Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2016-02-24 22:58:15 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: Trzy punkty zostają w Kędzierzynie

Fot.: Magdalena Kudzia

Kolejne zwycięstwo zapisują dzisiaj na swoim koncie siatkarze z Kędzierzyna-Koźla. Tym razem "z kwitkiem" odprawili oni mistrzów Polski. Podopieczni trenera Ferdinando De Giorgi pozwolili ugrać rzeszowianom tylko jednego seta. Mecz momentami był bardzo wyrównany. Niestety oba zespoły nie ustrzegły się prostych błędów. "Motorem napędowym" gospodarzy okazał się Kevin Tillie, który w decydujących akacjach nie zwalniał ręki. Francuski przyjmujący został za to nagrodzony statuetką dla najlepszego zawodnika spotkania.

Pierwsze minuty spotkania to zacięta gra po obu stronach siatki (3:3). Skuteczny kontratak Dawida Konarskiego sprawia, że kędzierzynianie obejmują prowadzenie 5:3. Bartosz Kurek zostaje powstrzymany przez blok rywali i mamy przerwę techniczną (8:5). Po powrocie na boisko gospodarze sukcesywnie zwiększają swoją przewagę (11:7). Po kolejnym punktowym zagraniu ZAKSY trener Andrzej Kowal prosi o czas (12:8). Jak na razie goście z Rzeszowa dobre akcje przeplatają błędami w polu zagrywki (14:10). Thomas Jaeschke i Russell Holmes zatrzymują Konarskiego i straty mistrzów Polski maleją do jednego "oczka" (15:14). Tym razem o przerwę prosi trener Ferdinando De Giorgi. Tuż przed drugim regulaminowym czasem siatkarze Asseco Resovii doprowadzają do remisu 15:15. Od tego momentu gra się wyrównała (16:16, 18:18). Dawid Dryja punktuje zagrywką, a jego zespół wychodzi na prowadzenie 19:21. Końcówka to festiwal błędów w polu serwisowym (22:23). Ostatecznie seta pojedynczym blokiem kończy Jaeschke. Rzeszowianie wygrywają 22:25.

Druga partię lepiej rozpoczynają kędzierzynianie (4:2). Po chwilowych problemach agresywną kiwką punkt zdobywa Kurek (7:5). Kłopoty Asseco Resovii przybierają na sile po przerwie technicznej. Niepowodzenia w ataku sprawia, że gospodarze powiększają prowadzenie do siedmiu punktów (12:5). Niemoc mistrzów Polski zagraniem ze środka przerywa Dmytro Paszycki, który zmienił Dryję (12:6). Trener Kowal dokonuje kolejnych zmian. Tym razem w miejsce Lukasa Tichacka pojawia się Fabian Drzyzga. Niestety jak na razie roszady w składzie rzeszowian nie przynoszą efektu (16:7). Po drugiej przerwie technicznej kędzierzynianom przydarza się chwilowy przestój. Brak kończącego ataku sprawia, że ich prowadzenie topnieje do pięciu "oczek" (16:11). Jurij Gladyr blokuje Holmesa i mamy 18:11. W końcówce rzeszowianom udaje się nieco zmniejszyć straty (22:17). Ostatecznie patia pada łupem gospodarzy, którzy wygrywają 25:19.

Kolejnego seta ponownie lepiej otwierają gospodarze spotkania. Atak ze środka Gladyra sprawia, że na tablicy widnieje wynik 6:3. Rzeszowianie w dzisiejszym meczu mają problemy ze skończeniem własnej akcji (8:4). Dwa dobre zagrania Kurka i Resovia niweluje straty do punktu (8:7). Jaeschke obija blok rywali, co daje remis 8:8. Kolejne minuty to popis siły po obu stronach siatki (12:11, 15:12). Siatkarze z Rzeszowa w tym spotkaniu nie potrafią wyzbyć się niewymuszonych błędów, co uniemożliwia im poprawę wyniku (19:17). W końcówce mocna zagrywka Grzegorza Boćka pozwala kędzierzynianom na spokojne kontrolowanie wydarzeń na boisku (22:19). Partię zepsutym serwisem kończy Drzyzga (25:22).

Tym razem początek partii należy do rzeszowian, którzy mocnym ataku Kurka obejmują prowadzenie 2:5. Lyneel obija ręce blokujących z Kędzierzyna i mamy pierwszą przerwę techniczną (6:8). Kilka minut później atakujący mistrza Polski posyła piłę w aut, co sprawia, że jest remis 9:9. Dwa asy serwisowe Gladyra pozwalają kędzierzynianom odskoczyć na dwa "oczka" (12:10). Mocny atak Boćka jeszcze bardziej powiększa przewagę gospodarzy (15:11). Siatkarze Asseco Resovii nie zamierzają się poddawać i powoli zaczynają odrabiać straty (16:14). Miejscowi w swoim składzie mają jednak Kevina Tillie, który jest bezlitosny dla przeciwników (19:15). Im bliżej końca tym bardziej nie do zatrzymania są podopieczni trenera De Giorgi (22:18, 24:20). Mecz autową zagrywką kończy Holmes. ZAKSA wygrywa 25:21, a całe spotkanie 3:1.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Asseco Resovia Rzeszów 3:1 (22:25, 25:19, 25:22, 25:21)

składy zespołów:

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle:
Toniuttti, Tillie, Konarski, Buszek, Gladyr, Wiśniewski, Zatorski (libero) oraz Bociek, Deroo

Asseco Resovia Rzeszów: Kurek, Jaeschke, Tichacek, Dryja, Lyneel, Holmes, Ignaczak (libero) oraz Achrem, Paszycki, Witczak, Drzyzga, Perłowski

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane