Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2016-04-09 17:01:50 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: Pyrrusowe zwycięstwo PGE Skry

Aby urzeczywistnić marzenia o awansie do wielkiego finału PlusLigi, zespół z Bełchatowa musiał pokonać ekipę Krzysztofa Stelmacha bez straty seta. To z pozoru łatwe zadanie, zniweczyli im przyjezdni już w pierwszej odsłonie, którą rozstrzygnęli na swoją korzyść. W kolejnych partiach zawodnicy trenera Blaina okazali się lepsi od swoich rywali, dzięki czemu zapisali zwycięstwo na swoim koncie. Pomimo tego, będą walczyli o brązowy medal, podobnie jak przed rokiem. MVP tej rywalizacji został Nicolas Marechal, który zdobył 15 punktów.

Od autowej zagrywki Facundo Conte rozpoczął się mecz w Bełchatowie, po czym błąd w ataku popełnił Bartosz Janeczek (1:1). Po chwili Grzegorz Pilarz popisał się kiwką o blok (3:1), następnie mocnym zbiciem zameldował się na parkiecie Mariusza Wlazły (3:2). Wkrótce w polu zagrywki pojawił się Nicolas Marechal, który znacznie utrudnił przyjęcie po stronie gości (6:4). Zatrzymana kiwka atakującego przyjezdnych dała cztery „oczka” przewagi gospodarzom (8:4). Po chwili Bartłomiej Krulicki zatrzymał atak ze środka w wykonaniu Facundo Conte, po czym przyjezdni doprowadzili do wyrównania wyniku (13:13). As serwisowy w wykonaniu Kamila Kwasowskiego sprowadził obydwie ekipy na drugą przerwę techniczną (15:16). Po raz kolejny skuteczna zagrywka w wykonaniu Marechala, zwiększyła prowadzenie gospodarza (16:18). Następnie asem serwisowym popisał się Kapelus (20:20), zaś po autowym ataku Mariusza Wlazłego na prowadzenie wyszli goście (20:21). W końcówce po ataku Kwasowskiego pierwszą piłkę setową uzyskali przyjezdni (23:24). W kontrze akcję zakończył Bartosz Janeczek, dzięki czemu goście wygrali w pierwszej partii (23:25). Tym samym bielszczanie odebrali bełchatowianom szansę na udział w wielkim finale.

Druga odsłona meczu rozpoczęła się od dwupunktowego prowadzenia miejscowych (2:0), po czym do wyrównania doprowadzili przyjezdni (2:2). Na pierwszej przerwie technicznej prowadzili trzema „oczkami” (8:5). Następnie błąd przejścia środkowej linii boiska popełnił Kamil Kwasowski, co powiększyło prowadzenie przyjezdnych (11:7). W kolejnych akcjach na wysokie prowadzenie wyszli zawodnicy miejscowych (18:9). Po chwili atakiem ze środka z drugiej linii popisał się Siergiej Kapelus (19:13), po czym mocną akcją odpowiedział Facundo Conte (20:13). Pomyłka w ataku Krzysztofa Modzelewskiego dała PGE Skrze pierwszą piłkę setową (24:17). Po serii błędów własnych, tą partię na swoją korzyść rozstrzygnęli zawodnicy PGE Skry (25:19).

W trzeciej partii na boisku po stronie zawodników z Bełchatowa kilka zmian wprowadził trener Philippe Blain. W pierwszych akcjach na tablicy wyników pojawił się remis (2:2). As serwisowy w wykonaniu Bartosza Janeczka dał prowadzenie jednego „oczka” na pierwszej przerwie technicznej po stronie zawodników z Bielska-Białej (7:8). Po chwili na tablicy wyników widniał remis (10:10). Skuteczny blok po stronie siatkarzy z Bełchatowa dał im prowadzenie trzech „oczek” na drugiej przerwie technicznej (16:13). Po kiwce Kapelusa w aut zawodnicy miejscowej drużyny prowadzili już czterema punktami (18:14). Następnie mocnym zbiciem popisał się Marcel Gromadowski (23:20). Sprytna kiwka w wykonaniu Nicolasa Marechala zakończyła trzecią odsłonę meczu (25:22).

Kolejna odsłona meczu ponownie rozpoczęła się od remisu (3:3, 5:5, 7:7). Na pierwszej przerwie technicznej „oczko” przewagi uzyskali (7:8). Następnie dobrym atakiem popisał się Rodriguez, po czym z podobnym skutkiem swoją akcję zakończył Karol Kłos (11:9). Następnie autowe ataki Marcela Gromadowskiego wyprowadziły na prowadzenie przyjezdnych (11:12). Po chwili na tablicy wyników widniał już remis (14:14). Po kilku akcjach przyjezdni uzyskali prowadzenie na miarę trzech punktów (15:18). Jednak zawodnicy Philipe Blaina doprowadzili do zmniejszenia dystansu między obydwoma ekipami (17:18). Z kolei blok Nicolasa Marechala na Janeczku doprowadził do wyrównania wyniku (18:18). W końcówce asem serwisowym popisał się Gromadowski (22:20), zaś Krzysztof Stelmach poprosił o przerwę na żądanie dla swojego zespołu (22:20). W końcówce skuteczny blok Kamila Kwasowskiego dał wyrównanie, zaś o czas poprosił trener Blain (23:23). Atak Mateusza Sacharewicza doprowadził ponownie do remisu (24:24). Z kolei autowy atak Bartosza Janeczka zakończył to spotkanie (27:25).


PGE Skra Bełchatów – BBTS Bielsko-Biała 3:1 (23:25, 25:19, 25:22, 27:25)

Składy zespołów:

PGE Skra Bełchatów
: Conte, Wlazły, Marechal, Kłos, Lisinac, Uriarte, Piechocki (L) oraz Gromadowski, Janusz, Rodriguez, Stanković

BBTS Bielsko-Biała: Krulicki, Pilarz, Janeczek, Kapelus, Sacharewicz, Kwasowski oraz Koziura (L) oraz Modzelewski, Stabrawa, Siek.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane