PlusLiga | 2016-01-30 20:25:25 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna
Aktualni mistrzowie Polski zapisują dzisiaj na swoim koncie kolejne, cenne trzy "oczka". Tym razem punkty do ligowej tabeli zdobyli w wyjazdowym pojedynku z BBTS-em Bielsko-Białą. Na początku każdej partii gospodarze stoczyli zacięty bój z rywalami. Z biegiem czasu inicjatywę przejmowali rzeszowianie, którzy zdecydowanie lepiej rozgrywali końcówki. Dzięki temu podopieczni trenera Andrzeja Kowala nie stracili nawet seta. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrano Dmytro Paszyckiego.
Od udanej akcji na środku siatki w wykonaniu Mateusza Sacharewicza, rozpoczął się mecz w hali Pod Dębowcem (1:0). Po chwili asem serwisowym popisał się Marcin Wika (3:1), a udanym atakiem - Olieg Achrem (3:2). Piąte "oczko" zawodnikom gospodarzy przyniósł blok na Bartoszu Kurku (5:2). Wkrótce punktową akcją zameldował się na parkiecie Thomas Jaeschke (7:5). Do remisu doprowadził Russell Holmes skuteczną kiwką (7:7), po czym serwis w siatkę w wykonaniu Fabiana Drzyzgi sprowadził obydwie ekipy na pierwszą przerwę techniczną (8:7).W kolejnych akcjach żadna z drużyn nie potrafiła zdobyć przewagi nad rywalem (10:10). Błąd własny po stronie rzeszowian dał dwa "oczka" przewagi gospodarzom (12:10). Po kolejnej nieudanej akcji w wykonaniu swoich zawodników trener Andrzej Kowal poprosił o przerwę na żądanie (13:10). Po przerwie mocnym zbiciem na lewym skrzydle wykazał się kapitan przyjezdnych (13:11). Gdy rywale doprowadzili do wyrównania o czas poprosił trener gospodarzy (13:13). Słabszą postawę bielszczan w ataku przełamał Bartłomiej Krulicki (14:14). Atak ze środka z drugiej linii w wykonaniu Oliega Achrema sprowadził obydwie ekipy na drugą przerwę techniczną (15:16). Wkrótce Dmytro Paszycki zanotował skuteczną kiwką na środku (17:19). Następnie, po kolejnym straconym punkcie o drugą przerwę poprosił trener Stelmach (17:20), a punkt bezpośrednio z zagrywki dodał Russell Holmes (17:21). Błąd Mateusza Sacharewicza dał pierwszą piłkę setową gościom (19:24). Dotknięcie siatki po stronie BBTS-u pozwoliło zapisać zwycięstwo w pierwszej odsłonie przyjezdnym (19:25).
Druga partia spotkania zaczęła się autowym atakiem w wykonaniu Bartosza Kurka (1:0), po czym zatrzymany na siatce został Siergiej Kapelus (1:2). Po chwili na tablicy wyników widniał już remis (3:3). Wkrótce punktowym blokiem na przyjmującym Asseco popisał się bielski blok (5:4). Gdy w polu serwisowym pojawił się Bartosz Janeczek, dodał "oczko" prosto z zagrywki (6:4). Błąd własny gości sprowadził obydwie ekipy na drugą przerwę techniczną (8:7). Po najdłuższej akcji tego spotkania punktowym blokiem popisał się Mateusz Sacharewicz (10:8). W kolejnych akcjach utrzymywało się prowadzenie gospodarzy (13:11). As serwisowy w wykonaniu Oliega Achrema doprowadził do wyrównania wyniku (13:13). Ten sam zawodnik dal "oczko" przewagi swojej ekipie, a o czas poprosił szkoleniowiec ekipy miejscowych (13:14). Po autowej zagrywce kapitana rzeszowian ponownie pojawił się remis na tablicy wyników (14:14), z kolei punkt zdobyty bezpośrednio z zagrywki dał prowadzenie na drugiej przerwie technicznej Resovii (14:16). Słabą passę gości przełamał Bartosz Janeczek (15:17). Po chwili w kontrze dobrym zbiciem piłki popisał się Marcin Wika (17:18), w konsekwencji czego o czas poprosił trener Kowal. Błąd gości doprowadził do remisu w końcówce tej partii (19:19). Nieporozumienie po stronie gospodarzy dało 22 "oczko" przyjezdnym (20:22). W końcówce toczyła eis zacięta walka punkt za punkt (22:23), z kolei zatrzymany atak na Bartoszu Janeczku dał przyjezdnym pierwszą piłkę setową (22:24). Tym samym o przerwę poprosił Krzysztof Stelmach. Przy stanie 23:24 czas wziął trener Kowal. Serwis w siatkę w wykonaniu Dmytro Bogdana zakończył kolejnego seta (22:25).
Przy zagrywce Marcina Wiki zawodnicy ekipy gospodarzy uzyskali trzypunktowe prowadzenie (4:1), jednak skuteczne akcje po stronie przyjezdnych doprowadziły do wyrównania wyniku (7:7). Po przerwie technicznej autową kiwką popisał się Bartosz Janeczek (7:9). Po chwili na tablicy wyników pojawiło się wyrównanie wyniku (10:10). Następnie mocnym atakiem na środku siatki popisał się Mateusz Sacharewicz (13:12). Obydwie drużyny na drugą przerwę techniczną sprowadził Nikolaj Penchew (15:16). Za sprawą autowego ataku Oliega Achrema zapanował remis 18:18. W kolejnej akcji zatrzymany potrójnym blokiem został ten sam zawodnik, zaś trener Kowal poprosił o przerwę na żądanie (19:18). Przed zagrywką w wykonaniu b Dawida Dryji o przerwę poprosił trener przyjezdnych (20:20). Dobrym atakiem na 22:21 popisał się Bartosz Janeczek, po czym podwójny blok zatrzymał armatę przyjezdnych - Bartosza Kurka (23:21). W końcówce trener Stelmach poprosił swoich siatkarzy na przerwę (23:22). Skuteczna zagrywka Dmytro Paszyckiego dała punkt na miarę piłki meczowej dla rzeszowian (23:24). Kolejną akcję na zakończenie meczu ofiarował swojej drużynie Russell Holmes po punktowym bloku na atakującym gospodarzy (24:25). Analogiczna akcja zakończyła mecz (25:27).
BBTS Bielsko-Biała - Asseco Resovia Rzeszów 0:3 (19:25, 23:25, 25:27)
składy zespołów:
BBTS Bielsko-Biała: Janeczek, Kapelus, Krulicki, Sacharewicz, Wika, Pilarz, Lewis (libero) oraz Kwasowski, Bogdan, Siek, Neroj
Asseco Resovia Rzeszów: Holmes, Kurek, Jaeschke, Achrem, Drzyzga, Paszycki, Ignaczak (libero) oraz Dryja, Penczew, Witczak
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.