PlusLiga | 2016-03-30 22:48:28 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: inf. własna
LOTOS Trefl po czterosetowym pojedynku z AZS-em Olsztyn zapisał na swoim koncie "oczka" do ligowej tabeli, dzięki którym Gdańsk jest coraz bliżej objęcia upragnionego trzeciego miejsca. Czujność podopieczni Andrei Anastasiego stracili tylko w trzeciej odsłonie, co wykorzystali olsztynianie i zwyciężyli partię do 20-stu. Damian Schulz zdobył w meczu 25 punktów, a jego świetna dyspozycja została nagrodzona statuetką MVP.
Na prowadzenie, po skutecznych kontrach i dobrej grze na środku, szybko wyszli olsztynianie, zyskując trzy punkty. Olsztyn gładko radził sobie z atakami gospodarzy i za sprawą konsekwencji na siatce udało się im wypracować korzystny wynik (2:7). Sytuacja na boisku zmusiła trenera Anastasiego do wzięcia czasu. Gdańszczanie lepiej zaczęli radzić sobie w ataku, a Troy pobudził swoją ekipę, dzięki czemu kilka punktów zniwelowało stratę do AZS-u. Mateusz Mika świetnie spisał się na skrzydle, a olsztynianie mieli za to problemy z przyjęciem (12:14). Trefl nie zwlekał długo i od razu po doprowadzeniu do remisu, rozpoczął budowanie przewagi nad gośćmi. Schulz zaskoczył zagrywką olsztynian, a chwilę później Ratajczak i Hebda dopisali kolejne "oczko" na konto gospodarzy (22:18). Zastój AZS-u nie pozwolił tej drużynie na wygranie tej partii, którą zakończył Mateusz Mika.
Walka w początkach drugiej odsłony toczyła się "punkt za punkt". Mimo że przyjęcie w ekipie gości nie było zadowalające, to błędy także popełniali gdańszczanie, co ustawiło grę na podobnym poziomie obu drużyn. Jeszcze przed przerwą techniczną na prowadzenie wyszedł Lotos Trefl (7:5), a po skończonej piłce Schulza, przewaga jego zespołu znacznie się powiększyła. Grę prowadzili gdańszczanie i to oni wykorzystywali niemoc gości. Środek w tym momencie gry sprawdzał się najlepiej w ekipie Olsztyna, jednak nie mogli oni unormować gry walką tylko w tym jednym elemencie (23:17). Schulz doprowadził do piłki setowej dla gdańszczan, a chwilę później druga partia dobiegła końca - po skończonej piłce Ratajczaka (25:17).
Od szybkich wymian na siatce rozpoczęli partię siatkarze z Olsztyna, co dało im prowadzenie 6:3. Akademicy skutecznie prowadzili grę, za to Trefl mocno zwolnił, co przełożyło się na tablicę z wynikiem (4:8). Gospodarze nie mogli pozwolić sobie na szybkie straty "oczek", jednak nawet zmiany zawodników na boisku nie poprawiły ich sytuacji. Olsztyn pewnie atakował, Oivanen walczył na siatce (12:5). Do przerwy AZS zdobywał punkty wykorzystując błędy Gdańska, po niej gospodarze polepszyli swój atak, za sprawą Schulza udało im się dotrzymywać kroku rywalom (18:10). Partię do końca wysoko prowadzili olsztynianie i nie oddali zwycięstwa (20:25).
Wyrównanie czwartą partię rozpoczęły obie ekipy. Gdańszczanie po trudnym boju w poprzednim secie złapali "wiatr w żagle" i objęli dwupunktowe prowadzenie (8:6). Zagrywki i atak Schulza pomogły gospodarzom odskoczyć lekko z wynikiem. Bednorz pomylił się w ataku, gra AZS-u nie układała się po myśli selekcjonera Gardiniego (13:9). Trefl nie pozwalał odnowić się na boisku swoim rywalom, wszelkie piłki, które trafiały pod rękę Damiana Schulza automatycznie wpadały w pole Akademików. LOTOS Trefl zyskał przewagę, która zadecydowała o losach spotkania. Mecz zakończył się asem serwisowym.
Lotos Trefl Gdańsk – Indykpol AZS Olsztyn 3:1
(25:22, 25:17, 20:25, 25:17)
Składy zespołów:
Lotos Trefl: Grzyb, Falaschi, Troy, Ratajczak, Mika, Hebda, Gacek (libero) oraz Stępień, Schulz, Schwarz i Gawryszewski
Indykpol AZS: Waliński, Oivanen, Zniszczoł, Bednorz, Woicki, Koelwijn, Potera (libero) oraz Stoilović i Bieńkowski
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.