Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2016-01-24 18:50:23 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: plusliga.pl

Wojciech Jurkiewicz: Mamy za co się rewanżować

Fot.: Magdalena Kudzia

Łuczniczka Bydgoszcz wygrała trzeci mecz w tym roku, pokonując w sobotni wieczór Indykpol AZS Olsztyn 3:1. - Cieszymy się ze zwycięstwa, bo to był ważny mecz. Trzy punkty dzielą nas od ósmego miejsca i robi się coraz ciaśniej w tej środkowej części tabeli, do której aspirujemy - przyznał kapitan Łuczniczki, Wojciech Jurkiewicz.

Zrewanżowaliście się za ten inauguracyjny mecz w Olsztynie. Ważne jest też to, że gonicie Indykpol AZS w tabeli - tracicie do rywali już tylko trzy punkty.

WOJCIECH JURKIEWICZ:
- Zaczęliśmy drugą rundę, więc mamy co nadrabiać i za co się rewanżować, bo w tej pierwszej było źle. Cieszymy się ze zwycięstwa, bo to był ważny mecz. Tak jak powiedziałaś, trzy punkty dzielą nas od ósmego miejsca i robi się coraz ciaśniej w tej środkowej części tabeli, do której aspirujemy. Mam nadzieję, że ta dobra seria będzie trwała. 2016 rok zaczął się dla nas dobrze i chcemy to kontynuować.

W pierwszym secie Wasza skuteczność ataku wyniosła 70%. W drugim spadła aż o 50%. Czy to w tym trzeba upatrywać porażki w tej partii?

- Tak, ale zwróciłbym też uwagę na zagrywkę olsztynian. Podjęli ryzyko, które się opłaciło, bo serwowali bardzo mocno i przede wszystkim skutecznie. Nie popełniali wiele błędów. To im pozwoliło zniwelować naszą przewagę i odskoczyć, już ich nie dogoniliśmy. W trzeciej odsłonie była taka walka, jakiej spodziewaliśmy się w tym spotkaniu - punkt za punkt i w samej końcówce rozstrzygnięcie losów seta. Natomiast w czwartej partii od początku kontrolowaliśmy przebieg gry na boisku. Mieliśmy sporą przewagę, którą udało się dowieźć do końca.

Widać, że ta przerwa w lidze Wam pomogła. To była kwestia tego, że mogliście w spokoju skupić się na treningu czy raczej był to czynnik psychologiczny, padły jakieś ostre słowa?

Ostre słowa padały nie raz, bo ta pierwsza część rundy zasadniczej była dla nas bardzo słaba i dużo rzeczy się działo, ale nie było jakichś nerwowych ruchów. Rzeczywiście widać, że przerwa w lidze podziałała na nas pozytywnie. Akurat my jesteśmy przykładem na to, że się przydała. Nasza gra coraz bardziej się zazębia, przede wszystkim jest skuteczniejsza, wygląda to dużo lepiej. Wolałbym w pierwszej rundzie grać brzydko, tak jak graliśmy, ale zdobywać punkty. Tak się jednak nie stało. Teraz myślę, że gramy dużo ładniej a także skuteczniej. Jak dotąd efekty są dobre i zrobimy wszystko, aby to utrzymać.

Teraz czeka Was wyjazdowy mecz w Radomiu, na trudnym terenie. Cerrard Czarni mają na swoim koncie pięć porażek z rzędu, ich gra już nie wygląda tak dobrze jak na początku ligi.

- Trzeba pamiętać, że to jednak cały czas jest Radom, który posiada bardzo wielu dobrych zawodników. To prawda, że są w tym momencie w małym dołku, lecz nie upoważnia nas to do tego, aby być pewnym wygranej. Jedziemy tam na pewno żądni rewanżu, bo lanie, którego doświadczyliśmy u nas głęboko nam zapadło w pamięć i myślimy realnie o trzech punktach, będziemy walczyć. Hala w Radomiu jest specyficzna. Cerrad Czarni cały czas są niebezpieczną drużyną, ale my wierzymy w to co robimy, jaką pracę wykonujemy na treningach i postaramy się to przełożyć za tydzień w Radomiu.

*Autor: Joanna Sikora (plusliga.pl)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane