PlusLiga | 2016-04-10 11:06:16 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl
- Wygraliśmy, ale tak naprawdę nikt się nie cieszy. Wszystko mieliśmy w swoich rękach i to wypuściliśmy – mówił po meczu z BBTS Andrzej Wrona.
Przegrany pierwszy set sprawił, że to Resovia zajęła 2. miejsce, premiowane awansem do finału PlusLigi, a PGE Skra zagra o trzecie miejsce. Jak trudno jest powrócić do rywalizacji z taką świadomością? - Ogromny smutek, żal. Nigdy w życiu, czegoś takiego nie przeżyłem. Nikomu tego nie życzę. Pierwszy raz brałem udział w takim spotkaniu, kiedy z tyłu głowy ma się mały półfinał i dalej trzeba walczyć – przyznał środkowy PGE Skry.
- W tym meczu, chyba pierwszy raz od trzech spotkań, które mieliśmy w planie wygrać 3:0, trochę sparaliżowała nas możliwość awansu do finału. W poprzednich pojedynkach graliśmy bardziej na luzie, zdeterminowani, bez jakichś niepotrzebnych błędów. W meczu z BBTS niestety tych kilka błędów się zdarzyło – podsumował Wrona, który zdobył wczoraj 7 punktów (6 w ataku przy 75 proc. skuteczności i 1 blokiem).
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.