Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2016-09-14 21:07:54 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

Bartosz Mariański: Naszym marzeniem było zagrać w PlusLidze

Siatkarze GKS-u Katowice rozegrali spotkanie sparingowe przed swoją publicznością w kultowym dla kibiców siatkówki Spodku. Beniaminek Plus Ligi zmierzył się tam z rywalem z włoskiej Serie A. Zawodnicy Piotra Gruszki po czterech setach mogli cieszyć się ze zwycięstwa. - Wydaje mi się, że naszym kolejnym krokiem w tym sezonie będzie następny mecz, czyli w tym przypadku starcie z Łuczniczką Bydgoszcz na inaugurację - przyznał libero drużyny z Katowic, Bartosz Mariański.

Wygrana w sparingowym starciu przeciwko Calzedonii Werona napawa radością?

Bartosz Mariański
: - Z pewnością cieszy nas ten wynik. Był to dopiero nasz trzeci sparing. Pomimo korzystnego dla nas wyniku skupialiśmy się bardziej na swojej grze niż na tym, co prezentował rywal po drugiej stronie siatki. Jak wiadomo trafił nam się przeciwnik z górnej półki, który jednak zaprezentował się w tym meczu poniżej swoich możliwości.

Co zatem było waszą siłą w tym meczu?

- W mojej ocenie, patrząc na przebieg tego spotkania, duży wpływ na jego końcowy wynik miała nasza dyspozycja w polu serwisowym. W drugim secie zagrywaliśmy słabiej, ponadto opadło tempo grania - właśnie w tym możemy szukać przyczyn naszej przegranej.

Rozpoczęliście to spotkanie od mocnego otwarcia, gdzie pozwoliliście rywalowi zdobyć zaledwie 15 punktów.

- Włosi przybyli tutaj do Katowic bezpośrednio z Gdyni - być może męcząca była dla nich ta podróż. Trzeba także zaznaczyć, że nie mieli treningu w hali, który my odbyliśmy w dniu meczu. Wydaje mi się, że te czynniki mogły mieć wpływ na ten wynik.

W pozostałych dwóch partiach wygranych przez ekipę z Katowic, było widać nieustępliwość. To ona może być cechą charakterystyczną w zbliżającym się sezonie?

- My, jako zespół, przede wszystkim skupiamy się na tym żeby walczyć. Chcemy w naszym kolejnym meczu pokazać się wszystkim z jak najlepszej strony, czego niewielką część mogli zobaczyć kibice w Spodku.

W trakcie meczu publiczność gromadzona na trybunach mocno wam kibicowała.

- Chciałbym przyznać, że sprawiło nam to dużo radości. Nie codziennie ma się możliwość występów przed kilku tysięczną publicznością.

Ten zbliżający się dużymi krokami sezon będzie przez was rozgrywany pod znakiem debiutu w PlusLidze.

- Z pewnością będzie to dla nas wyzwanie. W minionym sezonie graliśmy w I lidze. W naszym składzie pozostała większość z zawodników z tych rozgrywek. Naszym marzeniem było zagrać w PlusLidze, więc każdy wyczekuje startu ligi. Wydaje mi się, że naszym kolejnym krokiem w tym sezonie będzie następny mecz, czyli w tym przypadku starcie z Łuczniczką Bydgoszcz na inaugurację.

Trzon zespołu z poprzedniego sezonu został nienaruszony. Zawodnicy, którzy dołączyli do składu powoli zgrywają się z resztą drużyny?

- Faktycznie odeszło tylko paru chłopaków, w drużynie pojawiły się za to nowe nazwiska. Nikomu nie trzeba przedstawiać takich graczy jak Marco Falaschi czy Siergiej Kapelus. Z pewnością są to siatkarze grający na najwyższym poziomie, którzy będą wzmocnieniem dla naszej drużyny. Myślę, że dzięki temu z każdym zespołem z PlusLigi będziemy się mogli bić jak równy z równym.

Nowy sezon przyniósł także nowe nazwisko w sztabie trenerskim GKS-u Katowice. Jak sprawdza się ten trenerski duet?

- Na razie bardzo fajnie. Trudno o jakieś dalsze wnioski, ponieważ jeszcze nie rozpoczęły się rozgrywki ligowe. Na tę chwilę szkoleniowcy bardzo dobrze się uzupełniają nawzajem. Trener Grzegorz Słaby jest młodym szkoleniowcem, dlatego sporo może się jeszcze nauczyć. Z kolei Piotr Gruszka ma spory bagaż doświadczenia boiskowego.


* Rozmawiała: Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane