PlusLiga | 2016-08-09 15:49:47 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: volleyespadon.pl
Bułgarski rozgrywający dołączył do zespołu beniaminka Plus Ligi i rozpoczął treningi wraz z resztą zespołu. W poniedziałek wieczorem Bratojew wziął udział w zajęciach na sali, we wtorek rano ćwiczył z drużyną na stadionie lekkoatletycznym.
Georgi, dlaczego wybrałeś grę w barwach Espadonu?
– Oferta ze Szczecina była pierwszą, jaką otrzymałem po zakończeniu ubiegłego sezonu i powiem szczerze, że nie musiałem się długo wahać. Przekonała mnie zarówno osoba dobrze mi znanego trenera Milana Simojlovicia, jak i rozmowa z Marcinem Nowakiem. To on przekonał mnie do projektu, który powstaje właśnie w Szczecinie. Drużyna stawia sobie wysokie cele, a w klubie naprawdę widać ambicję. Podoba mi się takie podejście i dlatego zdecydowałem, że chcę być częścią tego, co się tu wydarzy w nadchodzącym czasie. Przed nami niecałe dwa miesiące przygotowań, podczas których musi się nawiązać odpowiednie porozumienie między zawodnikami. Wierzę, że tego dokonamy i wspólnie zaliczymy bardzo udany sezon.
Których zawodników z obecnej kadry Espadonu znałeś przed przyjazdem do Szczecina?
– Przede wszystkim Dawida Murka, Michała Ruciaka i Marcina Wikę, którzy mają za sobą wiele występów w narodowej reprezentacji. Z Michałem mierzyliśmy się w spotkaniach międzynarodowych, ponieważ obaj graliśmy w kadrze w podobnym czasie. Dawid w reprezentacji występował wprawdzie nieco wcześniej, ale należał do ścisłej światowej czołówki na swojej pozycji, więc oczywiście często oglądałem go w akcji, a jego nazwisko było mi dobrze znane. Marcina najbardziej kojarzę z igrzysk olimpijskich sprzed ośmiu lat, ponieważ w tamtym czasie w Pekinie śledziłem niemalże każde spotkanie. Świetnie znam się też oczywiście z Danaiłem Miluszewem, z którym przez wiele lat grywaliśmy razem w kadrze. Z występów juniorskich przeciwko Serbom dobrze kojarzę też Ivana Borovnjaka.
Pierwszy trening już za Tobą, ale chyba jeszcze za wcześnie na wyciąganie wniosków o pełnym potencjale zespołu?
– Dokładnie tak. Żaden z nas nie jest jeszcze gotowy do gry na najwyższym poziomie, ponieważ wszyscy potrzebujemy solidnego okresu przygotowawczego. Sam nie miałem styczności z piłką przez ponad trzy miesiące, więc dobrze wiem, że przede mną jeszcze sporo roboty. Dlatego na razie skupmy się na ciężkiej pracy, a forma powinna powoli rosnąć z tygodnia na tydzień.
*więcej na volleyespadon.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.