PlusLiga | 2016-04-25 14:25:46 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: pzps.pl
Łuczniczka Bydgoszcz, po wygraniu rywalizacji z Indykpolem AZS Olsztyn, zakończyła sezon na 9. miejscu w PlusLidze, ale dla Łukasza Wiese wakacje jeszcze nie zaczęły. Trener męskiej reprezentacji Stephane Antiga zaprosił tego zawodnika w roli sparingpartnera na zgrupowanie do Spały, żeby pomagał w przygotowaniach kadry, podobnie jak Bartłomieja Lemańskiego, Piotra Haina i Macieja Muzaja.
Ostatni mecz w walce o dziewiąte miejsce był godzien zakończenia sezonu. Obfitował w emocje, a wam udało się zwyciężyć, mimo prowadzenia Olsztyna 2:0 w setach. Co było Waszą największą siłą, która pozwoliła wam wygrać?
Łukasz Wiese: - Drużyna. Zaczęliśmy troszkę gorzej, ale każdy pokazał się z naprawdę bardzo dobrej strony. Zmiany w połowie trzeciego seta odwróciły losy spotkania.
Do Olsztyna przyjechaliście z zaliczką wygranego meczu u siebie, ale Indykpol w pierwszym spotkaniu na własnym boisku okazał się być lepszy. Czy wobec tego olsztynianie was wtedy czymś zaskoczyli?
- Absolutnie nie. Spodziewaliśmy się trudnego meczu. Olsztyn grający u siebie jest bardzo mocną ekipą. Wygrali tu naprawdę dużo spotkań. Czekaliśmy na zacięty bój i niestety pierwszy mecz kosztował nas dużo sił. Przegraliśmy go, ale w ostatnim spotkaniu udało się z wielkiego dna wyciągnąć cały mecz.
Wywalczyliście dziewiąte miejsce, ale biorąc pod uwagę piątą lokatę, którą zajęliście w zeszłym sezonie, jest to pewnie dla was jakieś rozczarowanie. Czego zabrakło, by osiągnąć lepszy rezultat?
- Ciężko powiedzieć, czego zabrakło. Mecze o dziewiąte miejsce były takimi spotkaniami pocieszenia, bo każdy liczył na ten sam rezultat, co w zeszłym sezonie, a może nawet ciut lepszy. Niestety, kontuzje trochę nas wyeliminowały z walki o te wyższe lokaty. Liga się toczyła dalej, my musieliśmy grać i radzić z problemami. Teraz jest już koniec, więc czas naładować akumulatory.
Które ze spotkań w tym sezonie wyróżniłbyś jako najlepsze w Waszym wykonaniu?
- Bardzo pamiętny był pojedynek z Bełchatowem. Naprawdę wtedy każdy zagrał na 110 procent. Powiedziałbym nawet, że to nie tyle, co PGE Skra miała słaby występ, lecz my zagraliśmy fenomenalny i najlepszy mecz w całym sezonie.
Jak oceniasz potencjał PlusLigi w tym sezonie w porównaniu z zeszłym rokiem?
- Na pewno podchodzę troszeczkę inaczej, bo teraz miałem więcej szans do gry i mogłem zobaczyć, jak to wygląda z perspektywy boiska. Mogę powiedzieć tyle, że naprawdę każdy mecz stoi na wysokim poziomie. Nasza ekstraklasa jest ligą bardzo wymagającą. Mam nadzieję, że taką pozostanie.
*Autor: Monika Tomczyk
**Całość rozmowy na pzps.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.