Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2016-03-06 18:18:27 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: Mecz na szczycie na korzyść bełchatowian

Fot.: Magdalena Gajek

Mecz w Kędzierzynie obfitował w wiele zwrotów akcji i mnóstwo ciekawych zagrań. Jak na spotkanie na szczycie przystało, siatkarze zafundowali kibicom pięciosetowy bój, a szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną, raz na drugą stronę siatki. Ostatecznie dwa punkty za tę ciekawą konfrontację pojadą do Bełchatowa. MVP spotkania został siatkarz zwycięskiej tego dnia Skry, Srecko Lisinać.

Skutecznym atakiem Konarskiego rozpoczyna się rywalizacja w dzisiejszym spotkaniu (1:0). W drugiej akcji piłkę w boisko bełchatowian kiwa Tillie. Pierwszy punkt dla przyjezdnych zdobywa Lisinać ze środka siatki (2:1). W ataku nie myli się Konarski i od początku partii lepsi są gospodarze (4:2). Piłkę na siatce wykorzystuje środkowy bełchatowian i goście osiągają jeden punkt przewagi (6:7). Na pierwszej przerwie technicznej minimalnie lepsi są kędzierzynianie po autowym ataku Marechalu (8:7). Przy stanie 8:10 o czas dla swoich podopiecznych prosi trener de Giorgi. Po powrocie na plac gry kędzierzynianie błyskawicznie niwelują straty punktowe (10:10). Oba teamy walczą zawzięcie o każdy punkt, ale minimalnie lepsi pozostają przyjezdni. Przytomność Wrony na siatce ponownie przynosi bełchatowianom dwa punkty przewagi (11:13). Błąd Konarskiego w ataku i bardzo szybko drugą przerwę wykorzystuje szkoleniowiec gospodarzy (11:14). Przerwa techniczna numer dwa nieco więcej wytchnienia daje bełchatowianom, którzy mają na swoim koncie punkt przewagi po zepsutej zagrywce Gladyra (15:16). Siatkarze ZAKSY starają się „gonić” rywali, którzy w dalszym ciągu mają na swoim koncie przewagę (16:18). Do wyrównania wyniku doprowadza skutecznym atakiem Konarski (18:18). Oczko przewagi na koncie gospodarzy zmusza Miguela Falascę do wykorzystania przysługującej mu przerwy (19:18). W najważniejszej fazie seta nawiązuje się walka punkt za punkt (20:21). Dobra zagrywka Konarskiego pozwala kędzierzynianom na zbudowanie dwóch punktów przewagi (23:21). Bełchatowianie bardzo szybko doprowadzają do remisu (23:23). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są gospodarze po skutecznym ataku Konarskiego (24:23). Partia kończy się blokiem na Wlazłym (25:23).

Na dobre zagranie Lisinaca szybko odpowiada Wiśniewski (1:1). Oba teamy walczą punkt za punkt nie dając rywalom okazji do zbudowania choćby minimalnej przewagi (4:4). Na pierwszej przerwie technicznej oczko więcej mają na swoim koncie gospodarze po błędzie Lisinaca w polu serwisowym (8:7). Po powrocie na plac gry trwa walka punkt za punkt (10:10). Sprytem popisuje się Marechal nie pozwalając, by gospodarze „uciekli” z wynikiem (11:11). Zatrzymany blokiem Deroo i o czas zmuszony jest poprosić Ferdinando de Giorgi (11:13). Na drugiej przerwie technicznej utrzymują się dwa punkty przewagi na koncie przyjezdnych po skutecznym ataku Conte z lewego skrzydła (14:16). Pomimo wszelkich starań kędzierzynian w dalszym ciągu o dwa punkty lepsi pozostają goście (17:19). Przy stanie 17:20 ponownie o krótką chwilę rozmowy dla swoich podopiecznych prosi trener gospodarzy. Przewaga Skry sprawia, że przyjezdni są bardzo blisko wyrównania wyniku całego spotkania (19:24). Set kończy się skutecznym atakiem Conte (19:25).

