PlusLiga | 2016-07-26 14:39:44 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: skra.pl
- Chcę podziękować za te trzy lata spędzone w PGE Skrze Bełchatów, były fenomenalne. Spełniłem kilka swoich marzeń, poznałem sympatycznych ludzi w drużynie i wokół niej oraz kibiców. Dziękuję Zarządowi za szansę występu w tak wielkim klubie, trenerom, kolegom z drużyny, pracownikom i fanom - mówił na oficjalnej konferencji prasowej Andrzej Wrona, podczas której został ogłoszony jego transfer do AZS Politechniki Warszawskiej.
Kontrakt środkowego obowiązywał do końca sezonu 2016/2017, jednak klub zgodził się na jego rozwiązanie.
- Doszliśmy do porozumienia i wszystko odbyło się w spokojnych warunkach. Rozumiemy, co Andrzej chce osiągnąć, jego aspiracje i ambicje. Szanujemy to i choć decyzja o rozwiązaniu kontraktu nie był łatwa, to nie mogła być inna. Mam nadzieję, że w zespole Politechniki tych występów będzie więcej - przyznał obecny na spotkaniu w Warszawie Wiceprezes Zarządu KPS Skry Bełchatów Grzegorz Stawinoga.
- Cieszę się, że w takich okolicznościach, bo wydaje mi się, że to są wyjątkowe okoliczności, dwa kluby spotykają się przy rozwiązaniu kontraktu i przekazaniu zawodnika. Jest mi bardzo miło, że Prezes tu przyjechał. Jak tylko pojawiła się oferta z Politechniki, to zaczęliśmy rozmowy i doszliśmy do ugody na przyjaznych warunkach. Bardzo mi zależało na tym, żeby grać trochę więcej, niż miałem tych okazji w ostatnim sezonie w PGE Skrze Bełchatów - argumentował 27-latek.
W końcówce rozgrywek parę podstawowych środkowych tworzyli Karol Kłos i Srećko Lisinac. Wrona pełnił rolę trzeciego na tej pozycji. Ambicją siatkarza jest regularna gra i powrót do reprezentacji Polski, z tego też powodu zdecydował się na zmianę klubu.
- Wiadomo, że w PGE Skrze ta rywalizacja na środku była bardzo mocna. W tej chwili mamy najlepszego środkowego Ligi Światowej Srećko Lisinaca, będącego w fenomenalnej formie przyjaciela Andrzeja - Karola Kłosa oraz młodego, obiecującego Mariusza Marcyniaka. Pomimo odejścia Andrzeja będziemy mocni, postaramy się rywalizować na najwyższym poziomie i będziemy walczyć o najwyższe cele - zapowiada wiceprezes.
Wrona wraca do swojego rodzinnego miasta, z którego wyjechał 9 lat temu.
- Od zawsze chciałem zagrać w Warszawie. Od razu po wieku juniora i grze w KS Metro musiałem wyjechać i w stolicy zawodowo jeszcze nie grałem. Będzie to mój powrót do domu. Mam tu rodzinę i znajomych, a Warszawa jest moim miastem. Zawsze lubiłem tutaj wracać, a teraz tu po prostu będę, z czego bardzo się cieszę. Jeszcze raz dziękuję wszystkim z PGE Skry Bełchatów, to były super trzy lata, które na zawsze będą w moim sercu - podsumował środkowy.
- Andrzejowi jako świetnemu siatkarzowi i przyjacielowi chciałem podziękować za te trzy lata, Pani Prezes życzę powodzenia, a całemu klubowi sukcesów - zakończył reprezentujący PGE Skrę Grzegorz Stawinoga.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.