PlusLiga | 2016-04-09 11:04:45 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: plusliga.pl
Asseco Resovia zakończyła już rundę zasadniczą PlusLigi. Mistrzowie Polski zajmują aktualnie drugie miejsce w tabeli z trzem punktami przewagi nad PGE Skrą, która ma do rozegrania jeszcze jeden mecz z BBTS-em Bielsko-Biała. Jeśli bełchatowianie wygrają w nim bez straty seta, to wówczas oni zagrają w finale PlusLigi z ZAKSĄ.
Asseco Resovia od piątku przebywa na pięciodniowym zgrupowaniu w Arłamowie gdzie przygotowuje się do Final Four Ligi Mistrzów. Resoviacy w sobotę nasłuchiwać będą wieści z Bełchatowa, licząc, że noga ekipie PGE Skry się powinie...
- Nie życz drugiemu co tobie nie miłe – mówi Krzysztof Ignaczak, libero Asseco Resovii. - Jeśli wygrają 3-0 to znaczy, że zasłużyli na ten finał i nie ma co tutaj roztrząsać innych sytuacji, bo było wiele innych możliwości, gdzie mogliśmy wykorzystać swoją szanse ale tego nie zrobiliśmy – stwierdza libero ekipy z Rzeszowa, a Thomas Jaeschke dodaje. - Frustrujące może być to, że przez cały sezon się walczyło, a wszystko na koniec sprowadza się do jednego przegranego seta. Oczywiście było wiele takich setów, które powinniśmy wygrać ale tego nie zrobiliśmy. Fajnie byłoby mieć kontrolę nad tym co się wydarzy, ale nie mamy już na to wpływu i czekamy co się wydarzy – stwierdza amerykański przyjmujący Asseco Resovii, która trenować będzie w Arłamowie do wtorku. W czwartek natomiast ekipa z Rzeszowa obiera już kurs na Kraków.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.