PlusLiga | 2016-02-15 12:47:29 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl
- Przed meczem ze Skrą byliśmy pod ogromną presją, widać było nerwowość na treningach, bo ostatnio nie graliśmy dobrze. Ale chłopaki pokazali charakter. Brawo oni - powiedział szkoleniowiec LOTOSU Trefl Gdańsk po sobotnim starciu z PGE Skrą Bełchatów, wygranym 3:0. Przyznał, że we wtorek przeciwko Zenitowi Kazań jego podopieczni zagrają bez presji.
PLUSLIGA.PL: Trzy punkty wywalczone w sobotniej rywalizacji ze Skrą Bełchatów są dla LOTOSU na wagę złota?
ANDREA ANASTASI: To był dla nas arcyważny pojedynek. Wygrana pozwoliła nam utrzymać się w walce o drugą lokatę w klasyfikacji. Wróciliśmy do treningów pełni pozytywnej energii i motywacji, bo wiemy, że wciąż jesteśmy w czołówce ligi. Chłopaki pokazali charakter. Brawo oni.
Co, poza wynikiem, najbardziej ucieszyło pana w grze gdańskiej drużyny?
- We wcześniejszej potyczce, z Częstochową nie pokazaliśmy dobrej siatkówki. W sobotę najważniejszą informacją dla mnie było to, że podstawowi gracze - Mateusz Mika i Sebastian Schwarz wracają do dobrej dyspozycji. Nie są jeszcze w topowej formie, ale dzień po dniu prezentują się lepiej. Oni są ważni dla drużyny nie tylko pod względem sportowym, ale także czysto ludzkim. Mika wrócił z Berlina w fatalnym stanie, nie nadawał się do gry.
Ten zawodnik od półtorej roku lat gra praktycznie non stop.
- To akurat jest naturalne. Jednak po spotkaniu w Będzinie podjąłem decyzję, że on musi odpocząć. Z Rzeszowem moglibyśmy przegrać także w pełnym składzie, a gdybyśmy polegli z Modeną, to zostałaby jeszcze szansa awansu do II rundy Ligi Mistrzów w Nowym Sadzie. Udało nam się wygrać z Włochami i zyskać czas na odpoczynek dla tych zawodników, którzy tego potrzebowali. Sebastian Schwarz na przykład dobrze zagrał dopiero w minioną środę.
*Rozmawiała: Ilona Kobus
**więcej na: plusliga.p,
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.