PlusLiga | 2016-03-23 23:58:14 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: inf. własna
Siatkarze PGE Skry Bełchatów nie zwalniają tempa - po zwycięstwie z mistrzem Rosji w pięciu setach, w ostatnią niedzielę pokonali stołeczną drużynę 3:1. - Cieszymy się, że wygraliśmy za trzy punkty i dalej walczymy z Resovią o finał. Myślę, że te trzy kolejki, które pozostały, mogą wiele namieszać w ogólnej klasyfikacji. Przed nami najważniejsze mecze - stwierdził Kacper Piechocki, libero PGE Skry. Zanim bełchatowianie powrócą na boiska PlusLigi, czeka ich rewanżowe spotkanie z Zenitem Kazań w ramach Ligi Mistrzów.
W ostatniej kolejce PlusLigi PGE Skra Bełchatów zmierzyła się z Politechniką Warszawską. Pomimo wygranej podopiecznych Miguela Angela Falaski za komplet punktów, spotkanie okazało się niezwykle zacięte, a gospodarze postawili twarde warunki. Inżynierowie okazali się szczególnie niebezpieczni na środku siatki, doskonale grając blokiem i aż piętnaście razy powstrzymując bełchatowian w ofensywie. Dla brązowych medalistów Mistrzostw Polski, którzy prowadzą obecnie wraz z Asseco Resovią Rzeszów wyrównaną walkę o miejsce w finale PlusLigi, była to ważna wygrana. - Mecz z Politechniką był bardzo ciężki, ale do końca rozgrywek nie będzie już łatwych spotkań. Cieszymy się, że wygraliśmy za trzy punkty i dalej walczymy z Resovią o finał. Myślę, że te trzy kolejki, które są przed nami mogą wiele namieszać w ogólnej klasyfikacji. Pozostajemy nadal w grze - powiedział po spotkaniu libero Skry, Kacper Piechocki.
Po dotychczasowych kolejkach PlusLigi bełchatowianie znajdują się na trzecim miejscu w tabeli, za kędzierzynianami i rzeszowianami. Walczący równocześnie w Lidze Mistrzów i o mistrzostwo kraju gracze PGE Skry Bełchatów muszą radzić sobie ze zmęczeniem i długimi podróżami, zatem czasu na regenerację mają naprawdę niewiele. Jak znosi ten intensywny okres Kacper Piechocki i jego klubowi koledzy? - Zgadza się, że praktycznie nie mamy czasu na odpoczynek, jednak wiemy, że to końcówka sezonu i grafik jest napięty. Przed nami najważniejsze mecze - musimy zapomnieć o zmęczeniu. Staramy się jak najszybciej regenerować siły między kolejnymi treningami przed kolejnymi potyczkami – poinformował Kacper Piechocki.
Przed tygodniem zawodnicy PGE Skry Bełchatów uczynili pierwszy krok o wejście do turnieju finałowego Ligi Mistrzów, wygrywając w Rosji z Zenitem Kazań. Mecz był pełen zwrotów akcji, jednak to bełchatowianie ostatecznie przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Jak przed rewanżowym pojedynkiem w Łodzi, młody libero wspomina ostatnie starcie z Kazaniem? - Było to dla nas niezwykle wymagające spotkanie, ale byliśmy świadomi, że jesteśmy je w stanie zwyciężyć. Zdawaliśmy sobie sprawę z kim mamy do czynienia, dlatego do rywali podeszliśmy z dużym szacunkiem. Co ważne, znaliśmy wszystkie plusy i minusy drużyny z Kazania. Nasz zespół również potrafi walczyć - pokazaliśmy na boisku siatkówkę na najwyższym poziomie. Przed meczem w Łodzi jesteśmy pełni nadziei - zakończył swoją wypowiedź libero.
* Rozmawiała i opracowała Katarzyna Krajewska (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.