PlusLiga | 2016-02-13 17:06:35 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: inf. własna
Pełne emocji spotkanie Skry i Lotosu Trefla zakończyło się pewną wygraną gospodarzy. Gdańszczanie zdominowali fenomenalną grą środkiem bełchatowskich siatkarzy i nie dali im zwyciężyć ani jednego seta. Skra Bełchatów po trudnych poprzednich pojedynkach, w dzisiejszym meczu jakby opadła z sił i nie potrafiła nawiązać walki z rywalami. MVP spotkania został Wojciech Grzyb.
Skra w pierwszych akcjach słabo odnajduje się na boisku. Schwarz dwukrotnie zatrzymuje Wlazłego, co daje kilka punktów przewagi Treflowi. Szybko wyszli na prowadzenie gdańszczanie, ale przy stanie 6:3, zaczęli popełniać sporo błędów i Skra straty odrobiła. Od przerwy technicznej toczyła się walka punkt za punkt. Przejezdni zyskali "oczka" po błędach gdańszczan i sytuacja na kolejnej przerwie już była lepsza dla bełchatowian. As serwisowy Murphy'ego Troya zmusił selekcjonera Bełchatowa do wzięcia czasu. Sytuacja Skry nie wyglądała dobrze, a akcje ze skrzydeł kończyły się dla nich nieudanie. Goście przegrywali już 15:10. W końcówce udało się im straty nieco zniwelować, jednak cały to gdańszczanie lepiej spisywali się w grze. Schwarz dominował w ostatnich piłkach seta i jemu właśnie dwa punkty i zwycięstwo w pierwszej odsłonie przypisują zawodnicy z Gdańska.
Z kłopotami także drugą partię rozpoczynają siatkarze z Bełchatowa. Wlazły zostaje zablokowany przez mocny środek Gdańska i już po raz kolejny gdańszczanie udowadniają jak ważny jest ten element w budowaniu przewagi. Mika triumfuje na zagrywce i już tworzą się trzy punkty przewagi dla Trefla. Podobnie jak w secie pierwszym straty gości przed przerwą zostały pomniejszone, ale już chwilę po niej przewagę znowu zaczęli wypracowywać gospodarze. Conte pomylił się na zagrywce, a na tablicy widniało już sześciopunktowe prowadzenie Trefla. Skra starała się nadrobić "oczka", jednak straty były już zbyt duże, a gra gdańszczan nie pozwalała jej zniwelować. Partię zakończył Rodriguez, który pomylił się w polu serwisowym i posłał piłkę w aut.
Na prowadzenie w trzecim secie wyszła Skra po dwóch blokach Andrzeja Wrony. Długo jednak Trefl nie pozwolił nacieszyć się przewagą Bełchatowi i po skończonej kontrze, to Gdańsk wyszedł na prowadzenie. Bełchatów coraz to słabiej spisywał się w ataku, brakowało porozumienia również w przyjęciu piłki, a tego typu błędy tylko podbudowywały ekipę Anastasiego. Zmiany Miguela Falaski nie pomogły Skrze objąć prowadzenia jeszcze przed przerwą techniczną, mało tego ciągle to gdańszczanie pewnie utrzymywali różnicę punktową. Kolejny błąd w ataku Wlazłego i Gdańsk prowadził już siedmioma "oczkami". Gdańszczanie przy tym stanie mogli prowadzić spokojną grę do końca spotkania. Bełchatów w trzecim secie stracił grunt pod nogami i dał Treflowi szybko partię zwyciężyć. Przy stanie 24:16 asa serwisowego posłał Falaschi i tym samym zakończył spotkanie z wynikiem 3:0.
Lotos Trefl Gdańsk – PGE Skra Bełchatów 3:0
(25:17, 25:20, 25:16)
Składy zespołów:
Trefl: Grzyb, Falaschi, Schwarz, Gawryszewski, Troy, Mika, Gacek (libero) oraz Czunkiewicz
Skra: Wlazły, Conte, Wrona, Uriarte, Marechal, Piechocki (libero) oraz Kłos, Janusz, Gromadowski i Rodriguez
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.