Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2016-04-11 20:43:57 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: Effector kończy fazę zasadniczą zwycięstwem

Fot.: Magdalena Kudzia

Na koniec fazy zasadniczej zwycięstwo na swoim koncie zapisali siatkarze Effectora Kielce. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza stoczyli dziś zacięty bój z teamem prowadzonym przez Marka Lebedewa. Spotkanie rozstrzygnęło się dopiero w tie-breaku, w którym górą okazali się przyjezdni. MVP spotkania został Sławomir Jungiewicz.

Pierwszego seta zdecydowanie lepiej rozpoczynają gospodarze dzisiejszego starcia, którzy już po kilku rozegranych akcjach mają na swoim koncie trzy punkty przewagi (5:2). Taki stan rzeczy nie zniechęca przyjezdnych z Kielc, którzy bardzo szybko biorą się za odrabianie strat (5:4). Po ataku Stolca na tablicy wyników pojawia się remis po 6. Na pierwszej przerwie technicznej niewielką przewagę mają kielczanie dzięki postawie Jungiewicza (7:8). Po powrocie na plac gry punktują jastrzębianie i ponownie wychodzą na kilka punktów przewagi (12:9). Kielczanie po raz kolejny pokazują chęć walki i pomiędzy ekipami nawiązuje się wyrównana walka punkt za punkt (14:14). Druga regulaminowa przerwa w tym secie to minimalna przewaga na koncie siatkarzy Effectora (15:16). W najważniejszej fazie seta przewagę uzyskują podopieczni Dariusza Daszkiewicza i to oni są bliżej zakończenia tej partii na swoją korzyść (19:21). O czas szybko poprosił Mark Lebedew. Dobra zagrywka Biieńka przynosi jego ekipie piłkę setową (22:24). Partię kończy skuteczny w tej partii Jungiewicz (23:25).

Od początku drugiej partii dobrze w polu serwisowym radzi sobie Muzaj, co daje jastrzębianom szansę na dobre otwarcie seta numer dwa (5:3). Przytomność Derocco sprawia, że na pierwszej przerwie technicznej po stronie gospodarzy są trzy punkty przewagi (8:5). Po powrocie na plac gry jastrzębski team kontynuuje swoją dobrą passę i bardzo szybko swoich podopiecznych wzywa do siebie szkoleniowiec przyjezdnych (11:6). Przerwa na niewiele się zdała, gdyż w dalszym ciągu w gazie są gospodarze (13:16). Druga przerwa techniczna to dziewięć oczek przewagi na koncie pomarańczowych (16:7). Kielczanie próbują jeszcze odwrócić losy tej partii na swoją korzyść, niwelując różnice punktowe do czterech punktów (18:14). Wypracowana jednak przez gospodarzy przewaga pozwala im na zapisanie tego seta na swoje konto po skutecznym ataku Muzaja (25:21).

Seta numer trzy lepiej rozpoczynają przyjezdni i od początku budują na swoim koncie przewagę. Już na pierwszej przerwie technicznej różnica punktowa między ekipami wynosi cztery punkty na korzyść gości po ataku Takvama ze środka siatki (4:8). Wznowienie gry zmusza Marka Lebedewa do przywołania do siebie swoich podopiecznych (4:9). W dalszym ciągu w zdecydowanie lepszej sytuacji są siatkarze Effectora Kielce, którzy skrzętnie wykorzystują każdy błąd po stronie gospodarzy. Na drugiej przerwie technicznej team Dariusza Daszkiewicza prowadzi różnicą sześciu punktów (10:16). Jastrzębianie nie mają argumentów na rozpędzonych kielczan i muszą uznać wyższość przeciwników (13:22). Trener Lebedew decyduje się na zmiany w swoim zespole, ale na niewiele się one zdają, gdyż tego seta pewnie wygrywają goście (15:25).

Początek czwartej partii przebiegiem przypomina seta numer dwa i przewagę budują sobie gospodarze (6:3). Na pierwszej przerwie technicznej różnica punktowa zostaje niemal całkowicie zniwelowana przez przyjezdnych (8:7). Po powrocie na plac gry jastrzębianom udaje się utrzymać na swoim koncie choćby minimalną przewagę (12:10). As serwisowy van Lankvelta sprawia, że przewaga jastrzębian urasta ponownie do trzech oczek (14:11). Druga regulaminowa przerwa to pięć punktów więcej na koncie siatkarzy Jastrzębskiego Węgla (16:11). Rozważna gra kreowana przez Masnego mocno przybliża jastrzębski team do wyrównania stanu rywalizacji w całym spotkaniu (22:14). Tak wysoka przewaga po jastrzębskiej stronie siatki sprawia, że gospodarze kończą tego seta na swoją korzyść po ataku Haina ze środka siatki (25:17). Tym samym o finalnym podziale punktów zadecyduje tie-break.

Decydującą partię od dwóch punktów przewagi rozpoczynają gospodarze (2:0). Kielczanie jednak w ekspresowym tempie doprowadzają do remisu i pomiędzy ekipami nawiązuje się wyrównana walka (4:4). zagrywka próbuje straszyć Bieniek, ale popełnia błąd. Przy zmianie stron minimalną przewagę mają na swoim koncie gospodarze po zepsutej zagrywce Stolca (8:7). Po błędzie Jungiewicza swoich podopiecznych wzywa do siebie Dariusz Daszkiewicz (9:7). Po kilku kolejnych akcjach przewagę zyskują kielczanie (13:13). Przy stanie 12:14 o czas dla swojej ekipy zmuszony jest poprosić Mark Lebedew. Dobry blok jastrzębian doprowadza do remisu (14:14). W ataku nie zawodzi Jungiewicz i przynosi kolejną szansę przyjezdnym na zapisanie na swoim koncie dwóch punktów (14:15). Ostatecznie całe spotkanie kończy się zwycięstwem gości (14:16).

Jastrzębski Węgiel - Effector Kielce 2:3 (23:25, 25:21, 15:25, 25:17, 14:16)

Składy zespołów:

Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Masny, Sobala, Hain, Derocco, van Lankvelt, Popiwczak (L) oraz Mihułka (L), Strzeżek, Boruch, Gil, Bachmatiuk, Formela, Shafranovich;

Effector Kielce: Jungiewicz, Kędzierski, Stolc, Takvam, Buchowski, Bieniek, Sobczak (L) oraz Biniek (L), Gontarewicz, Więckowski, Orobko, Vitiuk, Maćkowiak;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane