Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2016-03-11 20:24:11 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: Trzy punkty zostają w Rzeszowie

Fot.: Magdalena Kudzia

Dzięki zwycięstwu 3:1 nad ekipą Cerradu Czarnych, rzeszowianie nadal liczą się w walce o finał PlusLigi. Mistrzowie Polski musieli się postarać, żeby zdobyć cenne trzy punkty. Chwila rozluźnienia w drugiej partii sprawiła, że z wygranej cieszyli się radomianie. Kolejny raz prym na boisku wiódł Bartosz Kurek, który został nagrodzony statuetką MVP.

Spotkanie lepiej rozpoczynają gospodarze, którzy po bloku na Arturze Szalpuku obejmują prowadzenie 3:1. Kilka minut później przyjmujący nie myli się w ataku i mamy remis 4:4. Kolejne powstrzymane zagranie gości pozwala rzeszowianom zbudować dwupunktowe prowadzenie (8:6). Po przerwie technicznej zespoły grają ze sobą punkt za punkt, jednak w lepszej sytuacji są mistrzowie Polski (10:8, 11:9). Bartosz Kurek popisując się skuteczną zagrywką daje swoim kolegom sygnał do powiększania przewagi (15:9). Siatkarze Cerradu Czarnych mimo trudnej sytuacji krok po kroku starają się niwelować straty (17:13). Trener Andrzej Kowal widząc sytuację na bosku prosi o czas. Po wznowieniu gry gracze Asseco Resovii ponownie kontrolują wydarzenia na boisku (20:15, 23:17). Ostatecznie partię pewnym atakiem kończy Julien Lyneel. Rzeszowianie wygrywają 25:19.

Kolejną partię ponownie lepiej otwierają rzeszowianie. Skuteczne kontrataki dają mistrzom Polski prowadzenie 4:0. Pierwszy punkt dla Radomia atakiem ze skrzydła zdobywa Zack La Cavera (4:1). Wysoka przewaga pozwala gospodarzom na kontrolowanie tego co dzieje się na boisku (6:3, 7:5). Po przerwie technicznej w szeregach Resovii dochodzi jednak do chwilowego rozluźnienia. Przyjezdni korzystając z problemów rywala niwelują straty do jednego "oczka" (9:8). Siatkarze Cerradu Czarnych nie wykorzystują swojej szansy, dlatego też kilka minut później trener Raula Lozano jest zmuszony o zabranie czasu (12:8). Kurek punktuje zagrywką i jego zespół zwiększa prowadzenie do sześciu punktów (15:9). Po drugiej przerwie technicznej rzeszowianie spokojnie kontrolują grę (18:11). Kiedy wydawało się, że gospodarze są blisko zwycięstwa trzy błędy popełnia Dawid Dryja (18:15). Szalpuk blokuje Lyneela i mamy 19:18. O czas prosi trener Kowal. Tym razem radomianie nie marnują swojej szansy. Brak kończącego ataku po stronie gospodarzy sprawia, że przyjezdni obejmują prowadzenie 19:21. Trener mistrzów Polski chcąc ratować sytuację dokonuje zmian w składzie. W końcówce trwa zażarta walka po obu stronach siatki (23:23). Ostatecznie wygrana w tym secie padał łupem gości (23:25).

W porównaniu do dwóch poprzednich setów, tego zespoły rozpoczynają do wyrównanej gry po obu stronach siatki (3:3, 5:5). Do pierwszej przerwy technicznej żadna z drużyn nie może "odskoczyć" rywalowi (7:7). Po powrocie na boisko wiatr w żagle złapali siatkarze Asseco Resovii. Skuteczny kontratak w wykonaniu Kurka daje rzeszowianom prowadzenie 12:9. Na nic się zdaje czas wzięty przez trenera Lozano, gdyż gospodarze dokładają kolejne "oczka" (14:10). W następnych akcjach utrzymuje się kilkupunktowe prowadzenie podopiecznych trenera Kowala (16:13, 19:15). W międzyczasie szkoleniowiec gości dokonuje kilku zmian w składzie. Rzeszowianie nie oglądając się na problemy rywali spokojnie zmierzają ku wygranej w tej partii (21:17, 23:19). Ostatecznie seta numer trzy kończy Olieg Achrem. Asseco Resovia wygrywa 25:22.

Początek czwartej odsłony meczu to "szarpana" gra po obu stronach siatki. Najpierw dwukrotnie na prowadzenie wychodzili gospodarze, a później straty niwelowali goście (4:2, 4:4). Radomianie idąc za ciosem, po skutecznym ataku Szalpuka "odskakują" na dwa "oczka" (4:6). Czas dla trenera Kowala. Po pierwszej przerwie technicznej rzeszowianie wykorzystując kontrataki doprowadzają do remisu 9:9. Od tego momentu gra się wyrównała (11:11, 13:13). Chwilę nieuwagi po stronie gości wykorzystują rzeszowianie i tym samym obejmują prowadzenie 15:13. Od tego momentu zespoły walczą cios za cios (17:15, 19:17). Im bliżej końca tym bardziej wyraźna staje się przewaga mistrzów Polski (21:17). W decydującym momencie rzeszowianie nie zwalniają tempa i po asie serwisowym Kurka mają piłkę meczową (24:18). Spotkanie atakiem ze środka kończy Dmytro Paszycki. Siatkarze Asseco Resovii wygrywają 25:20.


Asseco Resovia Rzeszów - Cerrad Czarni Radom 3:1 (25:19, 23:25, 25:22, 25:20)

składy zespołów:

Asseco Resovia Rzeszów:
Drzyzga, Lyneel, Paszycki, Kurek, Jaeschke, Dryja, Ignaczak (libero) oraz Achrem, Holmes, Witczak, Penczew

Cerrad Czarni Radom: Kampa, Szalpuk, Pliński, La Cavera, Żaliński, Ostrowski, Kowalski (libero) oraz Szczurek, Bołądź, Grobelny

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane