PlusLiga | 2016-10-09 10:07:08 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: plusliga.pl
AZS Częstochowa poniósł drugą porażkę w sezonie 2016/17. W piątek w meczu przed własną publicznością przegrał z Jastrzębskim Węglem 0:3. - Słabo zagraliśmy w polu serwisowym. To zagrywka nas pogrążyła, a właściwie jej brak - powiedział Łukasz Polański, środkowy Akademików.
Po chwili dodał: - Popełniliśmy w tym elemencie aż trzynaście błędów. Biorąc pod uwagę fakt, że sami nie robiliśmy nią krzywdy jastrzębianom to naprawdę dużo. Nie potrafiliśmy ich odrzucić od siatki. Nie trzeba nikomu mówić, że zagrywka to najważniejszy element, w którym nam nikt nie przeszkadza. Zespół z Jastrzębia nieodrzucony od siatki mógł robić w ataku, co tylko chciał. Ciężko było nam ustawić blok, wybornić atak i wyprowadzić kontrę.
Ponadto gospodarze nie mogli liczyć na zbyt duży doping swoich kibiców podczas inaugurującego spotkania w Hali Sportowej przy ulicy Żużlowej 4. - Nie koncentrowałem się na tym, bardziej skupiłem się na meczu. Myślę, że tak mała ilość kibiców była spowodowana tym, że spotkanie transmitowane było przez telewizję. Uważam jednak, że mamy grupę fajnych kibiców, którzy w kolejnych spotkaniach będą nas wspierać - podkreślił środkowy.
Częstochowianie kolejny mecz w ramach 3. kolejki PlusLigi rozegrają z beniaminkiem ligi - GKS-em Katowice, który wygrał u siebie z Łuczniczką Bydgoszcz 3:1, za to przegrał na wyjeździe z Indykpolem AZS Olsztyn 0:3.
- Drużyna z Katowic pokazała w pierwszym meczu, że jest walecznym zespołem. Myślę, że do tego spotkania podejdziemy bardzo skoncentrowani. To będzie dla nas mecz za sześć punktów, bo wydaje mi się, że cele na ten sezon mamy podobne jak katowiczanie. Mam nadzieję, że przywieziemy upragnione zwycięstwo - zakończył Polański.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.