PlusLiga | 2016-02-01 20:28:35 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Niezwykle ciekawe spotkanie rozegrały ze sobą ekipy z Olsztyna i Jastrzębia. Hala Urania była dziś świadkiem niesamowitych wydarzeń zwłaszcza w czwartej partii, która zadecydowała o tym, że trzy punkty wracają na Śląsk. Decydująca partia miała najbardziej zacięty przebieg, co sprawiło, że kibice nie mogli narzekać na brak emocji. W tym dramatycznym pojedynku statuetkę MVP trzymał w swoich rękach Maciej Muzaj.
Dłuższą wymianę skutecznym atakiem z prawego skrzydła kończy Adamajtis (1:0). Jastrzębianie jednak szybko zdobywają dwa punkty z rzędu (1:2). Od razu w ataku melduje się Muzaj, ale olsztynianie nie zamierzają pozwolić na powiększenie się różnicy punktowej (2:3). Po obu stronach siatki nie brakuje błędów w polu serwisowym (4:4). As serwisowy Muzaja sprawia, że jego team osiąga dwa punkty przewagi (4:6). Na pierwszej przerwie technicznej minimalną przewagę uzyskują goście po ataku Borucha ze środka siatki (7:8). Po powrocie na plac gry nawiązuje się ostra rywalizacja toczona punkt za punkt (9:9). Dobra gra blokiem jastrzębskich siatkarzy pozwala na ponowne wypracowanie sobie niewielkiej przewagi (9:11). Udany atak Shafranovicha zmusza trenera Gardiniego do przywołania swoich podopiecznych na krótką chwilę rozmowy (9:12). Po zepsutej zagrywce jastrzębian swoją szansę w ataku wykorzystuje Adamajtis (12:13). Blok gospodarzy bardzo szybko doprowadza do remisu (13:13). Druga przerwa techniczna to powrót do dwóch punktów przewagi po stronie gości dzięki skutecznej zagrywce Muzaja (14:16). Powrót na plac gry przynosi kilka dobrych wymian po obu stronach siatki (14:17). Skuteczna gra jastrzębskich blokujących sprawia, że przewaga ekipy ze Śląska powiększa się już do czterech oczek (15:19). Przy stanie 15:20 ponownie o czas prosi szkoleniowiec gospodarzy. W ataku nie myli się Muzaj i to Jastrzębski Węgiel jest coraz bliżej zakończenia tej partii na swoją korzyść (16:21). Piłka setowa dla przyjezdnych pada po ataku Derocco ze środka drugiej linii (19:24). Set kończy się ostatecznie długą wymianą zakończoną przez Muzaja (21:25).
Drugą partię od dwóch punktów przewagi rozpoczynają przyjezdni (0:2). Pierwszy punkt dla olsztynian zdobywa Waliński (1:3). Prze potrójny blok gości nie przebija się Adamajtis (2:5). Kilka błędów po jastrzębskiej stronie siatki bardzo szybko doprowadza do remisu (7:7). Na pierwszej przerwie technicznej goście mają jednak minimalną przewagę po kolejnym ataku Muzaja (7:8). Po wznowieniu gry rozpoczyna się walka punkt za punkt (10:10). Przez blok olsztynian nie przebija się Muzaj (11:10). Olsztynianie zaczynają nabierać coraz więcej pewności w swojej grze i dotrzymują kroku rywalom (14:14). Druga regulaminowa przerwa to minimalna przewaga na koncie przyjezdnych (15:16). Obie ekipy kontynuują walkę o każdy punkt (18:18). W najważniejszym momencie seta jastrzębianie wypracowują sobie niezwykle cenne dwa punkty przewagi (19:21). Przy stanie 20:23 swoich podopiecznych na krótką rozmowę przywołuje Andrea Gardini. Kolejna nieudana akcja ponownie zmusza trenera olsztynian do reakcji na wydarzenia boiskowe (20:24). Zmagania w tej partii kończą się nieudanym atakiem po stronie gospodarzy (20:25).
