PlusLiga | 2016-09-20 10:47:39 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: siatkowka.gkskatowice.eu
- Nasza postawa w meczach sparingowych może cieszyć. Wiemy jednak, że musimy być w pełni zmobilizowani i eliminować te błędy, które wciąż nam się przytrafiają - mówi libero GieKSy, Adrian Stańczak.
Memoriał Krzysztofa Turka w Katowicach zakończyliście efektownym zwycięstwem 3:0 nad BBTS-em Bielsko-Biała. Co powiesz o tym spotkaniu?
- To był zupełnie inny mecz w porównaniu do sobotniej porażki z MKS-em Będzin. Tym razem ewidentnie lepiej rozpoczęliśmy, popełnialiśmy mniej błędów, co znacznie ułatwiło nam grę. Cieszy to, że szybko wyciągnęliśmy wnioski z dnia poprzedniego, kiedy gorzej rozpoczęliśmy spotkanie i dopiero w trzeciej partii zaczęliśmy prezentować swoją grę. Mecz z BBTS-em był dobry. Pojawiło się kilka fajnych obron, kilka zagrań, które w efekcie dały nam zwycięstwo.
Oprócz obrony mocną stroną GieKSy znów była zagrywka.
- Nie odkryję Ameryki jeśli powiem, że w dzisiejszej siatkówce to właśnie serwis ustawia mecz. W niedzielę tak się stało i dzięki temu mogliśmy wygrać bez straty seta. Rezultat jest zadowalający, ale bardziej cieszy nasza postawa na boisku. Oczywiście mamy świadomość, że jest jeszcze nad czym pracować. Nadal musimy być w pełni zmobilizowani i eliminować te błędy, które wciąż nam się przytrafiają.
We wszystkich meczach sparingowych drużyna grała na dwóch libero. Tak samo będzie to wyglądało w PlusLidze?
- To jest pytanie do trenera, który ustala skład i przed każdym meczem będzie wybierał optymalne ustawienie. Jeśli chodzi o mnie, to ja nie mam nic przeciwko temu. Zwłaszcza jeśli będzie to się przyczyniało do naszych zwycięstw.
*więcej na siatkowka.gkskatowice.eu
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.