Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2016-02-20 16:57:25 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: Niespodzianka w Gdańsku

Fot.: CEV

Niespodziewanym zwycięstwem naprawdę dobrze dysponowanych dziś graczy Jastrzębskiego Węgla zakończyło się ich wyjazdowe spotkanie z zespołem znad Bałtyku - LOTOSEM Treflem Gdańsk. Podopieczni włoskiego trenera Andrei Anastasiego uchodzili za faworytów tego starcia, jastrzębianie jednak pokazali, że siatkówka to sport nieprzewidywalny i po czterech rozegranych setach wracają na Śląsk z kompletem punktów. MVP sobotniego meczu z gdańszczanami został bardzo skuteczny w swoich atakach Aleksander Shafranovich.

Spotkanie rozpoczyna się od nieco dłuższej wymiany, którą skutecznym atakiem kończy Shafranovich. Jastrzębianie bardzo szybko zyskują trzy punkty przewagi nad teamem gospodarzy (0:3). Siatkarze Trefla niwelują różnice punktowe, ale na pierwszej przerwie technicznej po błędzie Schulza w ataku podopieczni Marka Lebedewa prowadzą różnicą czterech oczek (4:8). Po powrocie na plac gry dwa punkty z rzędu padają na konto gospodarzy (6:8). Swoją dobrą grę kontynuują przyjezdni ze Śląska i przy stanie 6:10 do wykorzystania przerwy zmuszony jest Andrea Anastasi. Michał Masny bardzo często obsługuje swoich środkowych, a ci nie zawodzą w ataku (10:15). Druga regulaminowa przerwa to już sześć punktów więcej na koncie siatkarzy Jastrzębskiego Węgla po kolejnym błędzie w szeregach gospodarzy (10:16). Mocno wyprowadzony z równowagi Andrea Anastasi po raz kolejny przywołuje do siebie swoich podopiecznych (12:18). Gospodarzom nie pomagają ich własne błędy i to jastrzębianie są coraz bliżej wygranej w tej partii (14:23). Wypracowana różnica punktowa pozwoliła przyjezdnym na bezpieczne zakończenie partii inaugurującej to spotkanie (15:25).

Efektowny atak Schulza rozpoczyna rywalizację w drugim secie. Goście jednak nie zwalniają tempa i od razu przystępują do budowania przewagi (2:4). Skuteczne zagranie Miki i blok Sculza niemal całkowicie niweluje różnice punktowe (6:7). Pierwsza przerwa techniczna to powrót do dwóch punktów przewagi przyjezdnych po ataku Muzaja (6:8). Wznowienie gry to doprowadzenie przez gdańszczan do remisu (8:8). Pojedynczy blok Grzyba daje wreszcie gospodarzom możliwość wyjścia na prowadzenie (12:11). Trwa walka punkt za punkt, a druga przerwa techniczna to jedno oczko więcej na koncie gospodarzy po ataku Schulza (16:15). Błąd van Lankvelta dodaje gdańszczanom skrzydeł i skutecznie powiększają swój dorobek punktowy (20:17). Siatkarze Lotosu Trefla pewnie zmierzają do zakończenia tej partii na swoją korzyść i ostatecznie zmagania w tej partii kończą się błędem po jastrzębskiej stronie siatki (25:20).

Trzecią partię lepiej rozpoczynają przyjezdni i od razu mają na swoim koncie trzy punkty przewagi (0:3). Bardzo dobrze w dzisiejszym meczu spisuje się Shafranovich, z którego usług coraz częściej korzysta Masny (4:5). Na pierwszej przerwie technicznej Jastrzębski Węgiel prowadzi różnicą dwóch punktów po błędzie dotknięcia siatki po stronie Lotosu (6:8). Po powrocie na plac gry jastrzębianie zaczynają przyspieszać swoją grę i powiększają przewagę do czterech oczek, zmuszając Andreę Anastasiego do wykorzystania przysługującego mu czasu (8:12). Nieskuteczny blok gdańszczan pozwala siatkarzom ze Śląska na utrzymanie wypracowanej wcześniej przewagi w czasie drugiej regulaminowej przerwy (12:16). Nakręceni swoją dobrą grą jastrzębscy siatkarze pewnie zmierzają do wygrania tej partii, co jest równoznaczne z zapisaniem na swoje konto jednego punktu w ligowej tabeli (14:19). Drugą przerwę wykorzystuje Andrea Anastasi. Ostre słowa trenera nie zmieniają jednak obrazu gry i po ataku Haina jastrzębski team jest w posiadaniu pierwszej piłki setowej (19:24). Partia kończy się dobrą zagrywką van Lankvelta (19:25).

W czwartym secie dwa punkty przewagi mają po swojej stronie gdańszczanie, którzy zdają sobie sprawę z tego, jak ważna jest ta partia (2:0). Coraz częściej w ataku pojawia się Mateusz Mika (4:2). Jastrzębianie nie zamierzają zwalniać tempa i bardzo szybko doprowadzają do remisu po ataku van Lankvelta (5:5). Na pierwszej przerwie technicznej w lepszej sytuacji są siatkarze Jastrzębskiego Węgla, którzy prowadzą różnicą dwóch punktów (6:8). Bardzo dobra gra przyjezdnych ze Śląska pozwala im w bardzo krótkim czasie powiększyć swoją przewagę, oddalając nadzieje gdańszczan na przedłużenie dzisiejszej potyczki (8:13). Niemoc gospodarzy wyprowadza z równowagi Andreę Anastasiego, który wykorzystuje przerwę i nie szczędzi mocnych słów swoim podopiecznym (8:14). Druga regulaminowa przerwa to utrzymanie wysokiej przewagi na koncie jastrzębskich siatkarzy (9:16). Po powrocie na plac gry gdańszczanie starają się odrobić straty, ale dobrze dysponowany dziś team Marka Lebedewa nie pozwala gospodarzom na rozwinięcie skrzydeł (13:20). Wreszcie po błędzie Grzyba w polu serwisowym przyjezdni mają okazję do zakończenia losów tego spotkania na swoją korzyść (17:24). Ostatecznie cały mecz kończ się asem serwisowym Shafranovicha i nieoczekiwanym zwycięstwem siatkarzy Jastrzębskiego Węgla (17:25).


Lotos Trefl Gdańsk - Jastrzębski Węgiel 1:3 (15:25, 25:20, 19:25, 17:25)

Składy zespołów:

Lotos Trefl Gdańsk: Grzyb, Falaschi, Schulz, Schwarz, Gawryszewski, Mika, Gacek (L) oraz Troy, Stępień, Hebda, Ratajczak, Czunkiewicz (L);

Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Masny, van Lankvelt, Sobala, Hain, Shafranovich, Popiwczak (L) oraz Mihułka (L);

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane