PlusLiga | 2016-04-26 19:27:24 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Poznaliśmy dziś pierwszą niewiadomą sezonu PlusLigi. Brązowe krążki na swoich szyjach zawiesili podopieczni Phillipe Blaina, którzy wygrali całą rywalizację z Lotosem w trzech spotkaniach. Tym samym bełchatowianie zakończyli sezon pozytywnym akcentem. MVP decydującego spotkania został Nicolas Uriarte.
Skuteczny atak Wlazłego rozpoczyna dzisiejszy mecz (0:1). W kolejnej akcji punktuje Marechal (0:2). Nieco dłuższa wymiana zostaje zakończona przez Conte i bełchatowianie mają na swoim koncie już trzy punkty przewagi (1:4). Po stronie gdańszczan mnożą się błędy i o czas zmuszony jest poprosić Andrea Anastasi (1:6). Swoje umiejętności w ataku pokazuje Schulz (3:6). Pierwsza przerwa techniczna to utrzymanie przewagi po bełchatowskiej stronie siatki (3:8). Po powrocie na plac gry dobra akcja w wykonaniu gospodarzy zostaje zniwelowana błędem w polu serwisowym. Po drugiej stronie siatki zagrania niczym Ngapeth prezentuje Conte, atakując tzw. „hakiem”, powiększając przewagę na koncie przyjezdnych. Ten stan rzeczy mocno denerwuje Andreę Anastasiego, który wykorzystuje drugą przerwę (4:11). Punkt atakiem ze środka drugiej linii zdobywa Mika (6:12). Już na drugiej regulaminowej przerwie w tej partii przewaga bełchatowskiej Skry urasta do dziewięciu punktów (7:16). Wznowienie gry przynosi skuteczny atak Schulza z prawego skrzydła (8:16). Gdańszczanie próbują jeszcze odwrócić losy rywalizacji w tej partii, ale pogrążają ich błędy własne (10:19). Na atak z drugiej piłki decyduje się Uriarte i to Skra jest bardzo blisko na dobre otwarcie tego meczu (10:21). Piłka setowa dla gości pada po punktowej zagrywce Uriarte (11:24). Set kończy się blokiem na Schulzu (11:25).
Drugiego seta rozpoczyna skutecznym atakiem Schwarz, a w kolejnej akcji punktuje Lisinać (1:1). Nieco dłuższa wymiana pada łupem przyjezdnych z Bełchatowa (1:3). Od początku partii na koncie gości utrzymują się dwa punkty przewagi (3:5). Błąd po stronie Skry doprowadza do remisu, po czym w polu serwisowym myli się Grzyb (5:6). Pierwsza przerwa techniczna to minimalna przewaga gości po skutecznym ataku Wlazłego z prawego skrzydła (7:8). Wznowienie gry to prowadzenie wyrównanej walki po obu stronach siatki (9:9). Sprytne zagranie Marechala sprawia, że bełchatowianie budują ponownie przewagę (9:11). Gdańszczanie starają się, by przeciwnicy po drugiej stronie siatki nie zaczęli bardziej „uciekać” z wynikiem (11:13). Na drugiej przerwie technicznej bełchatowski team prowadzi różnicą trzech punktów po kolejnym skutecznym bloku (13:16). Nie do zatrzymania w ataku jest Mariusz Wlazły i od razu swoich podopiecznych wzywa do siebie szkoleniowiec Lotosu (13:17). Bełchatowianie bawią się swoją grą i pewnie zmierzają do zapisania kolejnej partii na swoją korzyść (14:19). Przy stanie 15:21 przeciwników z rytmu próbuje jeszcze wybić Andrea Anastasi, korzystając z przysługującego mu czasu. Piłka setowa dla gości z Bełchatowa pada po kolejnym udanym zagraniu Wlazłego (17:24). Rywalizacja w tej partii kończy się sprytnym zagraniem Conte (19:25).
Już na początku trzeciej partii bełchatowianie popisują się niekonwencjonalnym zagraniem (0:1). Kolejny punkt dla gości zdobywa Marechal (0:2). Gdańszczanie pozostają bezradni na akcje wyprowadzane przez przeciwników po drugiej stronie siatki (0:3). Bełchatowski team wie, że tylko ta partia dzieli ich od zawieszenia brązowych krążków na szyjach i pewnie wyprowadza swoje kolejne akcje. Przy stanie 2:6 o czas prosi więc Andrea Anastasi. Pierwsza regulaminowa przerwa w tej partii to bezpieczna przewaga na koncie gości po asie serwisowym Marechala (2:8). Atak Grzyba ze środka siatki niweluje jego zepsuta zagrywka (4:10). Dobra zagrywka Conte psuje szyki przyjmującym ekipy z Gdańska (6:13). Po raz kolejny swoich podopiecznych wzywa do siebie Andrea Anastasi. Druga regulaminowa przerwa to sześć oczek więcej na koncie bełchatowskiej Skry po ataku Conte ze środka drugiej linii (10:16). Wznowienie gry to zepsuta zagrywka w wykonaniu Wlazłego (11:16). Ten sam błąd po drugiej stronie siatki popełnia Troy, a asem serwisowym popisuje się Marechal (11:18). Po obu stronach siatki pojawiają się błędy, ale to Skra jest bliżej brązowego krążka (13:20). Piłka meczowa, na miarę trzeciego miejsca tego sezonu PlusLigi przychodzi dla bełchatowian wraz z atakiem Kłosa ze środka siatki (14:24). Rywalizacja o brązowy medal kończy się dłuższą wymianą zakończoną przez gości (17:25).
PGE Skra Bełchatów – Lotos Trefl Gdańsk 3:0 (11:25, 19:25, 17:25)
Składy zespołów:
PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Uriarte, Conte, Marechal, Kłos, Lisinać, Piechocki (L) oraz
Lotos Trefl Gdańsk: Falaschi, Schulz, Mika, Schwarz, Gawryszewski, Grzyb, Gacek (L) oraz Stępień, Troy, Hebda;
Stan rywalizacji: 3 - 0
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.