PlusLiga | 2016-02-26 16:33:48 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: jastrzebskiwegiel.pl
Jeszcze na dobre nie opadły emocje po środowym klasyku z PGE Skrą Bełchatów, a przed podopiecznymi trenera Marka Lebedew kolejne wyzwanie ligowe. W ramach 20. kolejki spotkań PlusLigi Pomarańczowi zmierzą się na wyjeździe z AZS Częstochowa.
Najbliższy przeciwnik wprawdzie ma na koncie tylko cztery zwycięstwa, ale na pewno nie można częstochowskich akademików lekceważyć. – Przed sezonem „na papierze” częstochowianie prezentowali się bardzo dobrze. Rozegraliśmy z nimi kilka sparingów i nie były to łatwe mecze. Potem dopadły ich problemy zdrowotne - na dłużej z gry wyłączony został Felipe Bandero, a wydawało się, że zawojuje on ligę. Teraz są w pełnym składzie, grają lepiej, niż kiedy musieli sobie radzić bez niego. Brazylijczyk jest mocnym punktem drużyny – tak oto charakteryzuje akademików Leszek Dejewski, asystent Marka Lebedew.
W ostatniej kolejce AZS przegrał w Olsztynie 1:3, ale wcześniej potrafił odebrać punkt PGE Skrze Bełchatów. Grą częstochowian kieruje bardzo doświadczony rozgrywający Rafael Redwitz - reprezentant Francji brazylijskiego pochodzenia, znany w Polsce z występów w Asseco Resovii Rzeszów.
Nasza drużyna jest jednak w dobrej formie. Zwycięstwo z wicemistrzem Polski, LOTOS-em Treflem Gdańsk i zacięta, pięciosetowa batalia ze zdobywcami Pucharu Polski na pewno podziałały korzystnie na nasz zespół. – Te dwa mecze nas podbudowały. Gramy dobrze. W sobotę musimy od początku meczu walczyć, nie możemy ani na moment odpuszczać – uważa trener Dejewski.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.