Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2016-03-31 18:45:30 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: effector.com.pl

Effector przed meczem przeciwko BBTS

Powoli zbliżamy się do końca sezonu zasadniczego PlusLigi. Siatkarzom Effectora Kielce pozostały do rozegrania zaledwie dwa spotkania wyjazdowe. Pierwsze w piątek z BBTS-em Bielsko Biała.

Po dotkliwej porażce z Asseco Resovią Rzeszów kielczanie nadal zajmują przedostatnie miejsce w tabeli. Za nimi jest AZS Częstochowa, która ma 15 punktów na koncie, czyli o jeden mniej niż zespół z Kielc. Częstochowa ma jednak w ręce większy atut w postaci pięciu zwycięstw. Effectorowi do tego dorobku nadal brakuje jednej wygranej. – Regulamin obowiązuje od samego początku rozgrywek, od kiedy liga została zamknięta. Do tej pory zdarzało się, że pewne zespoły nie spełniały tego warunku, a pomimo tego nadal grały w PlusLidze. Nie chciałbym się jednak na ten temat w ogóle zastanawiać, bo chcemy wygrać najbliższy mecz i zapewnić sobie pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej <– mówi trener Dariusz Daszkiewicz.

Zadanie wydaje się do zrealizowania, bowiem BBTS również nie imponował formą w rundzie zasadniczej. 11. miejsce w tabeli i strata aż siedmiu punktów do Łuczniczki Bydgoszcz powoduje, że bielszczanie już na pewno zagrają tylko i wyłącznie o utrzymanie dotychczasowej pozycji. – Zespół z Bielska gra zdecydowanie lepiej w drugiej połowie sezonu, więc spodziewamy się trudnego meczu. W ostatnich pięciu spotkaniach wygrali trzykrotnie pokonując Cuprum Lubin, Indykpol Olsztyn i Będzin – dodaje szkoleniowiec kielczan. Najskuteczniejszym zawodnikiem w ekipie gospodarzy piątkowego meczu jest Serghij Kapelus (329 punktów), ale daleko mu do Sławomira Jungiewicza, który nadal jest wiceliderem rankingu najlepiej punktujących. – Mocną stroną tego zespołu jest doświadczenie. Od co najmniej dziesięciu sezonów grają w PlusLidze rozgrywający Pilarz czy Neroj. Kluczową postacią jest także Bartosz Janeczek – twierdzi Daszkiewicz.

W środę zawodnicy Effectora pojechali do Radomia, żeby zagrać kontrolne spotkanie z Cerradem Czarnymi Radom. Z podopiecznymi Raula Lozano, kielczanie zagrali pięć setów, z których wygrali jednego. – Chcieliśmy odbyć taki trening, bo nie możemy zagrać takiego meczu we własnym gronie, ponieważ jesteśmy mocno ograniczeni kadrowo – tłumaczy trener kieleckiej drużyny. Z BBTS-em nie zagra Marcin Komenda, który doznał kontuzji palca na jednym z treningów. Zielone światło do gry dostał Adrian Buchowski, który w ostatnich meczach pojawiał się już na parkiecie.

W tym sezonie Effector już raz pokonał bielszczan. W Hali Legionów kielczanie wygrali 3:1. W poprzednich latach mecze pomiędzy tymi drużynami były niezwykle wyrównane. W sezonie 2014/2015 dwukrotnie wygrywał zespół z Bielska (3:1, 3:2), ale już dwa lata temu to zespół z Kielc dwa razy był górą (3:1, 3:1).

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane