Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2016-09-03 00:48:28 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

Jakub Popiwczak: Drzemie w nas ogromna motywacja

Fot.: Krzysztof Wilk

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla mogli z uśmiechem na twarzy schodzić z parkietu po meczu przeciwko ekipie z Zawiercia, jaki rozegrali w ramach turnieju Beskidy 2016. Dzięki wygranej podopieczni Marka Lebedewa zagrają w finale tego towarzyskiego turnieju. - Nasza przewaga polegała na tym, że mieliśmy piłkę dobrze dograną do siatki - w tym sukcesu swojej drużyny upatrywał Jakub Popiwczak, młody, ale już bardzo doświadczony gracz.

Za wami kolejny już mecz, który kończycie wygraną. Cieszy was to zwycięstwo?

Jakub Popiwczak
: - Myślę, że zawsze jest lepiej wygrywać niż przegrywać. Zdajemy sobie sprawę, że są to na razie tylko mecze szkoleniowe. Na pewno nie można wyciągać z nich jakichś daleko idących wniosków, ale cieszy to, że nasza współpraca idzie w dobrym kierunku. Jest natomiast jeszcze dużo niedociągnięć w naszej grze. Mocno rotujemy składem, ponieważ trener szuka optymalnego ustawienia.

Tak jak mówisz, rozgrywane teraz spotkania traktujecie szkoleniowo. Pomimo tego widać, że w trakcie ich rozgrywania cały czas motywujecie się do coraz lepszej gry.

- Wydaje mi się, że ja, jako młody zawodnik oraz inni młodzi gracze, nie potrzebujemy specjalnej zachęty do tego, żeby wychodzić na boisko. My po prostu zawsze chcemy grać jak najlepiej, zawsze chcemy wygrywać. Nie ma dla nas znaczenia, czy to jest trening, mecz sparingowy czy mecz ligowy. Cały czas drzemie w nas ta ogromna motywacja, ten ogień. Starsi zawodnicy trochę inaczej do tego podchodzą, ale my staramy się im pomagać, aby ta energia ich nie opuszczała.

Jak w kilku słowach możesz podsumować to spotkanie?

- W tym meczu przyjmowaliśmy lepiej niż drużyna z Zawiercia - całkiem dobrze radziliśmy sobie w tym elemencie, dlatego rywale musieli grać dużo na wysokiej piłce. Nasza przewaga polegała na tym, że mieliśmy piłkę dobrze dograną do siatki.

Na razie trenujecie bez Lukasa Kampy, który obecnie przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Niemiec.

- Niestety tak się składa, że teraz odbywać się będą eliminacje do przyszłorocznych Mistrzostw Europy, dlatego Lukasz Kampa przebywa z kadrą. Wróci do nas pod koniec września lub początkiem października, ale nie narzekamy, ponieważ wiele innych zespołów ma tego samego rodzaju problem. Takie są realia i musimy się z nimi zmierzyć.

Będzie to dobra okazja dla Radosława Gila, aby zgrać się z pozostałymi graczami.

- Radek to młody zawodnik, który jest już z nami drugi sezon. Uczy się teraz tego plusligowego grania, dlatego każde takie doświadczenie jak teraz, na pewno zaprocentuje w przyszłości. On jest bardzo zadowolony z tego, ze może grać. Myślę, że wszyscy koledzy z zespołu są zadowoleni z poziomu, jaki prezentuje.

Sam jesteś przykładem wcześnie rozpoczętej kariery na najwyższym poziomie.

- To będzie dla mnie już piąty sezon z zespołem plusligowym. Jak na dwudziestolatka to mimo wszystko dużo. Bardzo dobrze czuję się w tym zespole. Bardzo odpowiada mi ta mieszanka młodości z doświadczeniem. W minionym sezonie też mieliśmy taką sytuację, że w składzie grało dwóch zawodników, którzy byli bardziej ograni na tym poziomie międzynarodowym. Teraz sytuacja wygląda podobnie. W naszych szeregach gra m.in.: Scott Touzinsky, Amerykanin, który jest mistrzem olimpijskim czy zdobywcą brązowego medalu. Te jego sukcesy mówią same za siebie.


* Rozmawiała: Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane