Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2016-03-07 16:55:50 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl

Ferdinando De Giorgi: Będziemy walczyć do końca o utrzymanie pozycji lidera

Fot.: Magdalena Kudzia

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle przegrała w 21. kolejce PlusLigi 2:3 z PGE Skrą Bełchatów, ale niezmiennie przewodzi ligowej stawce, z przewagą jedenastu oczek nad drugą Skrą. - Na początku sezonu pod takim scenariuszem podpisałbym się obiema rękami - żartował w niedzielę trener De Giorgi, podsumowując rywalizację z ekipą Miguela Falaski.

- To był dobry, stojący na wysokim poziomie mecz. Chociaż przegraliśmy, możemy być zadowoleni z tego jak się zaprezentowaliśmy. Było to, czego trochę zabrakło w Gdańsku - walczyliśmy z ogromną motywacją - ocenił kapitan ZAKSY Benjamin Toniutti.

Faktycznie, widowisko w Hali Azoty było pasjonujące, obfitowało w mnóstwo emocji, walki i zaangażowania po obu stronach siatki. Obydwie drużyny osiągnęły bardzo wysoki poziom skuteczności w ataku (po 58%), świetnie spisywały się na siatce. Podobnie jak w finale Pucharu Polski lepsi o kilka piłek okazali się bełchatowianie, którzy są niezwykle zahartowani w boju o stawkę. A dla nich stawka była spora - drugie miejsce w tabeli i przedłużenie nadziei na awans do wielkiego finału.

Kędzierzynianie finał mają praktycznie w kieszeni, ale mimo to bardzo chcieli wygrać i choć trochę zrewanżować się za przegraną w Pucharze Polski. - Do zwycięstwa zabrakło niewiele - jednej skończonej akcji, jednej zagrywki, jakiejś wybronionej piłki, lepszej wystawy - żałował Toniutti. Jednocześnie podkreślił, że ten jeden punkt wywalczony w niedzielę może okazać się bardzo istotny w końcowym rozrachunku.

Trener De Giorgi zauważył, że pojedynki z takimi zespołami jak Skra zawsze są niezwykle wyrównane, a o zwycięstwie jednej bądź drugiej drużyny decydują detale.

- Poziom spotkania był wysoki, ale oczywiście nie możemy być zadowoleni z końcowego rezultatu. Zepsuliśmy o kilka zagrywek za dużo, popełniliśmy za dużo błędów w ataku, zdarzyły się niedokładności w obronie. Ale to są rzeczy, które można poprawić - podsumował starcie ze Skrą.

Zaznaczył jednak, że jest usatysfakcjonowany postawą swoich podopiecznych. Tym, że walczyli od pierwszej do ostatniej piłki. - Najważniejsze, że w każdym spotkaniu zawodnicy dają z siebie maksimum - zaakcentował.

- Jeśli na początku sezonu ktoś powiedziałby mi, że w marcu ZAKSA praktycznie będzie mieć pewność udziału w wielkim finale, to podpisałbym się pod takim scenariuszem obiema rękami. Jestem bardzo zadowolony z tego w jakim miejscu aktualnie jesteśmy - przewodzimy ligowej tabeli i do samego końca będziemy walczyć o utrzymanie pozycji lidera - zakończył Ferdinando De Giorgi.

Jedynym problemem Włocha jest brak Patryka Czarnowskiego w składzie. Środkowy ZAKSY złamał prawą rękę i czeka go dłuższa przerwa.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane