Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2016-03-21 19:41:53 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: Będziński team zatrzymany przez siatkarzy z Bielska

Fot.: Anna Jabłczyk

Podopieczni trenera Krzysztofa Stelmacha rozegrali bardzo dobry mecz w Będzinie. Gospodarze, prowadzeni przez Stelio Derocco nie byli w stanie przeciwstawić się sile bielszczan w żadnej z trzech rozegranych partii, choć partia numer jeden miała bardzo zacięty przebieg aż do samego końca. Przyjezdnych do zwycięstwa poprowadził Bartosz Janeczek, kończący spotkanie z dorobkiem szesnastu punktów na swoim koncie i statuetką MVP w rękach.

Początek pierwszej partii pozwala przyjezdnym z Bielska na uzyskanie minimalnej przewagi i po ataku Kapelusa ze środka drugiej linii mają na swoim koncie trzy punkty więcej od gospodarzy (2:5). Będzinianie robią wszystko, by dogonić rywala i po błędzie dotknięcia siatki po stronie gości różnice punktowe błyskawicznie topnieją (4:5). Team z Bielska wrzucił kolejny bieg i już na drugiej przerwie technicznej mają dużą przewagę nad gospodarzami dzisiejszego spotkania (12:16). Po powrocie na plac gry o czas dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić szkoleniowiec będzinian, którzy w dalszym ciągu nie są w stanie wyrównać stanu rywalizacji (13:17). Zmniejszenie dystansu punktowego do dwóch oczek zmusza trenera Stelmacha do zastosowania podobnego manewru (15:17). Nieco nerwowa końcówka przechyla ostatecznie szalę zwycięstwa na stronę bielszczan (25:27).

Drugą partię lepiej rozpoczynają gospodarze, wykorzystujący wszystkie niedokładności w zespole przyjezdnych (4:1). Po skutecznym ataku Pawlińskiego na pierwszej przerwie technicznej będzińscy siatkarze mają na swoim koncie cztery punkty przewagi (8:4). Taka różnica punktowa utrzymuje się przez bardzo długi czas, ale bielszczanie nie zamierzają jeszcze się poddawać i ostro zabierają się za odrabianie strat. Już po drugiej przerwie technicznej dystans punktowy zmniejsza się do dwóch oczek (17:15). Do remisu doprowadza wreszcie blok bielskich siatkarzy na Peszce (17:17). Od tego momentu rozpoczyna się prawdziwa batalia o każdy kolejny punkt (21:21). Pierwsi możliwość zakończenia tej partii na swoją korzyść mają przyjezdni z Bielska i zmagania kończy Kapelus skutecznym atakiem ze środka drugiej linii (23:25).

Początek trzeciej partii to wyrównana walka po obu stronach siatki (3:3). As serwisowy Pawlińskiego sprawia, że na pierwszej przerwie technicznej gospodarze prowadzą różnicą trzech punktów (8:5). Wznowienie gry to bardzo szybkie odrobienie strat przez bielszczan, którzy czują, że mogą dziś zapisać na swoim koncie pełną pulę punktów za to spotkanie (9:9). Będzinianie, wiedząc, że od tej partii zależą losy dalszej rywalizacji, nie pozwalają gościom na zbudowanie sobie większej przewagi (13:13). W szeregach gospodarzy dobrze radzi sobie dziś Pawliński, którego kolejna punktowa zagrywka daje będzinianom dwa punkty przewagi na drugiej regulaminowej przerwie w tej partii (16:14). Obie ekipy nie rezygnują z ostrej wymiany ciosów i po raz kolejny kibice stają się świadkami zaciętej końcówki. Więcej zimnej krwi zachowują jednak przyjezdni i to oni mogą unieść ręce w geście triumfu po zdobyciu ostatniego punktu przez Sacharewicza (23:25).


MKS Będzin - BBTS Bielsko - Biała 0:3 (25:27, 23:25, 23:25)

Składy zespołów:

MKS Będzin: Pawlińswki, Tyler, Batchkala, Gaca, Piotrowski, Peszko, Kaczmarek (L) oraz Stysiał (L), Oczko, Warda, Żuk, Kamiński;

BBTS Bielsko - Biała: Krulicki, Neroj, Janeczek, Kapelus, Sacharewicz, Kwasowski, Koziura (L) oraz Pilarz;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane