PlusLiga | 2016-03-18 21:19:00 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: inf. własna
Siatkarze z Radomia zagrali bardzo dobre spotkanie i stając naprzeciw zawodników z Gdańska w czterech setach zakończyli mecz. Ekipa Raula Lozano oddaliła Trefl od drugiej lokaty, za to na ich konto powędrowały cenne trzy "oczka". W drużynie z Radomia świetnie prezentował się na boisku Artur Szalpuk i to właśnie ten przyjmujący otrzymał statuetkę MVP.
Początek seta zdecydowanie należał do radomskich siatkarzy. Szybko udało się im stworzyć dogodną dla nich przewagę, zostawiając w tyle swoich rywali, (6:2). O czas dla swojego zespołu poprosił selekcjoner gdańszczan. Aby powalczyć o zniwelowanie strat musieli oni jak najszybciej polepszyć swoją skuteczność w ataku, tymczasem prowadzenie gospodarzy systematycznie się powiększało. Trefl cały czas nie potrafił odnaleźć sposobu na powrót do gry i walkę z Czarnymi, (10:5). W ekipie Lozano akcje kończyli bez problemów Szalpuk i Żaliński, natomiast Lukas Kampa jeszcze przed przerwą techniczną zapisał na swoim koncie asa serwisowego (16:7). Po czasie z przewagą pozostawali gospodarze, którzy wyprowadzali skuteczne ataki i kontry, nie martwiąc się o stan punktowy. Partię zakończyli szybko radomianie, nie pozostawiając złudzeń kto w tej odsłonie spisywał się lepiej na boisku. Gdańszczanom udało się uzyskać zaledwie 16-ście „oczek”, (25:16).
W drugiej odsłonie siatkarze z Radomia nie zwolnili tempa, a szybkie dwie pierwsze akcje w ich wykonaniu zapisały stan 2:0. Gdańszczanie przegrywali już trzema „oczkami”, gdy na zagrywce pojawił się Miłosz Hebda, pomagając Treflowi doprowadzić do wyrównania. Wkrótce, w polu serwisowym pomylił się Artur Szalpuk, (9:9). W kolejnej akcji zrehabilitował się on, posyłając trudną piłkę po bloku środkowego z Gdańska. Zaraz po tym, jak Żaliński dotyka siatki, z kontrą wychodzą gdańszczanie i wychodzą na dwupunktowe prowadzenie. Po czasie dla trenera Lozano, myli się La Cavera (14:17). Radomianom udaje się doprowadzić do remisu, jednak nie cieszą się długo z tego wyniku, bowiem chwilę po wyrównaniu, gdańszczanie odskakują po raz kolejny w tym secie (19:21). Bołądź nie trafia w boisko, a o czas prosi selekcjoner gospodarzy. Kolejne dwie akcje należą do Szalpuka i przewaga gości topnieje do punktu. As serwisowy Wojciecha Żalińskiego dał możliwość powalczenia o wygraną w tej partii bez jakiejkolwiek różnicy punktowej, (22:22). Piłka setowa należy do radomian, jednak goście bronią się i wyprowadzają udaną kontrę. Grę na przewagi wygrywają podopieczni Raula Lozano (27:25) i obejmują oni prowadzenie w całym meczu 2:0.
Wyrównanie trzeciego seta rozpoczynają siatkarze z Gdańska i Radomia, (3:3). Kolejną akcję z sukcesem kończy Miłosz Hebda , zaskakując rywali z szóstej strefy. Do przerwy technicznej walka toczy się praktycznie „punkt za punkt”. Chwilę po niej do ataku przystępują goście, uciekając na 7:10. Radomianie powracają na dobre tory i dzięki temu kolejne piłki należą właśnie do nich. Artur Szalpuk triumfuje na skrzydle, Żaliński także przypisuje „oczko” do konta zespołu. Straty udaje się radomianom zniwelować i po raz kolejny na tablicy z wynikiem widnieje remis. Na przerwę techniczną z jednopunktowym prowadzeniem schodzą gdańszczanie, (15:16). Zdecydowanie lepiej wygląda ich gra po czasie - świetnie prosperuje blok gości, dodatkowo także gra skrzydłami w ich wykonaniu korzystnie wpływa na tablice. Gdańsk szybko „łapie” kolejne „oczka”, na wyciągniecie ręki mając wygraną w tym secie. Piłkę setową przy stanie 20:24 zyskują podopieczni Anastasiego, jednak gospodarze odrabiają trzy punkty, ostatecznie ulegając 23:25.
Radomianie pewnie zaczynają grę w secie czwartym i już niebawem prowadzili trzema punktami. Szalpuk zdobywa „oczko” świetną akcją ze skrzydła i zapisuje wynik 5:1. O pierwszy czas w tej odsłonie prosi selekcjoner Gdańska, jednak po nim, w grze gdańszczan nie zmienia się nic. Kolejna piłka z ręki Szalpuka trafia w boisko Trefla (8:1). Czarni bez problemów wyprowadzają skuteczne ataki, a przewaga przez nich wypracowana daje Cerradowi możliwość ustabilizowania gry i spokojnych akcji, (11:5). Próbując zmniejszyć dystans do gospodarzy, Schulz zapisuje ze skrzydła ósmy punkt, co nie zmienia faktu, że inicjatywa należy wciąż do przeciwników. Dopiero po drugim czasie technicznym, przewaga gospodarzy zmalała do dwóch „oczek”, (18:16). W końcowej fazie fenomenalnie spisywał się Daniel Pliński . Przy stanie 24:21 piłkę meczową zapewnili sobie radomianie, ale nie udało się im wykorzystać szansy na zakończenie tego spotkania. Autorem ostatniej akcji był Bołądź, atakując poprawnie z prawego skrzydła. Radom wygrał tym samym całe spotkanie po czterech odsłonach.
Cerrad Czarni Radom – Lotos Trefl Gdańsk 3:1
(25:16, 27:25, 23:25, 25:22)
Składy drużyn:
Cerrad Czarni: Kampa, Żaliński, Grzechnik, La Cavera, Szalpuk, Pliński, Kowalski (libero) oraz Bołądź, Grobelny, Zwiech, Szczurek
LOTOS Trefl: Falaschi, Hebda, Gawryszewski, Troy, Schwarz, Grzyb, Gacek (libero) oraz Stępień, Schulz, Ratajczak, Czunkiewicz
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.