PlusLiga | 2016-04-21 20:00:38 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: inf. własna
W pierwszym meczu rywalizacji o najniższy stopień podium Skra Bełchatów pewnie pokonała drużynę Lotosu Trefl Gdańsk. Najbardziej wyrównany był pierwszy i ostatni set, jednak w decydujących momentach to bełchatowianie potrafili przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Głównym atutem gospodarzy był blok - zdobyli w ten sposób dwanaście "oczek". Najlepszym zawodnikiem spotkania został Nicolas Uriarte.
Mecz nieznacznie lepiej rozpoczęła drużyna Lotosu i po ataku Mateusza Miki z drugiej linii prowadzili 1:3. Przewaga została szybko roztrwoniona i po autowym ataku Murphy’ego Troya wynik wyrównał się po 5:5. Sygnał pierwszej przerwy technicznej dał Sebastian Schwarz atakiem z lewego skrzydła (7:8). W kolejnym etapie seta Skra odskoczyła rywalom. Dzięki skutecznej akcji blok-aut Facudo Conte dopisał siedemnaste „oczko” dla swojego teamu (17:11). Szczęście gospodarzy nie trwało długo, ponieważ Trefl szybko odrobił straty i doprowadził do remisu zatrzymując Srecko Lisinaca w ofensywie (22:22). W końcówce seta podopieczni Andrea Anastsiego popsuli kilka zagrywek z rzędu, dzięki temu gospodarze mieli kolejną piłkę setową. Premierową odsłonę spotkania zakończył Bartosz Gawryszewski atakując bez bloku w aut (26:24).
Drugą partię Skra Bełchatów rozpoczęła od mocnego uderzenia Nicolasa Marechala bo dłoniach blokujących gdańszczan (1:0). Mariusz Wlazły nie wstrzymywał ręki na zagrywce dzięki czemu rywale nie byli w stanie przyjąć jego serwisu (5:2). Po przerwie technicznej bełchatowianie kontynuowali marsz ku wygranej. Zawodnicy opuścili boisko na przerwę techniczną po kolejnym asie serwisowym kapitana gospodarzy (16:10). Skra do końca seta kontrolowała jego przebieg popisując się wzorowymi akcjami w ataku, zaś gdańszczanie popełniali liczne błędy. Bohaterem ostatniej akcji był Facundo Conte zdobywając punkt bezpośrednio z zagrywki (25:15).
Początek trzeciego seta to wyrównana gra obu zespołów. Murphy Troy sukcesem zakończył akcję z kontrataku (3:5). Na regulaminowym czasie prowadziła drużyna gości po nieudanej zagrywce Nicolasa Uriate (5:8). Po przerwie gdańszczanom udało się utrzymać kilkupunktową przewagą. Sprytnym zagraniem wykazał się Marco Falaschi kiwając z drugiej piłki prosto w boisko rywali (10:13). Drużyna Lotosu odzyskała pewność siebie i po ataku Wojciecha Grzyba ze środka siatki prowadzili 15:19. W bełchatowskiej drużynie ponownie zaczął odpowiednio funkcjonować blok i po zatrzymaniu ataku Mateusza Miki gospodarze prowadzili już 22:20. Rozgrywający z Trójmiasta zakończył mecz autową zagrywką (25:21).
PGE Skra Bełchatów – LOTOS Trefl Gdańsk 3:0 (26:24, 25:15, 25:21)
Składy zespołów:
PGE Skra Bełchatów: Lisinać , Wlazły, Kłos, Conte, Uriarte, Marechal, Piechocki (libero) oraz Milczarek (libro) i Winiarski;
LOTOS Trefl Gdańsk: Grzyb , Falaschi, Schwarz, Gawryszewski, Troy, Mika, Gacek (libero) oraz Stępień, Schulz, Ratajczak i Hebda.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.