PlusLiga | 2016-02-19 15:34:50 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: ks.cuprum.pl
Już jutro siatkarze z Lubina rozegrają swój kolejny mecz rundy zasadniczej. Ich przeciwnikiem na wyjeździe będzie Effector Kielce, który zagra bez kontuzjowanego reprezentanta Polski - Mateusza Bieńka.
W swoim poprzednim spotkaniu "miedziowi" podejmowali na własnym parkiecie MKS Będzin. Mimo stawiania Cuprum w roli faworyta siatkarze trenera DeRocco postawili gospodarzom trudne warunki. Do rozstrzygnięcia wyniku tego pojedynku potrzebny był tie-break, z którego zwycięsko wyszli siatkarze Cuprum. - Faktycznie mogło się wydawać, że spotkanie z Będzinem będzie szybkie i łatwe. Będzin zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, a my klasyfikujemy się na piątej lokacie. Niemniej jednak formuła rozgrywek i postawa Będzina w tym meczu, jak również w innych w ich wykonaniu, jest właśnie taka nieobliczalna i waleczna - mówi środkowy ekipy z Lubina Adam Michalski. - W swoich szeregach MKS posiada doświadczonych zawodników, którzy potrafią grać w siatkówkę i wykorzystać element dekoncentracji z naszej strony. Mimo wszystko w tej lidze i przy jej obecnej formule najważniejsza jest wygrana, którą odnieśliśmy my - kontynuuje siatkarz.
Jutro z kolei po drugiej stronie siatki stanie Effector Kielce. W meczu 5. kolejki podopieczni trenera Daszkiewicz spotkali się w Cuprum w hali Regionalnego Centrum Sportowego. Wtedy górą byli "miedziowi", którzy zwyciężyli 3:0. MVP tego spotkania został wybrany Mateusz Malinowski. A jak będzie tym razem? - Jutrzejszy mecz będziemy rozgrywali w innym obiekcie, tj. w Chęcinach. Jest to nietypowa dość sala, więc już dziś podczas treningu planujemy się do niej przystosowywać. To zdecydowanie niski obiekt, w którym jest dosyć mało miejsca. Nam to na pewno nie będzie pomagać a dla zespołu z Kielc może okazać się ogromnym atutem - mówi Adam Michalski - My jednak skupiamy się na swoich graniu, na odpowiedniej koncentracji oraz na kontroli jutrzejszego meczu, żeby finalnie udało się go wygrać - zakończył siatkarz Cuprum.
Czego nasi siatkarze najbardziej muszą się obawiać ze strony przeciwnika? Należy wziąc po uwagę, że Effector zagra bez kontuzjowanego Mateusza Bieńka, który w większości meczów stanowił o ich sile na srodku środku oraz często również w polu serwisowym. - Strata Mateusza Bieńka dla zespołu z Kielc jest na pewno dotkliwa, ponieważ to wyróżniający się zawodnik w zespole. Zawsze wnosi dużo walorów zarówno do klubowej ekipy jak i do reprezentacji - mówi Adam Michalski. - Mimo wszystko jednak siatkówka to gra zespołowa i liczy się drużyna, która odpowiednio walczy z swoimi słabościami. Na pewno zaletami naszych przeciwników w Kielcach jest jeszcze paru innych zawodników, którzy stanowią o sile zespołu, jak np. Sławomir Jungiewicz czy Adrian Buchowski. Skupiamy się więc na wszystkich zawodnikach a nie na nieobecności Mateusza Bieńka - kontynuuje siatkarz "miedziowych".
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.