PlusLiga | 2016-02-13 21:48:39 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Rzeszowianie wyjechali z Jastrzębia z pełną pulą punktów. Od początku spotkania narzucili swój rytm gry, nie pozwalając gospodarzom na rozwinięcie skrzydeł. Jastrzębianie nie mieli dziś żadnych argumentów, by przeciwstawić się sile rzeszowian. Grę teamu Asseco dobrze prowadził Lukas Tichacek, za co w konsekwencji otrzymał statuetkę MVP.
Pierwszą partię zdecydowanie lepiej rozpoczynają przyjezdni, którym udaje się od razu wypracować kilka punktów przewagi nad gospodarzami (0:4). Widząc taki stan rzeczy szybko o przerwę dla swoich podopiecznych prosi Mark Lebedew, ale po powrocie na plac gry wynik nie ulega znacznym modyfikacjom i to rzeszowianie mogą czuć się zdecydowanie pewniej (3:7). Na pierwszej przerwie technicznej podopieczni Andrzeja Kowala prowadzą różnicą czterech punktów po skutecznym ataku Dawida Dryji ze środka siatki (4:8). Rzeszowianie nie zwalniają tempa i kontrolują przebieg tej partii, mając na skrzydle armatę w postaci Bartosza Kurka (11:14). Druga regulaminowa przerwa to utrzymanie wcześniej wypracowanej różnicy punktowej pomiędzy ekipami po skutecznym bloku na Muzaju (12:16). Bardzo pewna gra przyjezdnych z Rzeszowa pozwala im na zdecydowane kroki służące poprawie swojego wyniku punktowego (14:21). Końcówka seta to popis umiejętności gości, którzy w konsekwencji pewnie wyrywają partię inaugurującą tą batalię po asie serwisowym Jaeschkego (15:25).
Początek drugiej partii zdecydowanie przypomina seta poprzedniego i zaczyna się o zdobycia kilku punktów przez rzeszowskich siatkarzy. Już przy stanie 0:3 do szybkiej reakcji na wydarzenia boiskowe zmuszony jest Mark Lebedew. Na niewiele się to zdaje i dwa kolejne punkty padają na konto przyjezdnych (0:5). Na pierwszej przerwie technicznej rzeszowscy siatkarze utrzymują przewagę wypracowaną na początku tej partii i prowadzą różnicą pięciu oczek po ustawieniu skutecznego podwójnego bloku na Muzaju (3:8). Powrót na plac gry nie przynosi gospodarzom nic dobrego i po kolejnym dobrym ataku Dryji jastrzębianie tracą do rywali już sześć punktów. Nieskończony atak Kurka oraz udane zagranie van Lankvelta niweluje nieco różnice punktowe i tym razem o przerwę dla swojego zespołu prosi Andrzej Kowal (10:13). Cały trud gospodarzy zostaje zniwelowany przez błąd Haina w polu serwisowym i dobra zagrywka Holmesa i na drugiej regulaminowej przerwie następuje powrót do wysokiej przewagi po stronie gości (11:16). Rzeszowianie bezlitośnie wykorzystują każdą możliwość powiększenia swojej przewagi (13:19). Do końca tego seta gospodarze są w stanie zdobyć tylko dwa punkty i w konsekwencji partia numer dwa kończy się ponownie bezpiecznym prowadzeniem gości (15:25).
Resovia niesiona swoją dobrą grą ani na chwilę nie zwalnia tempa i kolejnego seta zaczyna od zbudowania sobie choćby minimalnej przewagi (1:4). W ataku nie potrafi odnaleźć się zmiennik Muzaja, Strzeżek. Daje to Asseco Resovii doskonałą okazję do powiększenia swojej przewagi (6:12). Tichacek jest w komfortowej sytuacji i może uruchamiać w ataku wszystkie strefy. Po plasie Kurka rzeszowianie na drugiej przerwie technicznej prowadzą już różnicą aż ośmiu punktów (8:16). Nieco nadziei w serca jastrzębskich kibiców wlewa jeszcze dobra zagrywka Formeli, co zmusza trenera Kowala do przywołania swoich podopiecznych na krótką chwilę rozmowy (12:18). W ataku nie myli się dziś Dryja i to rzeszowski team jest coraz bliżej zainkasowania na swoje konto pełnej puli punktów za to spotkanie (12:22). Egzekucję jastrzębian oddala jeszcze blok na Penchevie (14:23). Całe spotkanie kończy się widoczną dominacją Asseco Resovii i wysoką wygrana w trzeciej partii (14:25).
Jastrzębski Węgiel - Asseco Resovia Rzeszów 0:3 (15:25, 15:25, 14:25)
Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Masny, Boruch, Sobala, van Lankvelt, Derocco, Mihułka (L) oraz Popiwczak (L), Hain, Sharanovich, Formela, Gil;
Asseco Resovia Rzeszów: Tichacek, Kurek, Holmes, Dryja, Jaeschke, Penchev, Ignaczak (L);
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.