PlusLiga | 2016-04-08 19:54:20 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: plusliga.pl
Pomimo wygranej bez straty seta w Gdańsku w swoim ostatnim meczu fazy zasadniczej siatkarze Asseco Resovii nie mogą być pewni gry w finale z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Jeśli bełchatowianie w sobotnim spotkaniu z BBTS-em Bielsko Biała wygrają bez straty seta, to wówczas oni zagrają w finale PlusLigi z ZAKSĄ (będą mieli lepsze ratio setów od Asseco Resovii).
- Nie ma co ukrywać, będziemy obserwować Skrę w pojedynku z Bielskiem i czekać na jakieś cuda… - mówi Fabian Drzyzga, rozgrywający Asseco Resovii i dodaje. - Nie chcę nic ujmować Bielsku, ale nie daję im za dużych szans, żeby wygrali w Bełchatowie seta – twierdzi Fabian Drzyzga rozgrywający mistrzów Polski. - Skra na własnym terenie jest często nie do zatrzymania. Oni będą doskonale wiedzieli o co grają, więc wątpię, żeby popuścili w którymkolwiek momencie. Niestety, przez to co wykonaliśmy albo nie wykonaliśmy u siebie z Będzinem mogliśmy się już po meczu w Gdańsku cieszyć z awansu do finału, ale tak nie jest. Nie będziemy jednak nad tym płakać, bo to już jest za nami. Koncentrujemy się teraz tylko i wyłącznie na Final Four LM – mówi rozgrywający mistrzów Polski, którzy w sobotę w Arłamowie będą oglądać mecz PGE Skry z BBTS-em.
Resoviacy od piątku rozpoczęli pięciodniowy obóz przygotowawczy przed Final Four Ligi Mistrzów. - Będziemy szlifować formę, która na ten moment nie jest najgorsza, więc mam nadzieję, że będzie ona szła w górę i zagramy dobrze na turnieju w Krakowie, a co się tam wydarzy, to zobaczymy – kończy rozgrywajacy Asseco Resovii.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.