Od błędu po stronie gości rozpoczyna się rywalizacja w trzeciej partii (1:0). Oba teamy pokazują wolę walki i żadna z nich nie jest w stanie wypracować sobie od razu choćby minimalnej przewagi (3:3). W tej partii pojawia się duża ilość błędów własnych po obu stronach siatki (6:5). Pierwsza przerwa techniczna to już trzy punkty przewagi na koncie gospodarzy po asie serwisowym Walińskiego (8:5). Przy stanie 9:5 o pierwszą przerwę w tym spotkaniu prosi Mark Lebedew. Gospodarze, ku uciesze zgromadzonych w olsztyńskiej hali kibiców, pokazują, że nie zdeprymowała ich przegrana w dwóch poprzednich partiach i utrzymują na swoim koncie wypracowaną wcześniej przewagę (12:9). Na lewym skrzydle zatrzymany blokiem zostaje Derocco (14:9). Przy stanie 15:9 ponownie reaguje szkoleniowiec śląskiej ekipy. Druga regulaminowa przerwa to sześć oczek przewagi na koncie akademików z Olsztyna (16:10). Nieco dłuższa wymiana zakończona zostaje skutecznym atakiem Adamajtisa z prawego skrzydła (18:12). Jastrzębianie, po dokonaniu licznych zmian przez trenera, nie zamierzają się tak łatwo poddać i próbują odrobić straty, a asekuracyjnie o chwilę rozmowy ze swoimi podopiecznymi prosi Andrea Gardini (19:15). W dalszym ciągu jednak w zdecydowanie lepszej sytuacji w tym secie pozostają gospodarze (21:16). Potrójny blok olsztynian przynosi możliwość zakończenia tej partii (24:17). Set kończy się błędem Strzeżka w polu serwisowym (25:18).
W czwartej partii rywalizacja ponownie rozpoczyna się od walki punkt za punkt (2:2). Po ataku Adamajtisa, Waliński myli się w polu serwisowym (3:3). As serwisowy Stoilovica daje gospodarzom dwa punkty przewagi (7:5). Na pierwszej przerwie technicznej gospodarze prowadzą już różnicą trzech punktów (8:5). Jastrzębianie pomimo chwilowych kłopotów szybko doprowadzają do remisu (8:8). Po skutecznym bloku Derocco ekipa ze Śląska ma na swoim koncie jeden punkt więcej (8:9). Na boisku trwa twarda walka punkt za punkt (11:11). Druga przerwa techniczna nieco więcej wytchnienia daje przyjezdnym, którzy po ataku Sobali ze środka siatki mają na swoim koncie dwa punkty więcej (14:16). Nieco dłuższa wymiana kończy się zdobyciem wyrównującego punktu przez Adamajtisa (18:18). Przytomność Koelewijna na siatce pozwala gospodarzom na osiągnięcie punktu przewagi. W tej sytuacji o czas dla swojej ekipy prosi Mark Lebedew (19:18). Skuteczny blok jastrzębian zmusza trenera Gardiniego do zastosowania podobnego manewru (19:20). W najważniejszej fazie seta po raz kolejny mnożą się błędy własne (21:21). Pierwsi w posiadaniu piłki, dającej możliwość zakończenia tej partii są olsztynianie po kolejnej długiej wymianie, tym razem zakończonej przez Walińskiego (24:23). Po ataku Shafranovicha w posiadaniu piłki meczowej są jastrzębianie, a przerwę wykorzystuje Andrea Gardini (24:25). Obie ekipy nie zamierzają szybko schodzić z parkietu (28:28). Set numer cztery kończy się asem serwisowym Muzaja i tym samym trzy punkty jadą na Śląsk (33:35).
Indykpol AZS Olsztyn – Jastrzębski Węgiel 1:3 (21:25, 20:25, 25:18, 33:35)
Składy zespołów:
Indykpol AZS Olsztyn: Adamajtis, Waliński, Woicki, Stoilović, Zajder, Bednorz, Koelewijn, Potera (L) oraz Bieńkowski, Gulak;
Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Masny, Boruch, Derocco, Shafranovich, Sobala, Popiwczak (L) oraz Strzeżek, van Lankvelt, Bachmatiuk, Gil, Śliż;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.