PlusLiga | 2016-03-09 22:22:53 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: inf. własna
Rozegrany w stolicy mecz AZS Politechniki Warszawskiej i Mistrza Polski, Asseco Resovii Rzeszów zakończył się sukcesem podopiecznych trenera Andrzeja Kowala. - Nasz zespół pokazał dobrą siatkówkę i zwycięstwo nam się po prostu należało. Dobrze, że rewanż z Politechniką dopisał na nasze konto dodatkowe punkty. Jesteśmy zadowoleni z tego wyniku, a to najważniejsze - powiedział rzeszowski środkowy, Piotr Nowakowski.
Przełamaliście złą passę w waszej grze - rewanżowy mecz z AZS-em możecie zaliczyć do udanych.
Piotr Nowakowski: - Cieszymy się, że udało nam się wygrać spotkanie z Politechniką. Torwar jest dla nas wymagającą halą, nie gra się tam łatwo, jednak nasz zespół pokazał dobrą siatkówkę i zwycięstwo nam się po prostu należało. Poprzednie mecze w Lubinie i Kędzierzynie nie zakończyły się po naszej myśli - liczyliśmy na znacznie lepszą naszą dyspozycję. Niestety, takie spotkania także się przytrafiają. Dobrze, że rewanż z Politechniką dopisał na nasze konto dodatkowe punkty. Jesteśmy zadowoleni z tego wyniku, a to najważniejsze.
Trener Andrzej Kowal w jednym z wywiadów stwierdził, że mecz z Politechniką będzie dla Was bardzo ważny, a zwycięstwo w Warszawie powinno być kluczem do lepszych przyszłych wyników. Czy podzielasz opinię waszego szkoleniowca?
- Tak, co więcej, każde następne spotkanie jest ważniejsze od poprzedniego. Nie oszukujmy się - drużyna z Warszawy jest słabsza od nas i przyjechaliśmy uwodnić to na boisku. Nasz poprzedni mecz, w Lubinie przegraliśmy, chociaż powinniśmy byli go wygrać. Wiemy, że zespoły z „góry” tabeli podobnie jak my tracą swoje punkty i nie tylko my popełniamy tego typu błędy, jeśli jednak chcemy zwyciężyć ligę, nie możemy sobie na nie pozwalać. Pierwsze miejsca w tabeli należą tylko do tych, którzy do każdego spotkania podchodzą tak, jakby było ono jednym z najważniejszych. Sporo zależy zawsze także od dyspozycji naszych rywali. My w każdym razie zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby drugie miejsce w klasyfikacji po tej fazie należało do Resovii.
Wasi kibice przyzwyczajeni są do zwycięstw. W ostatnich kolejkach bywało z tym różnie. Czym spowodowany jest ten minimalny regres w drużynie z Rzeszowa?
- Ja, szczerze mówiąc, nie widzę regresu w naszej drużynie i na pewno nie jest to powód naszych przegranych. Tak po prostu się zdarza, że niektóre mecze wychodzą nam gorzej. Sport taki już jest - może przytrafić się kilka porażek pod rząd, ale nie świadczy to o spadku formy całej drużyny. Nie da się wygrywać wszystkich meczów, zawsze nadchodzi jakieś załamanie. W meczu z Politechniką udowodniliśmy, że nadal gramy dobrze.
Czy wychodząc na boisko jako Mistrz Polski macie cały czas „z tyłu głowy” myśl, że bronicie tytułu?
- Każde spotkanie jest dla nas szansą na zdobycie punktów do ogólnej klasyfikacji. Wychodząc na boisko każdy z nas myśli o tym, aby pokazać się z jak najlepszej strony i wygrać konkretne spotkanie - na tym się koncentrujemy.
Co musi się poprawić w waszej grze i nad czym stale pracujecie, aby jak najlepiej zaprezentować się w rozgrywkach Ligi Mistrzów?
- Nie będę ukrywał, że ten turniej jest dla nas bardzo ważny - pierwszy raz będzie on organizowany przez nasz klub. Jest to wysoki szczebel rozgrywek, dlatego musimy godnie się zaprezentować. Co prawda nie znamy jeszcze naszych rywali, ale jednego jestem pewny – będziemy przygotowywać się do występu w Lidze Mistrzów sumiennie i z zaangażowaniem. Musimy jeszcze dobrze oswoić się z halą w Krakowie. Gramy w Polsce, więc to duży plus.
* Rozmawiała Magdalena Strzelczyk (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.