PlusLiga | 2016-04-22 19:27:50 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Już tylko jeden wygrany mecz dzieli siatkarzy bełchatowskiej Skry od założenia na swoich szyjach brązowych medali tego sezonu PlusLigi. W rywalizacji toczonej do trzech zwycięstw podopieczni Philippe Blaina zrobili już dwa kroki w stronę krążka z brązowego kruszcu. Dziś bardzo szybko odprawili z kwitkiem siatkarzy znad Bałtyku, a MVP spotkania został Mariusz Wlazły.
Pierwszy punkt w drugim meczu o brązowy medal PlusLigi od dobrej akcji rozpoczynają bełchatowianie. Gdańszczanie jednak bardzo szybko wyrównują (1:1). Skuteczność w polu serwisowym ze wczorajszego spotkania utrzymuje Wlazły i jego ekipa prowadzi już 4:2. Gospodarze pilnują, by na ich koncie utrzymywała się choćby minimalna przewaga (6:4). Na pierwszej przerwie technicznej bełchatowianie prowadzą różnicą czterech punktów po błędzie Miki w ataku (8:4). Po powrocie na plac gry o czas zmuszony jest od razu poprosić trener Anastasi (9:4). Blok gdańszczan nie robi większego wrażenia na Conte, po czym Uriarte myli się w polu serwisowym (11:6). Swoje nieprzeciętne umiejętności w ataku prezentuje Wlazły, a rywale mają już dużą ilość punktów do odrobienia (14:7). Różnica punktowa zmusza po raz drugi Andreę Anastasiego do reakcji na wydarzenia boiskowe. Druga przerwa techniczna w tej partii to bardzo wysokie prowadzenie na koncie Skry po udanym zagraniu Lisinaca ze środka siatki (16:8). Po raz kolejny punktową zagrywkę popisuje się atakujący bełchatowskiej Skry, a blokiem zatrzymany jest Schwarz (18:8). Wreszcie ze strony ekipy z Gdańska wyprowadzona zostaje skuteczna akcja ze środka siatki zakończona przez Grzyba (19:10). Bardzo dobra gra gospodarzy przybliża ich do szybkiego zakończenia tej partii na swoją korzyść (23:12). Piłka setowa dla bełchatowian pada po ataku Kłosa ze środka siatki (24:13). Partię kończy wymiana zakończona przez Marechala atakiem z lewego skrzydła (25:13).
Błąd Miki w polu serwisowym otwiera rywalizację w drugiej partii. W kolejnej akcji punkt atakiem ze środka siatki zdobywa Ratajczak (1:1). Mariusz Wlazły nie oszczędza dziś przyjmujących Trefla i po raz kolejny punktuje serwisem (3:1). Spryt Conte pozwala bełchatowianom na utrzymanie przewagi już na początku tego seta (5:2). Sytuacji gdańszczan nie poprawia błąd Troya, który zmusza trenera Anastasiego do wykorzystania przysługującego mu czasu (6:2). Pierwsza regulaminowa przerwa to aż sześć oczek przewagi na koncie bełchatowskiej Skry, głównie dzięki dobrej zagrywce Marechala (8:2). Błędy po gdańskiej stronie siatki nie pozwalają na nawiązanie wyrównanej rywalizacji (10:3). Mocno rozluźnieni bełchatowianie punktują niemiłosiernie i po raz kolejny czas zmuszony jest wykorzystać Andrea Anastasi (12:4). Na drugiej przerwie technicznej podopieczni trenera Blaina mają na swoim koncie aż dziesięć punktów przewagi po kolejnym skutecznym ataku Wlazłego (16:6). Ekipę z Gdańska ponownie pogrążają ich błędy własne (17:6). Bełchatowianie nie zwalniają tempa i pewnie zmierzają do zapisania kolejnej partii na swoją korzyść (19:8). Asy serwisowe Marechala wydają się być ciosami, po których gdańszczanie w tym secie już się nie podniosą (22:9). Piłka, dająca Skrze możliwość zakończenia seta swoim zwycięstwem pada po punktowej zagrywce Lisinaca (24:10). Set kończy się dłuższą wymianą i blokiem na Troyu (25:10).
Dobry atak Schulza zniwelowany zostaje błędem Grzyba w polu serwisowym (1:1). Skuteczne zagranie Marechala daje bełchatowianom punkt przewagi (2:1). Zablokowany Mika i powiększa się różnica punktowa pomiędzy drużynami (4:2). Nieco dłuższa wymiana zakończona zostaje skutecznym zagraniem z wykonaniu Marechala (7:4). Na pierwszej przerwie technicznej różnica punktowa pomiędzy ekipami to dwa oczka na korzyść gospodarzy po błędzie Schulza w polu serwisowym (8:6). Po powrocie na plac gry oba teamy grają punkt za punkt, ale w dalszym ciągu w lepszej sytuacji są gospodarze (10:8). Atakiem ze środka drugiej linii punkt zdobywa Conte po czym skuteczny serwis na drugą stronę siatki posyła Marechal (12:9). Długa wymiana zakończona jest skutecznym blokiem Skry na Schulzu (15:12). Druga regulaminowa przerwa to trzy punkty więcej na koncie gospodarzy dzięki dobrej dyspozycji Marechala w ataku (16:13). Nieco dłuższa akcja pada łupem gdańszczan, a w kolejnej akcji odpowiadają bełchatowianie (17:14). Przy stanie 18:14 swoich podopiecznych przywołuje siebie trener Anastasi, ale po powrocie na plac gry blokiem punkt zdobywają siatkarze bełchatowskiej Skry. As serwisowy Wlazłego i kolejny czas dla nadmorskiego teamu (20:14). Nieporozumienie po bełchatowskiej stronie siatki nieco niweluje różnice punktowe (20:16). Przy trzech punktach przewagi Skry o czas po raz pierwszy dzisiaj prosi trener Blain (20:17). Z blokiem Schwarza nie radzi sobie Wlazły i gdańszczanie mają okazję, by doprowadzić jeszcze do ciekawej końcówki tej partii (21:19). Piłka meczowa dla gospodarzy przychodzi wraz z blokiem na Schwarzu (24:20). Drugie spotkanie o brązowy medal PlusLigi kończy się sprytnym zagraniem w wykonaniu bełchatowian (25:21).
PGE Skra Bełchatów – Lotos Trefl Gdańsk 3:0 (25:13, 25:10, 25:21)
Składy zespołów:
PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Uriarte, Conte, Marechal, Kłos, Lisinać, Piechocki (L);
Lotos Trefl Gdańsk: Falaschi, Troy, Mika, Schwarz, Gawryszewski, Grzyb, Gacek (L) oraz Schulz, Hebda, Ratajczak, Stępień;
Stan rywalizacji: 2:0
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.