PlusLiga | 2016-04-11 15:53:26 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl
O tym jak cienka jest granica między zwycięstwem a porażką, najdobitniej przekonali się siatkarze PGE Skry. Bełchatowian od awansu do finału PlusLigi dzielił jeden set.
Przed startem rozgrywek pewnie niewielu przypuszczało, że o układzie tabeli zadecyduje ostatnia ligowa kolejka, a gra będzie się toczyć nie tylko o punkty, ale i o sety! Dlatego ostatnie spotkanie PGE Skry, choć z 11. zespołem tabeli, wzbudzało tyle emocji. W decydującym, jak się później okazało - pierwszym secie, zawodnicy z Bielska-Białej dwukrotnie odrabiali straty i w hali Energia rozegrała się zacięta końcówka, którą przyjezdni wygrali do 23 i było już pewne, że PGE Skra zagra w tym sezonie o brąz.
- To był ostatni krok, który dzielił nas od gry w finale PlusLigi. Zdawaliśmy sobie sprawę, że musimy wygrać trzy ostanie mecze po 3:0. Nie mogliśmy stracić żadnego seta - tak więc w każdej kolejnej partii presja była ogromna. Jestem rozczarowany porażką w pierwszym secie, w którym dzięki serii dobrych zagrywek Nicolasa Marechala, udało nam się zbudować kilkupunktową przewagę, ale to nie wystarczyło do zwycięstwa w tej partii. Oczywiście nie mogę mieć pewności, co wydarzyłoby się w kolejnych setach – komentował wygrany, ale „przegrany” mecz trener Philippe Blain. - Nie możemy rozpatrywać tego zwycięstwa, jako porażki. Gdyby tak było, to przegralibyśmy mecz, ale to porażka w cudzysłowie, bo nie wystarczyło nam setów. To boli nas wszystkich i jest nam z tego powodu przykro – przyznał Mariusz Wlazły.
Mieszane uczucia towarzyszyły również Krzysztofowi Stelmachowi.
- To gorzkie zwycięstwo zespołu z Bełchatowa. Jest mi przykro, że ta drużyna przegrała i ja, wraz z moim zespołem się do tego przyczyniłem. Zostawiłem tutaj trzy wspaniałe lata. Moje serce jest z Bełchatowa. Ten jeden ugrany przez nas set przecina spekulacje. Przyjechaliśmy grać uczciwie, w pierwszej partii rywalizowaliśmy z drużyną PGE Skry, która na papierze jest zdecydowanie lepsza od nas - na równi – podsumował szkoleniowiec BBTS.
Teraz przed siatkarzami PGE Skry walka z Lotosem Treflem Gdańsk o 3. miejsce. Pierwsze dwa mecze odbędą się 21 i 22 kwietnia w Bełchatowie.
- Realizacja naszego marzenia o grze w finale była bardzo blisko. Mimo wszystko teraz musimy skupić się na walce o brązowy medal, bo czwarta pozycja to najgorsze możliwe miejsce. W tym sezonie nie możemy już zdobyć mistrzostwa, ale musimy zawalczyć o brązowy medal – zapowiada trener PGE Skry.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.