PlusLiga | 2016-02-02 15:04:02 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: indykpolazs.pl
— W niedzielę w Uranii zrobimy wszystko, żeby w końcu wygrać, bo coś od początku roku nie możemy tutaj odnieść zwycięstwa. Zrobimy to chociażby dla naszych kibiców, którzy tak licznie nas wspierają - zapowiada Marcin Waliński.
Pierwszy i drugi set uciekał wam w końcówkach, trzeci natomiast zagraliście bardzo dobrze, bo wygraliście różnicą aż siedmiu punktów. Potrzebowaliście czasu, żeby dobrze wejść w ten mecz?
Marcin Waliński: — Można powiedzieć, że zaczynaliśmy trochę jak 'diesel'. Właśnie od tego trzeciego seta zaczęliśmy grać tak naprawdę, mecz toczył się punkt za punkt i właśnie w końcówkach Jastrzębski Węgiel nam uciekał. W trzecim secie mieliśmy przewagę, doprowadziliśmy to wszystko do końca. W czwartym secie też mieliśmy swoje szanse żeby wygrać, ale niestety nie wykorzystaliśmy tego. To się zemściło, wszedł atakujący z Jastrzębia i trafił. Nie wiem czy ktoś by to przyjął, kto by tam stał, ale fakt jest taki, że trafił do linii i set się zakończył.
Jesteście zadowoleni ze swojej postawy na boisku? Prowadziliście wyrównaną walkę, a Jastrzębski Węgiel znajduje się o jedno miejsce wyżej w tabeli niż wy.
— Na ten moment ciężko jest powiedzieć, czy jesteśmy zadowoleni. Na pewno najważniejsze jest to, że daliśmy radę się podnieść i zaczęliśmy grać, bo jeśli przegralibyśmy szybko 0:3, to nie byłoby co zbierać, a tutaj mamy jakiś zalążek, jest światełko, że potrafimy się podnieść i zacząć grać. Czwarty set był na przewagi, tego seta każdy mógł wygrać. My popełniliśmy za dużo błędów, bo też mieliśmy swoje szanse, żeby wygrać. Jastrzębski zaryzykował i skończyło się wygraną dla nich. Taki jest sport, niestety.
Mimo tego, że przegraliście seta, który zakończył się dopiero po 35 punkcie, to jesteście zadowoleni z tego, że toczyliście wyrównaną walkę z przeciwnikiem?
- — Ciężko to określić. Nie wiadomo czy cieszyć się z tego, że prowadziliśmy z nimi wyrównaną walkę, czy to, że wróciliśmy do tego meczu - to jest chyba najważniejszy fakt. Ten set na przewagi to już nasze błędy. Mieliśmy kilka piłek na skończenie seta, nie wykorzystaliśmy tego, zrobili to przeciwnicy i to oni się cieszyli z wygranej i to oni zgarnęli trzy punkty w Uranii, a nie my. Punkty nie zostały u nas, nawet ten jeden, bo wiadomo, że jeśli wygralibyśmy tego seta to moglibyśmy ten jeden punkt sobie zapisać.
więcej na: indykpolazs.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.