Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2016-01-29 22:34:05 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: W Sosnowcu bez niespodzianki

Fot.: Magdalena Gajek

W pierwszym meczu piętnastej kolejki PlusLigi, MKS Będzin podjął Skrę Bełchatów. Po secie otwierającym spotkanie zebrani kibice mogli być zadowoleni z poziomu gry, jaki prezentowały obie drużyny, jednak w kolejnych partiach zawodnicy MKS-u nie byli już w stanie postawić skutecznego oporu bełchatowianom. MVP spotkania został Nicolas Uriate.

Mecz lepiej zaczął się dla gospodarzy. Po przekroczeniu linii trzeciego metra przez Mariusza Wlazłego na tablicy widniał wynik 2:0. Drużyna przyjezdna szybko nadrobiła straty za sprawą ataku Facundo Conte i zablokowaniu Michała Żuka 4:5. Po przerwie technicznej Mariusz Wlazły popsuł zagrywkę (7:8). Bełchatowianie straszyli rywali blokiem. Wkrótce skuteczny na siatce okazał się Karol Kłos (7:10). Będzinianie przez błędy przeciwników i punktowej zagrywce Michała Kamińskiego wyszli na prowadzenie 15:14. Gospodarze toczyli wyrównaną walkę punkt za punkt. Po kiwce Macieja Pawlińskiego był remis 19:19. Drużyna gości przyśpieszyła w końcówce, a bohaterem ostatni akcji był Mariusz Wlazły, który najpierw przebił się przez blok rywali, a następnie umiejętnie splasował piłkę na 23:25.

Drugą odsłonę spotkania efektownie rozpoczął Andrzej Wrona ustawiając pojedynczy blok (1:3). Maciej Pawliński dzięki punktowej zagrywce wyrównał wynik 5:5. Siatkarze zeszli z boiska na regulaminowy czas po zepsutym ataku Michała Kamińskiego 7:8. Przerwa podziałała pozytywnie na zawodników MKS-u. Gospodarze po raz kolejny zdobyli punkt bezpośrednio z zagrywki, bełchatowianie nie byli w stanie przyjąć serwisu Harrisona Peacocka, po czym trener Miguel Falasca poprosił o czas dla swojego zespołu (10:8). Przerwa nie zdekoncentrowała miejscowych i po kolejnym punktowym bloku prowadzili 12:8. Israel Rodriguezz wykorzystał ręce blokujących by posłać piłkę na aut, dzięki czemu Skra odrobiła straty (14:14). Od tego momentu gospodarze „zacięli się” i nie byli w stanie powstrzymać rywala. Asem serwisowym popisał się Nicolas Uriarte, a Skra prowadziła już 14:21. Seta zakończył Karol Kłos atakując ze środka siatki 19:25.

Trzeci set rozpoczął się od nieznacznej przewagi bełchatowian. Po popsutej zagrywce Michała Żuka przyjezdni prowadzili 2:4. Marcel Gromadowski umiejętnie przedarł się przez blok rywali zdobywając dla swojego temu siódmy punkt (5:7). Na przerwie technicznej po raz pierwszy w tym spotkaniu prowadzili gospodarze. Po czasie toczyła się wyrównana walka, jednak wraz ze zdobyciem trzynastego „oczka” będzinianie ponownie się zablokowali i nie byli w stanie postawić skutecznego oporu, tracąc seriami punkty. Mecz zakończył Nicolas Uriarte asem serwisowym (16:25).

MKS Będzin – PGE Skra Bełchatów 0:3 (23:25, 19:25, 16:25)

Składy drużyn:

MKS Będzin:
Pawliński, Gaca, Warda, Peacock, Żuk, Kamiński, Kaczmarek (libero) oraz Stysiał (libero), Schamlewski, Laane, Batchkala, Oczko, Piotrowski i Peszko;

PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Kłos, Conte, Wrona, Uriarte, Marechal, Milczarek (libero) oraz Piechocki (libero), Lisinac, Stanković, Gromadowski i Rodriguez.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane