PlusLiga | 2016-04-22 21:55:48 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: inf. własna
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, podobnie jak w meczu poprzednim, pokonała ekipę trenera Andrzeja Kowala - Asseco Resovię Rzeszów. Zwycięstwo Kędzierzyna miało miejsce już w trzeciej odsłonie. Każdą z rozegranych partii, ZAKSA wygrała stosunkowo wysoko, nie pozwalając aktualnym wciąż mistrzom Polski na zbyt wiele. MVP spotkania wybrano Jurija Gladyra.
Udany początek w wykonaniu ekipy z Rzeszowa sprawia, że zyskują oni dwupunktowe prowadzenie. Potrójny blok gości zatrzymuje Sam’a Deroo, chwilę później Achrem obija ręce rywali i Rzeszów prowadzi 7:4. Atak Bartosza Kurka daje 8-me „oczko” przejezdnym. Po czasie rzeszowianie popełniają dużo błędów własnych, ZAKSA dzięki temu odrabia straty, a po zagrywce Gladyra wychodzi na prowadzenie. Sam Deroo triumfuje na skrzydle, omijając potrójny blok przeciwników. Achrem myli się w polu serwisowym, a po ataku Konarskiego z prawej strony boiska trzypunktowe prowadzenie mają gospodarze (11:14). Kędzierzynianie świetnie grają blokiem, za to ich rywale nie mogą przebić się przez mur postawiony przez środkowych ZAKSY (11:16). Straty rzeszowian powiększają się, gdy gospodarze wzmacniają swoją zagrywkę. Konarski obije ręce gości, każdy elementy gry Kędzierzyna sprawdza się podczas walki z Rzeszowem (23:16). Pierwszą piłkę setową przy stanie 24:16 nie wykorzystują gospodarze. Ostatecznie set kończy się zwycięsko dla ZAKSY (25:18).
Kędzierzynianie nie zwalniają tempa i od razu rozpoczynają budowanie przewagi. Rzeszów początkowo utrzymuje styczność punktową, po przerwie technicznej myli się Bartosz Kurek, chwilę później asa posyła Gladyr i ZAKSA prowadzi już 9:6. Rzeszowianie nie prowadzą dobrej gry, łatwo ulegają rywalom i gospodarze nie mają większych problemów z wyprowadzeniem udanych kontr. Mylą się na zagrywce przejezdni, tego błędu nie popełniają za to kędzierzynianie (14:8). Autowa piłka Dominika Witczaka daje 15-ste „oczko” Kędzierzynowi. W rzeszowskiej ekipie brakuje przyjęcia, goście nie radzą sobie z piłkami rywali, przez co nie mogą wyprowadzić żadnej punktowej akcji (16:9). ZAKSIE nie sprawiają kłopotów akcje rzeszowskiego teamu i z łatwością radzą sobie z nimi. Nie jest to dobra końcówka w wykonaniu rzeszowian. Tracą „oczka” i niepewnie grają w każdym elemencie. Kędzierzynianie mają piłkę setową przy stanie 24:19 i wykorzystują ją od razu w pierwszej kontrze.
Trzecią odsłonę równie pewnie rozpoczynają kędzierzynianie. Po ataku Dominika Witczaka, a chwilę później także po dobrej jego zagrywce Resovia remisuje i jest po 4. Achrem nie radzi sobie w przyjęciu, także jego kontra wędruje na aucie, ZAKSA znów wychodzi na prowadzenie. Konarski gromi rywali z prawego skrzydła, a Toniutti blokuje Penchev’a (11:6). Błędy szerzą się na siatce jak i w przyjęciu przez co Rzeszów traci sporo „oczek” do gospodarzy. Przejezdni gubią się na boisku, brakuje porozumienia w ekipie Andrzeja Kowala. Wszystkie piłki kędzierzynian wpadają w pole przeciwnika, Konarski po raz kolejny w dzisiejszym spotkaniu zaskakuje rzeszowian ze skrzydła. Podłamani siatkarze z Podpromia próbują jeszcze zmian, jednak przy tak dużym prowadzeniu Kędzierzyna ciężko jest im odrobić straty (20:14). Dawid Dryja pojawia się na zagrywce, pomaga kolegom w zdobyciu „oczka”. Rzeszowianie po długich i skutecznych akcjach zyskują jeszcze kilka punktów, jednak jest to za mało na pokonanie świetnie dysponowanych gospodarzy. ZAKSA zdobywa ostatnie „oczko” po ataku Sama Deroo (25:21).
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle Resovia Rzeszów 3:0 (25:18, 25:19, 25:21)
Składy zespołów:
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Tillie, Konarski, Gladyr, Deroo, Toniutti, Czarnowski, Zatorski (libero) oraz Rejno i Bociek
Asseco Resovia Rzeszów: Kurek, Jaeschke, Achrem, Pashytskyy, Drzyzga, Holmes, Wojtaszek (libero) oraz Tichacek, Dryja, Śliwka, Penczew i Witczak
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.