PlusLiga | 2016-10-08 15:41:37 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl
- Na pewno jesteśmy w dobrej formie fizycznej, gotowi do gry. Za nami dobry początek, ale prawdziwy test czeka nas w niedzielnym starciu z ZAKSĄ – mówi trener PGE Skry Philippe Blain.
Jak podsumuje trener okres przygotowawczy do nowego sezonu PlusLigi?
Philippe Blain: - Jestem bardzo zadowolony z postawy i zaangażowania, z jakim podeszli do okresu przygotowawczego wszyscy zawodnicy. Krzysztof Stelmach rozpoczął przygotowania i prowadził treningi przez trzy tygodnie, kiedy ja byłem w Rio. Kiedy przyjechałem do Bełchatowa, czułem, że drużyna chce pracować, doskonalić formę i chce wygrywać. Jestem zadowolony z przygotowań, może za wyjątkiem ostatnich dziesięciu dni, kiedy to trzech z czterech przyjmujących było kontuzjowanych, więc trudno było nam trenować. Uważam, że wykonaliśmy dobrą pracę, ale teraz to mecze zweryfikują naszą formę i pokażą, na co nas stać.
Jak ocenia trener spotkanie z MKS Będzin?
- Zagraliśmy bardzo dobrze na początku spotkania, szczególnie efektywnie pracował system blok-obrona, skutecznie graliśmy w defensywie. To był zadowalający start. Później już nie wszystkie elementy funkcjonowały perfekcyjnie, pojawiły się niedokładności w naszej grze, zwłaszcza na pozycji 4 mieliśmy pewne problemy. Myślę, że wykonaliśmy nasze zadanie, zwycięstwo 3:0 nad zespołem z Będzina na inaugurację sezonu, w meczu rozgrywanym u siebie, to dobry rezultat. W naszych głowach jest już niedzielny mecz - czeka nas ważny pojedynek z drużyną ZAKSY.
Czy zawodnicy zrealizowali przedmeczowe założenia? Z czego jest trener zadowolony, a jakie zauważył mankamenty, które powinny zostać wyeliminowane w kolejnych spotkaniach?
- Przed meczem, w szatni powiedziałem zawodnikom, że nie możemy myśleć tylko o pokonaniu przeciwnika, ale przede wszystkim, o jak najlepszej własnej grze, powinniśmy prezentować na boisku zaangażowanie i serce do walki. Szczególnie grając we własnej hali, powinniśmy pokazać dobrą siatkówkę. Moim zdaniem to najlepszy sposób, aby nie marnować energii. Dobrze realizowaliśmy te założenia na początku spotkania, nasza zagrywka nieźle funkcjonowała, dobrze zagraliśmy też w przyjęciu. Staraliśmy się grać wiele piłek do środkowych, atakować pierwszym tempem. Dobrze wychodził ten element ze Srećko Lisinacem, ale już nie funkcjonowało to perfekcyjnie z Karolem Kłosem - wciąż musimy znaleźć idealne rozegranie do niego. Mimo to Karol zagrał dobre zawody. Mariusz był dzisiaj bardzo zaangażowany w grę w ataku, często wykorzystywany przez rozgrywającego, który kierował wiele piłek właśnie do niego. Rozegrał naprawdę znakomite spotkanie.
*więcej na: skra.pl
**Rozmawiała: Anna Słowińska
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.