowy należał do Bartłomieja Bołądzia.
Spotkanie rozpoczyna się od wyrównanej gry po obu stronach siatki (4:4). Dobra zagrywka Vemicia pozwala bielszczanom wypracować kilkupunktowe prowadzenie (4:7). Trener Prygiel chcąc przerwać passę gości prosi o czas. Niemoc radomian przełamuje Smith (5:8). Gospodarze mimo prób jak na razie nie mogą zniwelować strat do rywali (7:10). Zawodnicy Miroslava Palguta kontynuując dobrą grę zwiększają swoją przewagę (8:14, 9:17). Niestety siatkarzom po obu stronach siatki zdarzają się pomyłki w polu serwisowym (12:18). Gracze Cerradu swojej sytuacji nie poprawiają błędami własnymi (15:22). Bielszczanie mając spory zadatek punktowy spokojnie rozgrywają końcówkę seta, którego po skutecznym ataku Janeczka wygrywają 20:25.
Podrażnieni radomianie do tej partii przystępują bardziej skoncentrowani. Trzy skuteczne bloki pozwalają im objąć prowadzenie 8:4. Trener Palgut chcąc przerwać passę rywali prosi o czas. Po powrocie na boisko goście ekspresowo biorą się za odrabianie strat (9:7). Tym razem gospodarze nie mogą przebić się przez "mur" bielszczan i mamy remis 10:10. Od tego momentu gra znaczenie się wyrównała (13:13). Jak na razie żadna z drużyn nie może znaleźć sposobu na to, aby zbudować przewagę, która umożliwi kontrolowanie wydarzeń na boisku (17:17). Kiedy set zaczął wkraczać w decydującą fazę gracze BBTS-u popisują się skutecznym blokiem i celną zagrywką, co pozwala im odskoczyć na dwa "oczka" (18:20). O przerwę w tym momencie prosi trener Prygiel. Radomianie nie tracą nadziei i po błędzie rywali udaje im się doprowadzić do remisu 22:22. W końcówce odpowiedzialność na swoje barki bierze Janeczek. Dzięki atakującemu przyjezdni wygrywają 23:25.
Po dziesięciominutowej przerwie zespoły prezentowały bardzo wyrównany poziom gry (4:4). Przez dłuższy czas na boisku trwała walka punkt za punkt (7:7). Dopiero kiedy w ataku myli się Bartos gospodarze obejmują dwupunktowe prowadzenie (9:7). Z każdą kolejną akcją radomianie zaczynają dominować na boisku. Żaliński wykorzystuje kontrę i mamy 12:8. W bielskich szeregach ponownie ciężar gry bierze na siebie Janeczek, co pozwala jego drużynie zniwelować straty do dwóch "oczek" (12:10). Od tego momentu przewaga podopiecznych trenera Prygla nie jest już tak wyraźna (14:13, 17:16). Smith posyła piłkę w aut i mamy remis 17:17. Taki stan rzeczy podziałał mobilizująco na gospodarzy, którzy po zagraniu Bołądzia odskakują na trzy punkty (22:19). Kiedy wydawało się, że gracze Cerradu powinni bez problemów wygrać tego seta (24:22), przydarza im się seria błędów, co automatycznie przekłada się na wyrównanie wyniku (24:24). Mimo trudnej sytuacji Czarni do końca zachowują zimną krew, dzięki czemu wygrywają 27:25.
Bielszczanie kolejnego seta rozpoczynają z wysokiego "c" (2:5). Radomianie popełniając kolejne błędy własne łatwo oddają punkty swoim rywalom (5:8). Goście nie zważając na problemy siatkarzy po drugiej stronie siatki spokojnie zmierzają do wygranej (7:11). Trener Prygiel chcąc ratować sytuację prosi o czas. Gracze Cerradu mają spore problemy ze skończeniem swojej akcji, co przekłada się na kolejne skuteczne kontry zawodników BBTS-u (8:13). Fornal nie przyjmuje zagrywki Janeczka i mamy 8:15. Jak na razie jasną postacią miejscowych jest Bołądź, jednak jego pojedyncze ataki nie są w stanie zagrozić jego rywalom (14:18). Radomianie wykorzystują challenge mając nadzieję na błąd bielszczan, jednak punkt zdobywają zawodnicy prowadzeni przez Miroslava Palguta (17:21). W końcówce gospodarzom udaje się odrobić kilka"oczek" (21:23), ale ostatnie akcje należą do BBTS-u. Mecz kończy się skutecznym blokiem przyjezdnych, którzy wygrywają 21:25, a całe spotkanie 1:3.
Cerrad Czarni Radom - BBTS Bielsko-Biała 1:3 (20:25, 23:25, 27:25, 21:25)
składy zespołów:
Cerrad Czarni Radom: Kędzierski, Żaliński, Ostrowski, Bołądź, Wiese, Smith, Watten (libero) oraz Ziobrowski, Gonciarz, Fornal, Kohut
BBTS Bielsko-Biała: Janeczek, Vemić, Grzechnik, Storożiłow, Bartos, Siek, Czauderna (libero) oraz Lipiński, Bieńkowski, Gaca, Koziura (libero)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.