Trzeciego seta skutecznym atakiem rozpoczyna Sam Deroo (1:0). Z prawego skrzydła od razu punktuje Wlazły (1:1). Zgromadzeni w kędzierzyńskiej hali kibicie po raz kolejny stają się świadkami walki punkt za punkt (3:3). Pierwsza regulaminowa przerwa to minimalna przewaga na koncie bełchatowskiej ekipy po skutecznym bloku na Konarskim (7:8). Po powrocie na plac gry długą wymianę skutecznie kończy Deroo (8:8). Conte korzysta z prezentu w postaci przechodzącej piłki i bełchatowianie prowadzą już różnicą dwóch punktów (8:10). Po błędzie Wlazłego w polu serwisowym na tablicy wyników pojawia się remis (10:10). Po raz kolejny w dzisiejszym pojedynku nawiązuje się walka punkt za punkt (12:12). Dobra zagrywka kędzierzynian zmusza Miguela Falascę do wykorzystania przerwy (15:13). Druga regulaminowa przerwa w secie numer trzy powiększa przewagę gospodarzy do trzech oczek dzięki skutecznej zagrywce Gladyra (16:13). Bardzo często swoich środkowych obsługuje Toniutti (17:14). Atak Gladyra w aut minimalizuje różnice punktowe (19:18). Dużo szarpanej gry po obu stronach siatki kończy się zdobyciem punktu przez gospodarzy, którzy są już bardzo blisko wygranej (22:19). Asa serwisowego dokłada jeszcze Grzegorz Bociek (23:19). Jeszcze w końcówce, przy stanie 23:21 o czas prosi Ferdinando de Giorgi. Piłka setowa dla gospodarzy pada po ataku Deroo z lewego skrzydła (24:21). Partię kończy Deroo, atakując z przechodzącej piłki (25:21).

Początek czwartej partii pozwala bełchatowianom na zbudowanie sobie niewielkiej przewagi (1:3). Przy stanie (2:5) swoich podopiecznych przywołuje do siebie Ferdinando de Giorgi. Na pierwszej przerwie technicznej bełchatowianie utrzymują wypracowaną wcześniej przewagę po widowiskowym ataku Conte ze środka drugiej linii (5:8). Cały czas o trzy punkty przed gospodarzami pozostają przyjezdni z Bełchatowa (7:10). Walka punkt za punkt nie pozwala kędzierzynianom na zniwelowanie różnicy punktowej (10:13). Skuteczny blok na Wlazłym sprawia, że ZAKSA jest bardzo blisko doprowadzenia do remisu (12:13). Druga regulaminowa przerwa to dwa punkty więcej po stronie bełchatowskiej Skry (14:16). Przy stanie 14:17 bardzo szybko przerwę wykorzystuje szkoleniowiec gospodarzy. Kędzierzynianie robią wszystko, by nawiązać wyrównaną walkę z rywalem (17:18). Zaniepokojony takim obrotem spraw trener Falasca wzywa do siebie swoich podopiecznych na krótką chwilę rozmowy. Autowy atak Konarskiego i bełchatowianie ponownie mają na swoim koncie trzy punkty przewagi (18:21). Piłka setowa dla Skry na miarę doprowadzenia do tie-breaka pada po skutecznym ataku Lisinaca ze środka siatki (22:24). Do piątej partii doprowadza skuteczny atak bełchatowskiego środkowego (23:25).

Tie-breaka od udanej akcji rozpoczynają bełchatowianie, po czym szybką odpowiedź daje Wiśniewski atakiem ze środka siatki (1:1). Błędy bełchatowian w przyjęciu dają gospodarzom możliwość zbudowania sobie dwóch niezwykle cennych punktów przewagi (3:1). O czas prosi Miguel Falasca. ZAKSA również nie pozostaje nieomylna i na tablicy wyników pojawia się remis (3:3). Punkt przewagi po stronie gości i ten sam manewr stosuje Ferdinando de Giorgi (3:4). Przy zmianie stron minimalną przewagę mają gospodarze po zepsutej zagrywce Kłosa (8:7). W ataku myli się Deroo i to Skra wychodzi na prowadzenie (8:9). Zatrzymany blokiem zostaje Tillie i drugą przerwę wykorzystuje szkoleniowiec gospodarzy (10:12). Możliwość zakończenia tego spotkania swoim zwycięstwem jako pierwsi mają przyjezdni po skutecznym ataku Wlazłego (11:14). Cały mecz kończy się autową zagrywką Boćka (12:15).


ZAKSA Kędzierzyn – Koźle – PGE Skra Bełchatów 2:3 (25:23, 19:25, 25:21, 23:25, 12:15)

Składy zespołów:

ZAKSA Kędzierzyn - Koźle: Konarski, Toniutti, Deroo, Tillie, Wiśniewski, Gladyr, Zatorski (L) oraz Rejno, Bociek;

PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Conte, Uriarte, Marechal, Lisinać, Wrona, Piechocki (L) oraz Kłos;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane