PlusLiga | 2016-03-13 23:56:57 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: plusliga.pl
AZS Politechnika Warszawska pokonała wicemistrzów Polski, LOTOS Trefl Gdańsk 3:0 w meczu 22. kolejki Plusligi. - Potrzebujemy teraz punktów, żeby myśleć o ósemce, właśnie w meczach z takimi zespołami jak Gdańsk - powiedział Paweł Mikołajczak, atakujący warszawian.
Co było waszą najmocniejszą stroną w meczu z gdańszczanami?
PAWEŁ MIKOŁAJCZAK: - Myślę, że takie pozytywne emocje, które były u nas na boisku. Chcieliśmy grać jak najlepiej, chcieliśmy wygrać. Potrzebujemy teraz punktów, żeby myśleć o ósemce, właśnie w meczach z takimi zespołami jak Gdańsk. Z kolei następny mecz zagramy z PGE Skrą Bełchatów, liczę, że może uda się zdobyć jakiś punkcik.
Który moment mógł być kluczowy dla losów całego pojedynku?
- Tak naprawdę to końcówka każdego seta. Dwie pierwsze partie graliśmy na przewagi. W pierwszym secie my mieliśmy więcej piłek setowych, w drugim Gdańsk. Myślę, że to było bardzo ważne, że wytrzymaliśmy końcówki tych dwóch pierwszych partii. W trzecim secie z kolei odjechaliśmy w odpowiednim momencie.
Czy zwycięstwo nad zespołem LOTOS Trefl jest w jakiś sposób szczególne dla ciebie, biorąc pod uwagę, że miałeś okazję występować w gdańskiej drużynie?
- Tak, zawsze mecze z byłym klubem, gdzie grałem, są dla mnie takim bonusikiem przejawiającym się w postaci dodatkowych emocji. Rok temu nie miałem tu okazji zagrać ze względu na kontuzję. W tym sezonie się udało. Cieszę się, że zagrałem i że wygraliśmy. Na pewno będzie weselej teraz, będziemy trenować z lepszym nastawieniem, wiedząc, że można wygrać z zespołami czołówki tabeli.
Obecnie macie serię spotkań z mocnymi rywalami, gdyż poprzednio graliście z Asseco Resovią, teraz był mecz z Gdańskiem, a kolejny zagracie z PGE Skrą. Jest to dla was jakaś trudność czy wręcz przeciwnie – wolicie zmierzyć się z silnymi przeciwnikami jednym ciągiem?
- Szczerze mówiąc nie wiem, czy to ma jakieś znaczenie. Fakt, dobrze nam się gra z tymi mocniejszymi rywalami. Większe problemy mamy, kiedy to my jesteśmy faworytem, patrząc na przykład na mecze z Będzinem, gdzie trochę punktów straciliśmy. Z tymi trudniejszymi rywalami idzie nam całkiem nieźle. Jesteśmy bardzo żywiołowym zespołem. Począwszy od ostatniego rezerwowego poprzez szóstkowych, a na trenerze kończąc, gdyż on też lubi gorącą atmosferę i chce, żeby coś się działo. To się nam wszystkim udziela.
*Autor: Monika Tomczyk
*Całość rozmowy na stronie plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.