Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2016-01-31 23:28:27 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: plusliga.pl

Kevin Tillie: Przed nami kolejny wymagający turniej

Fot.: Magdalena Gajek

ZAKSA Kędzierzyn Koźle pokonała na Torwarze AZS Politechnikę Warszawską 3:1 i z 41. punktami umocniła się na pozycji lidera PlusLigi. W najbliższy weekend podopieczni Ferdinando De Giorgi zagrają o Puchar Polski, który stracili w ubiegłym roku.

Zespół z Kędzierzyna pokonał AZS Politechnikę Warszawską w trzech setach, choć można było odnieść wrażenie, że nie graliście na 100 procent swoich możliwości. Dodatkowo były roszady w składzie. Pan wszedł na boisko dopiero w drugim secie. Czy był plan, aby w Warszawie mógł pan odpocząć?

KEVIN TILLIE:
- Rzeczywiście musiałem wspomóc kolegów, a wejście na boisko w drugim secie, po dłuższej przerwie w kwadracie dla rezerwowych, nigdy nie jest łatwe. Rozmawiałem przed tym spotkaniem z trenerem, który powiedział mi, że jeśli będę chciał wejść na boisko w Warszawie, to oczywiście będę mógł wspomóc kolegów na przyjęciu. Nie było w planach, abym był w wyjściowej szóstce, ale cały czas byłem gotowy na grę.

Brak pana w wyjściowym składzie był spowodowany jakąś kontuzją, czy po potrzebował pan trochę czasu na odpoczynek?

- Szczerze mówiąc, potrzebowałem trochę odpoczynku. Po turnieju w Berlinie, w którym brałem udział z reprezentacją Francji, byliśmy wszyscy zmęczeni. Dlatego staramy się znaleźć każdą chwilę na odpoczynek i regenerację. Przed nami przecież kolejny wymagający turniej - Puchar Polski we Wrocławiu. W trzy dni, mam nadzieję, rozegramy trzy mecze. Chcę powrócić do jak najlepszej formy przed tym turniejem.

Sobotnie spotkanie wygraliście w trzech setach. Na pierwszy rzut oka, można myśleć, że był to łatwy mecz, ale w końcówkach setów walka trwała do ostatniej piłki. Co sądzi pan o występie Politechniki Warszawskiej?

- Muszę przyznać, że Politechnika zaskoczyła nas swoją dobrą grą w obronie. Większość meczu naprawdę dobrze spisywali się w tym elemencie. Na szczęście dla nas, w najważniejszych momentach setów, zebraliśmy siły i dzięki kilku asom i blokom, udało nam się przeważyć szalę zwycięstwa na naszą korzyść.

Wracając na moment do reprezentacji Francji, czy mocno byliście rozczarowani ostatecznym rezultatem? Do tego turnieju zdobyliście złoty medal Ligi Światowej i mistrzostw Europy. W Berlinie nie udało się stanąć na najwyższym stopniu podium.

- Na pewno byliśmy trochę rozbici po przegranej w finale. Zabrakło nam jednego zwycięstwa, jednego meczu, aby już w styczniu zapewnić sobie udział w igrzyskach olimpijskich. Ważne jest jednak to, że uzyskaliśmy szansę na grę w turnieju interkontynentalnym w Tokio. Zdobycie kwalifikacji w Japonii, to dla francuskiej reprezentacji kolejny cel do osiągnięcia.


*Autor: Dorota Szturm de Hirszfeld
**Całość na plusliga.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane